Awantura w Sejmie, środkowy palec posła PiS w stronę opozycji – wina Palikota

Czas czytania: 3 min
Emocje wzięły górę podczas nocnej debaty o Trybunale Konstytucyjnym w Sejmie. posłeł PiS, Piotr Pyzik. pokazał środkowy palca politykom opozycji. Fot. Źródło: TVN24

Czwartkowe obrady Sejmu na temat Trybunału Konstytucyjnego należały do wyjątkowo burzliwych. Awantura wybuchła na dobre, kiedy poseł PiS, Piotr Pyzik wykonał obraźliwy gest w kierunku posła PO Tomasza Cimoszewicza, gdy ten stał na sali sejmowej – Środkowy palec pokazał do reszty posłów panie marszałku – zwrócił się Cimoszewicz do wicemarszałka Brudzińskiego i... rzucił tabletem.

Wicemarszałek kilkakrotnie zwracał się do niego, by zajął miejsce w ławie. – Pan niszczy mienie Sejmu, panie pośle, pan się uspokoi. Jeżeli miało miejsce niestosowne zachowanie, na wniosek państwa posłów zajmie się tym komisja etyki – mówił marszałek, „przywołując Cimoszewicza do porządku”. – I proszę, żeby nie rzucał tabletem sejmowym o ławę sejmową, bo i tabletu szkoda, i ławy szkoda – skwitował Brudziński.

- W mojej opinii jest to spuścizna poprzednich dwóch kadencji - tłumaczył zachowanie swojego partyjnego kolegi poseł Jacek Sasin.

- Przypomnę, że nowe, niższe standardy polityczne wprowadził najpierw Janusz Palikot jako członek Platformy Obywatelskiej, a później jako ich przystawka wraz ze swoimi ludźmi, których wprowadził do parlamentu. Był to z całą pewnością czynnik, który doprowadził do schamienia obyczajów parlamentarnych. Pracując w takiej atmosferze, takie zachowania udzielają się również ludziom, których bym nigdy nie posądzał, że od zasad parlamentarnych będą mogły kiedykolwiek odejść. Szkoda, że tak się dzieje. - powiedział Sasin w rozmowie z portalem wPolityce.

- Pragę zwrócić uwagę, że w czasie prac nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, kiedy doszło do wyżej wspomnianego incydentu z udziałem posła Pyzika, mieliśmy do czynienia z niesamowitym popisem niewybrednych ataków opozycji. - wyjaśnił.

Nie mniej emocji wzbudziła wypowiedź posła PO Krzysztofa Brejzy, który zwrócił uwagę, że wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki z PiS powiedział do jednego z posłów opozycji „zjeżdżaj”. – To są standardy PiS wobec opozycji, to jest ten pakiet demokratyczny: dzwoneczek, „zjeżdżaj”, ale te same słowa padały w kierunku prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego – przypomniał.

W odpowiedzi zakpił z niego wicemarszałek Brudziński, mówiąc: – Zwracam się z gorąca prośbą do kolegów i koleżanek z klubu PiS, aby nie zmuszali mnie do tego, abym irytował pana posła Brejzę używając dzwoneczka..

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wiadomość z przyszłości? Fizycy badają granice czasu

  2. 2

    Trump grozi Niemcom. Berlin odpowiada: „Nie potrzebujemy rad”

  3. 3

    Gabriela Lazarek do Andrzeja Dudy: Nie jest Pan i nigdy nie był żadnym prezydentem Polaków. Jest Pan kłamcą i krzywoprzysiężcą

  4. 4

    Czy podróże w czasie są możliwe? Kip Thorne mówi, że fizyka nie zamyka tej drogi

  5. 5

    Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego

Exit mobile version