Jak to się dzieje, że w religijnych zwolennikach PiS jest tyle strasznej agresji?

Czas czytania: 2 min

Ostatnio dostałam dużo postów od prawdziwych Polaków, katolików i patriotów, wyznania gorliwie pisowskiego.

To nie są posty anonimowe. Na przykład pan Stanisław Maruda pisze do mnie: "niech ci łeb upierdolą tacy zjebani na umysle jak ty suko, wiedz, że sa ludzie, którzy potrafią jeszcze obronić wiarę, znadziemy cię kurwo, pasozycie społeczny, kanalio ubecka".

Pan Aurel Witt z kolei: "dziwko sprzedajna kurwo, zasługujesz na stryczek",

Marek Harabin, który zamiast zdjęcia umieścił pięknego orła w koronie twierdzi: "niczym nie róznisz się od świni (...) pacierza się ucz bo w ciemnej norze (gdzie się znajdziesz) nie ma światła (...) szmatoskrobanko zacznij się modlić".

To są rzecz jasna jedynie fragmenty. Wszyscy ci panowie - jak rozumiem - mają rodziny, pracę, znajomych, może nawet dzieci? chodzą do kościoła, gdzie wymieniają znak pokoju i przejmują się cierpieniem Jezusa a potem zupełnie bez zażenowania "odważnie" obdarzają bliźnich takim błotem.

Nie wiem co jest gorsze ta nienawiść, która w nich siedzi czy to przyzwolenie, które pozwala im na takie ohydne zachowania bez żadnej obawy, że ktokolwiek ich za to ukarze. Bo o poczuciu wstydu to już trzeba chyba zapomnieć.

Jak to się dzieje, że w religijnych zwolennikach PiS jest tyle strasznej agresji?

 

Fot. Facebook

Magdalena Środa

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Sny, które przychodzą przed śmiercią. Lekarze mówią, że nie są przypadkowe

  2. 2

    Mam 20 lat i mieszkam w Korei Północnej

  3. 3

    Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”

  4. 4

    Wszędzie, byle nie w łóżku. Dlaczego coraz więcej par ucieka z sypialni?

  5. 5

    Tam lepiej nie lądować, czyli najniebezpieczniejsze lotniska na świecie

Exit mobile version