List Romana Giertycha do J. Saryusza-Wolskiego: Pańskie nazwisko może stać się synonimem zdrady

Czas czytania: 2 min

Szanowny Panie Pośle!

 

W ciągu ostatnich dni pojawiły się informacje, które w połączeniu z Pańskim milczeniem, wskazują na to, że zamierza Pan przejść do obozu PiS i pozwolić na to, aby Pańskie nazwisko stało się synonimem zdrady.

To Donald Tusk pozwolił Panu na kandydowanie w trzech ostatnich wyborach do PE. Dzisiejsza Pańska wolta będzie jednak nie tylko książkowym przykładem nielojalności. Również dla całego świata wysunięcie Polaka przeciwko Polakowi w kandydowaniu na najważniejszy urząd w UE będzie przykładem podziału i swarów, z których kiedyś słynęliśmy.

Nadto skutkiem tego działania może być jedynie to, że szefem RE zostanie jakiś socjalista z innego kraju. Tymczasem dzisiaj osoba Donalda Tuska jest dla Polski jedyną kotwicą europejskości w świadomości Zachodu. Jego brak będzie oznaczał straty nawet dla rządów PiS (z czego oni w ogóle nie zdają sobie sprawy).

W tej sytuacji apeluję do Pana o wycofanie się z grania w grę Jarosława Kaczyńskiego. Nic co on Panu obieca nie jest warte tego co Pan robi.

I z własnego doświadczenia powiem Panu, że lepiej być zwykłym obywatelem w wolnym kraju rządzonym (czasem niedoskonale) przez Tuska, niż wicepremierem w rządach Kaczyńskiego.


Roman Giertych

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wielki plan Nawrockiego na 3 maja. Nowa konstytucja czy polityczny teatr?

  2. 2

    Trump grozi Niemcom. Berlin odpowiada: „Nie potrzebujemy rad”

  3. 3

    Rano czy wieczorem? Najlepsza pora na aktywność fizyczną nie dla każdego jest taka sama

  4. 4

    Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego

  5. 5

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi