Nawrocki odbiera Zełenskiemu Order Orła Białego. Światowe media opisują spór Warszawy z Kijowem

Decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego została opisana przez zagraniczne agencje prasowe i media w Europie, Azji oraz na Bliskim Wschodzie. Sprawa dotyczy najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, które prezydent Ukrainy otrzymał w 2023 roku. Powodem decyzji było nadanie jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych nazwy odwołującej się do Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Decyzja prezydenta
Karol Nawrocki ogłosił decyzję 19 czerwca 2026 roku. W wystąpieniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta RP poinformował, że jako Wielki Mistrz Orderu Orła Białego zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Kancelaria podała, że decyzja została podjęta po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego.
Nawrocki wskazał, że powodem była zgoda Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. W tym samym wystąpieniu oświadczył, że decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa.
Order Orła Białego został nadany Zełenskiemu 5 kwietnia 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę. Kancelaria Prezydenta informowała wtedy, że ukraiński przywódca otrzymał odznaczenie za zasługi w pogłębianiu relacji polsko-ukraińskich, rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz za obronę praw człowieka.
Zagraniczne media piszą o napięciu
Reuters opisał decyzję Nawrockiego jako wydarzenie, które może wywołać poważny kryzys dyplomatyczny między sąsiednimi państwami. Agencja zwróciła uwagę, że sprawa pojawiła się na kilka dni przed konferencją dotyczącą odbudowy Ukrainy, planowaną w Gdańsku. Reuters podkreślił też, że Polska pozostaje ważnym państwem wspierającym Ukrainę w wojnie z Rosją, ale relacje Warszawy i Kijowa są obciążone sporami o pamięć historyczną, znużeniem części opinii publicznej pomocą dla uchodźców i wcześniejszymi napięciami wokół importu zboża.
Associated Press przedstawiła decyzję jako spór o nazwę ukraińskiej jednostki wojskowej i o pamięć o organizacji, która w Polsce jest oskarżana o masowe mordy na Polakach podczas II wojny światowej. AP przypomniała, że dekret Wołodymyra Zełenskiego z 26 maja 2026 roku dotyczył jednostki Sił Operacji Specjalnych Ukrainy, a ukraińskie uzasadnienie wskazywało na przywracanie tradycji wojskowych oraz uznanie zasług jednostki w obronie integralności terytorialnej i niepodległości państwa.
W osobnym materiale AP opisała również reakcje po stronie ukraińskiej. Agencja podała, że ukraińscy urzędnicy uznali decyzję Nawrockiego za korzystną dla Moskwy, ponieważ Rosja ma interes w sporach między Kijowem a sojusznikami. AP odnotowała wypowiedzi Kyryła Budanowa, Andrija Sybihy i Wasyla Bodnara oraz decyzje ukraińskich przedstawicieli o zwrocie polskich odznaczeń.
Zwyciezcą wojny historyczno-orderowej może być tylko Moskwa.https://t.co/6zAJ03ZmXB
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 20, 2026
„Jerusalem Post” opisał sprawę jako decyzję, która może doprowadzić do ostrego kryzysu dyplomatycznego między Polską a Ukrainą. Gazeta przytoczyła stanowisko Nawrockiego, reakcję szefa ukraińskiej dyplomacji oraz tło sporu o UPA i zbrodnie wołyńskie.
„South China Morning Post”, powołując się na depeszę AFP, przedstawił decyzję jako zaostrzenie sporu między sąsiadami i sojusznikami. Serwis zwrócił uwagę, że do decyzji doszło przed konferencją odbudowy Ukrainy w Gdańsku i podał, że nie było jasne, czy Wołodymyr Zełenski weźmie w niej udział.
Singapurski „The Straits Times” opublikował materiał agencyjny, w którym sprawa została przedstawiona jako spór o pamięć II wojny światowej i o relacje dwóch państw pozostających bliskimi partnerami w czasie rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie. W tekście odnotowano także wpis premiera Donalda Tuska, który apelował o studzenie emocji.
Ukraiński „Kyiv Independent” szerzej opisał reakcje Kijowa. Portal podał, że decyzja Nawrockiego wywołała krytykę ukraińskich urzędników, a Kyryło Budanow, Wasyl Bodnar i Andrij Sybiha zapowiedzieli zwrot polskich odznaczeń. Serwis przytoczył też stanowisko ukraińskich przedstawicieli, według których spór działa na korzyść Moskwy.
Jest poparcie, @NawrockiKn. pic.twitter.com/QKKca7tmJk
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 19, 2026
Spór o UPA
Ukraińska Powstańcza Armia jest w Polsce oceniana przede wszystkim przez pryzmat zbrodni popełnionych na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Associated Press przypomniała, że UPA jest w Polsce oskarżana o zabicie dziesiątek tysięcy Polaków, głównie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Agencja odnotowała także, że w 2016 roku polski parlament uznał te zbrodnie za ludobójstwo.
Reuters wskazał, że w Ukrainie część opinii publicznej traktuje UPA jako symbol walki przeciwko Związkowi Sowieckiemu, III Rzeszy oraz o niezależność od Moskwy. Agencja podała również, że według polskiego stanowiska w latach 1943–1945 w zbrodniach wołyńskich zginęło około 100 tysięcy Polaków, a tysiące Ukraińców zginęły w akcjach odwetowych.
Associated Press przypomniała, że Polska i Ukraina w ostatnim czasie poczyniły postępy w sprawie ekshumacji polskich ofiar. Agencja wskazała, że wcześniejsze rozmowy polityczne między Warszawą a Kijowem były przedstawiane jako element procesu pojednania historycznego.
Reakcje Ukrainy i Polski
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha nazwał decyzję Nawrockiego „strategicznym błędem”. Według Reutersa szef ukraińskiej dyplomacji zarzucił stronie polskiej eskalowanie sporu historycznego i stwierdził, że żaden prezydent innego państwa nie będzie dyktował Ukrainie jej historii.
Reuters poinformował także, że Kyryło Budanow ogłosił rezygnację z polskiego odznaczenia państwowego. Według agencji chodzi o Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Budanow określił odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu jako „prezent” dla Rosji.
Associated Press podała, że polskie odznaczenia zapowiedzieli zwrócić także inni ukraińscy przedstawiciele, w tym ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha oraz zastępca szefa biura prezydenta Ihor Żowkwa. AP odnotowała również głos byłego premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, który ostrzegł, że jedna błędna decyzja nie powinna być naprawiana kolejnymi błędnymi decyzjami.
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Reuters i AP przytoczyły jego wpis, w którym szef rządu napisał, że konflikt między Polską a Ukrainą „cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników”. Premier wskazał, że zadaniem prezydentów Polski i Ukrainy powinno być studzenie emocji.
Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zelenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej.
— Donald Tusk (@donaldtusk) June 19, 2026
Sprawa łączy kilka wątków obecnych w relacjach polsko-ukraińskich: wsparcie Polski dla Ukrainy w czasie wojny z Rosją, nierozwiązane kwestie pamięci o UPA, spór o ekshumacje ofiar oraz znaczenie symbolicznych decyzji podejmowanych przez przywódców obu państw. Zagraniczne media opisują ją jako wydarzenie, które może wpłynąć na atmosferę rozmów między Warszawą a Kijowem.
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP, Reuters, Associated Press, Jerusalem Post, South China Morning Post, The Straits Times, Kyiv Independent
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele
-
2
Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”
-
3
90 sekund z Trumpem. Wielka dyplomacja przy siatce
-
4
Po ponad tysiącu lat obumarł Major Oak – legendarny dąb Robin Hooda z Sherwood Forest
-
5
Komisja Wenecka krytykuje projekt prezydenta. Chodzi o sądy