Andrzej Saramonowicz: Jak wygląda przyjazne pisowskie państwo w czasie pandemii (krótkie objaśnienie w 6 punktach)

Andrzej Saramonowicz
Jak wygląda przyjazne pisowskie państwo w czasie pandemii (krótkie objaśnienie tzw. filozofii w sześciu punktach)
1. Wszyscy polscy obywatele są potencjalnymi kłamcami i oszustami, więc nie można im ani trochę ufać.
2. Ogólnoświatowa pandemia to idealne warunki, by potencjalni kłamcy i oszuści zmienili się w rzeczywistych. Nie wolno do tego dopuścić pod żadnym pozorem.
3. W każdym państwowym urzędzie i w każdej państwowej instutucji (ministerstwach, urzędach skarbowych, zusach itp. itd.) należy zatem podchodzić do każdego polskiego obywatela jak do rzeczywistego kłamcy i oszusta. Testy na uczciwość są znacznie ważniejsze od testów na koronawirusa.
4. Dlatego pomoc państwa w czasie zarazy i lockdownu zostanie udzielona wyłącznie tym, którzy udowodnią swoją uczciwość (rozumianą wyłącznie wedle zasad ustanowionych przez Jarosława Kaczyńskiego i przekazanych przez niego w formie ustnej prezydentowi, rządowi oraz parlamentowi) w wielostopniowych przesiewach dokonywanych przez urzędniczych tropicieli, opłacanych regularnie z budżetu państwa i sowicie nagradzanych za odrzucanie wszystkich wniosków, które zostaną uznane za niewystarczająco udokumentowane.
5. Dla uniknięcia wątpliwości na mocy ustawy covidowej ustanawia się w języku polskim zmianę, polegającą na rozszerzeniu pola znaczeniowego pojęcia "uczciwość" o definicje przypisywane do tej pory słowu "lojalność". Ze względu na szkodliwość społeczną dotychczasowe rozumienie słowa "uczciwość" ulega natychmiastowej likwidacji.
6. Stosowne pisma w tej sprawie dostarczy obywatelom Poczta Polska.
Opracowanie: Anna Frach
Najczęściej czytane
-
1
Wielki plan Nawrockiego na 3 maja. Nowa konstytucja czy polityczny teatr?
-
2
Rano czy wieczorem? Najlepsza pora na aktywność fizyczną nie dla każdego jest taka sama
-
3
Trump grozi Niemcom. Berlin odpowiada: „Nie potrzebujemy rad”
-
4
„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi
-
5
Adam Mazguła: odejdź podły człowieku