W Wielkiej Brytanii rozpoczynają się szczepienia przeciwko koronawirusowi. Dlaczego nie w Niemczech gdzie szczepionkę wyprodukowano?

Wielka Brytania jako pierwsza dopuściła do użytku szczepionkę na koronawirusa. Dlaczego nie w Niemczech gdzie ją wyprodukowano? Dlaczego jej wprowadzenie trwa dłużej niż na Wyspach?
Czas czytania: 4 min

Wojciech Szymański

Wielka Brytania jako pierwsza dopuściła do użytku szczepionkę na koronawirusa. Niemiecka prasa komentuje.

Wielka Brytania rozpoczyna masowe szczepienia

„Wielka Brytania rozpoczyna masowe szczepienia przeciwko koronawirusowi – ta wiadomość elektryzuje świat. Akcja ma ruszyć już w przyszłym tygodniu, chodzi o 800 tysięcy dawek" - czytamy w regionalnym niemieckim dzienniku „Volksstimme”.

Komentator gazety pisze, że to odważna decyzja, a Brytyjczycy sporo ryzykują. „Jeśli uda im się w ten sposób stopniowo doprowadzić do uodpornienia społeczeństwa, kraj może stać się wzorem do naśladowania. Ale jeśli coś się nie uda, Boris Johnson i jego rząd będą mogli zacząć się pakować.

Rząd Niemiec stoi wobec tego pod jeszcze większą presją działania. Szczepionkę wyprodukowano przecież w Niemczech. Dlaczego zatem jej wprowadzenie trwa dłużej niż na Wyspach?

Brytyjski minister zdrowia od razu udzielił odpowiedzi na to pytanie. Brytyjski urząd odpowiedzialny za dopuszczanie wyrobów medycznych jest o klasę lepszy niż jego unijny odpowiednik. To złożony z pełną premedytacją hołd brytyjskiej niezależności – tuż przed ostatecznym brexitem”.

Propagandowy pośpiech

Także dziennik „Augsburger Allgemeine” dopatruje się w pospiesznym działaniu Brytyjczyków efektów propagandowych. „To że brytyjski rząd tłumaczy swój pośpiech kłamstwem, twierdząc, że dopuszczenie szczepionki na drodze wyjątku nie ma nic wspólnego z opuszczeniem Unii Europejskiej, okazuje się propagandą, mającą pomóc w szybkim zapomnieniu własnych porażek w walce z pandemią”.

O wizerunkowych korzyściach dla rządu w Londynie pisze także dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”: "To zrozumiałe, że dostępność szczepionki rozbudza nadzieje na szybki powrót do normalnego życia. Dlatego dopuszczenie w trybie awaryjnym szczepionki w Wielkiej Brytanii wywołało wielką radość. Premier Johnson powiedział, że to fantastyczne, bo wiąże się z tym szansa na obniżenie liczby zachorowań i zgonów oraz na likwidację ograniczeń, ciążących gospodarce. To bez wątpienia radosne wieści! W przypadku Wielkiej Brytanii postawiłoby to zarządzanie kryzysowe rządu Johnsona w nieco lepszym świetle".

Komentator „Frankfurter Rundschau” pisze zaś o groźbie szczepionkowego wyścigu. „Wielka Brytania jako pierwszy kraj w Europie dopuściła do użytku szczepionkę na koronawirusa. Można by powiedzieć, że po wyścigu producentów preparatu rozpoczął się wyścig o to, kto pierwszy zacznie prowadzić masowe szczepienia. Można odnieść wrażenie, że cała sprawa nabrała własnej dynamiki i że wszyscy będą teraz pod presją działania, także ci, którzy nie są jeszcze gotowi.

Jak mantrę powtarza się, że w sprawie szczepionki szybkie tempo prac nie odbywa się kosztem staranności. Mimo to, wiele pozostaje jeszcze niejasne. Skąd wziąć nagle personel, który w wielkich halach każdego dnia ma szczepić tysiące osób, skoro system ochrony zdrowia ma braki kadrowe? Pojawia się też pytanie, czy to słuszne, aby w momencie, kiedy dostępna jest tylko jedna szczepionka, podawać ją osobom starszym? Może inny preparat, nad którym trwają pracę, będzie dla nich lepszy?”

 

REDAKCJA POLECA

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Hybryda plug-in czy elektryk? Najpierw sprawdź, gdzie będziesz ładować

  2. 2

    Przepis na pyszny barszcz wigilijny

  3. 3

    Kto jest kim w rodzinie – stopnie pokrewieństwa

  4. 4

    Hierarchia aktów prawnych w Polsce

  5. 5

    Roman Giertych: Wejście w życie tej ustawy oznacza koniec prywatnej własności w Polsce

Exit mobile version