Szukaj w serwisie

×
25 sierpnia 2016

Na planecie Proxima b mogą panować zbliżone do ziemskich warunki życia

Wizualizacja planety Proxima b. Tak raczej nie wygląda jej powierzchnia

Wizualizacja planety Proxima b. Tak raczej nie wygląda jej powierzchnia

Proxima Centauri to gwiazda najbliższa względem naszego Układu Słonecznego. Naukowcy odkryli właśnie, że w okół niej krąży skalista planeta, nieco większa od Ziemi i to w strefie umożliwiającej istnienie na jej powierzchni wody w stanie ciekłym.

Planet Proxima b. znajduje się bardzo blisko swojej gwiazdy Proximy Centauri – oddalona jest od niej „zaledwie” o 7 milionów kilometrów. Dla porównania odległości Ziemi od Słońca to ponad 149 mln km. Proxima b okrąża gwiazdę Proxima Centauri w ciągu 11 dni.

Jednak Proxima Centauri jest tzw. czerwonym karłem - to chłodna gwiazda i jest o wiele mniejsza i ciemniejsza od Słońca. Oznacza to, że planeta może krążyć bliżej gwiazdy i mimo to na jej powierzchni mogą panować łagodne warunki, zbliżone do ziemskich, a temperatura w tym promieniu od gwiazdy pozwala na istnienie wody w stanie ciekłym.

- Odległość tej planety od Proximy Centauri wynosi zaledwie 5 proc. odległości Ziemi od Słońca. Jednak Proxima jest 1000 razy słabsza od Słońca. Tak więc planeta otrzymuje ok. 70 proc. energii otrzymywanej przez Ziemię - wyjaśnia dr Anglada-Escude.

- To czy na powierzchni Proximy b panuje temperatura sprzyjająca życiu zależy od tego czy ma ona atmosferę - dodaje naukowiec. Tylko bowiem tzw. gazy cieplarniane w atmosferze mogłyby spowodować ocieplenie powierzchni planety i zapewnić wystarczające ciśnienie do utrzymania się wody w stanie ciekłym.

O odkryciu poinformował w najnowszym numerze czasopisma "Nature" zespół astronomów pod kierownictwem Guillema Anglada-Escude z Queen Mary University of London.

- Znaleziono już wiele egzoplanet i wiele więcej zostanie jeszcze odkrytych, ale poszukiwania najbardziej podobnej do Ziemi i kolejnych, to doświadczenie całego życia dla nas wszystkich. - komentował wyniki prac swojego zespołu Guillema Anglada-Escude.

- Po raz pierwszy mamy egzoplanetę w naszym zasięgu, która może być gospodarzem dla żywych organizmów - mówi Mikko Tuomi, astronom z University of Hertfordshire.

Mimo, że najbliższa Słońcu, Proxima odległa jest o 40 bilionów km (4,2 lat świetlnych) - przy obecnej technologii, podróż tam musiałaby trwać tysiące lat. Przebycie takiej odległości zajęłoby odrzutowemu samolotowi pasażerskiemu prawie 5 mln lat.

W odróżnieniu od gwiazd takich jak Słońce, czerwone karły, jakim jest Proxima Centauri są niebezpieczne. Wyrzucają bowiem duże ilości materii w przestrzeń, w postaci tzw. protuberancji. Emitują też znacznie więcej promieniowania rentgenowskiego.

- Oczywiście, dzisiaj dostanie się tam to fantastyka naukowa. Ale myślimy nad tym i nie jest już czystym akademizmem wyobrażenie sobie, że pewnego dnia wyślemy tam sondę - powiedział dr Anglada-Escude.

 

thefad.pl / kurier PAP



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję