Mary Komasa: Dziewczyny, wiem, że nie tylko ja miałam taką sytuację.. IDŹ DO GINEKOLOGA
- PIERWSZA WIZYTA U GINEKOLOGA! Dziewczyny, wiem, że nie tylko ja miałam taką sytuację... Nie było mi łatwo o tym mówić, ale mam nadzieję, że Was to ośmieli! - zachęca w kolejnej odsłonie kampanii na rzecz edukacji seksualnej Mary Komasa.
Mary Komasa a właściwie Maria Komasa, wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i instrumentalistka, wystąpiła w kolejnym filmie Anji Rubik z cyklu #sexedpl. Piosenkarka namawia nastolatki, by nie bały się wizyty u ginekologa i opowiada o sytuacji, która spotkała ją kilka lat temu.
- Jako nastolatka, bardzo bałam się pójść na moją pierwszą wizytę do ginekologa. Przekładałam ją w zasadzie w nieskończoność. W sumie, pewnie byłoby tak dalej, gdyby nie pewna sytuacja która mi się przytrafiła. - mówi. - Podejrzewam, że nie jestem jedyną dziewczyną na świecie, której to się wydarzyło. miałam okres, zaaplikowałam jeden tampon i zamiast go wymienić, zaaplikowałam kolejny. Byłam totalnie spanikowana, ale wiedziałam, że muszą jechać do lekarza. W sumie dobrze się stało, dlatego, że pani ginekolog powiedziała mi o bardzo istotnych dla mnie rzeczach, takich jak cykl miesiączkowy, czy jak uprawiać bezpieczny seks. Konkluzja jest taka dziewczyny, nie bójcie się, warto chodzić do ginekologa - dodaje Mary Komasa.
Jeśli dostałaś pierwszą miesiączkę, masz już 16 lat, chcesz o coś zapytać lub coś cię niepokoi, wybierz się do ginekologa. Możesz pójść tam z kimś bliskim. Pamiętaj, że chronią cię prawa pacjentki. Masz prawo do tego, aby personel traktował cię życzliwie. #sexedpl
(df) thefad.pl / Źródło: Facebook / Anja Rubik #sexedpl
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Bolesna prawda o Polakach. Aż 90% z nas wierzy w fake newsy!
-
2
Rano czy wieczorem? Najlepsza pora na aktywność fizyczną nie dla każdego jest taka sama
-
3
Kaczyński odcina się od Czarnka! W PiS wrze po głośnych słowach o Ukrainie
-
4
„Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi
-
5
Boimy się wojny z Rosją. Politycy podsycają strach, a media gonią za odsłonami