Szukaj w serwisie

×
27 lutego 2026

Bateria w używanym elektryku: twarde dane z UK zderzają obawy z rzeczywistością

Niepewność dotycząca kondycji baterii jest jedną z najczęściej przywoływanych barier przy zakupie używanego samochodu elektrycznego. Nowe dane z Wielkiej Brytanii sugerują jednak, że przeciętny obraz jest spokojniejszy niż obiegowe obawy. Raport „Generational 2025 Battery Performance Index” wskazuje, że średnio badane pojazdy zachowały 95,15% pojemności w porównaniu ze stanem nowym.

samochód z napędem diesla jest tak samo ekologiczny, jak elektryk?

Fot. Michael Fousert / Unsplash

„Generational 2025 Battery Performance Index” to branżowy raport przygotowany przez brytyjską firmę specjalizującą się w diagnostyce baterii. Dokument porządkuje wyniki pomiarów kondycji akumulatorów trakcyjnych w samochodach już eksploatowanych i ma służyć jako punkt odniesienia dla rynku wtórnego, operatorów flot oraz instytucji finansujących, które ryzyko muszą wyceniać na podstawie danych, nie na podstawie opowieści. Według autorów zestaw obejmuje ponad osiem tysięcy pomiarów wykonanych w 2025 roku i ma być największą tego typu analizą kondycji baterii na rynku brytyjskim.

Badanie obejmuje samochody w pełni elektryczne oraz hybrydy ładowane z gniazdka, zarówno osobowe, jak i lekkie dostawcze. W próbie znalazły się pojazdy 36 marek, od nowych do dwunastoletnich, z roczników 2013–2025. Zakres przebiegów rozciąga się od zera do ponad 160 tysięcy mil, czyli powyżej 257 tysięcy kilometrów, co pozwala porównać auta nowe, kilkuletnie i mocno eksploatowane w jednej siatce odniesienia.

W raporcie kondycja baterii jest wyrażana jako procent pojemności, jaką akumulator miał, gdy był nowy. To wskaźnik, który ma bezpośrednie przełożenie na praktyczną użyteczność auta, bo spadek pojemności oznacza mniej energii do dyspozycji, a w konsekwencji krótszy zasięg w porównywalnych warunkach. Autorzy podkreślają, że na rynku wtórnym problemem nie jest wyłącznie sama degradacja, lecz przede wszystkim brak porównywalnej informacji o stanie baterii w konkretnym egzemplarzu. W takiej sytuacji ceny i decyzje finansowe łatwo zaczynają opierać się na założeniach, a nie na parametrach.

Najbardziej wrażliwą grupą dla kupujących są auta starsze, bo to wokół nich narasta obawa o kosztowną naprawę. Raport podaje, że w grupie pojazdów w wieku 8–9 lat mediana pojemności wynosi około 85% wartości początkowej. Generational zestawia ten wynik z progami spotykanymi w gwarancjach producentów, wskazując, że granica około 70% bywa traktowana jako punkt odniesienia dla roszczeń związanych z degradacją. W takim ujęciu typowy wynik dla tej grupy wiekowej pozostaje zauważalnie powyżej poziomu, który na rynku uchodzi za problematyczny.

Przebieg nie jest prostym wyrokiem dla baterii

Raport zwraca uwagę na pułapkę intuicji, zgodnie z którą przebieg miałby automatycznie oznaczać słabą baterię. Według Generational pojazdy z przebiegami przekraczającymi 100 tysięcy mil często osiągają wyniki w przedziale od 88% do 95% pojemności względem stanu nowego. Autorzy sugerują, że większy wpływ na kondycję akumulatora mają sposób użytkowania i historia eksploatacji niż sama liczba przejechanych kilometrów. W praktyce oznacza to, że dwa auta o podobnym przebiegu mogą mieć różny stan baterii, a młodszy samochód intensywnie używany w przewidywalnych warunkach może wypadać lepiej niż starszy egzemplarz eksploatowany mniej, ale w sposób niekorzystny dla akumulatora.

Największe ryzyko kryje się w rozrzucie wyników

Z danych Generational wynika, że sama średnia potrafi ukryć to, co dla kupującego jest najistotniejsze: różnice między egzemplarzami rosną wraz z wiekiem auta. W grupie samochodów 4–5-letnich mediana kondycji baterii wynosi 93,53%, ale najsłabsze przypadki w tej grupie spadają do 80,76%. Wśród aut mających 8–12 lat mediana to 85,04%, a około co czwarte auto ma 82% lub mniej. To pokazuje, że ryzyko na rynku wtórnym nie bierze się z „masowej” degradacji, tylko z niewielkiej grupy wyraźnie słabszych aut, których bez pomiaru trudno nie odróżnić od reszty.

Jeśli stan baterii w danym aucie nie jest jasno udokumentowany, w wycenie pojawia się założenie na niekorzyść sprzedającego, bo kupujący i instytucje finansujące próbują zabezpieczyć się przed najgorszym scenariuszem. Raport opisuje tę dynamikę jako problem przejrzystości, który może ciążyć wartościom rezydualnym i spowalniać rozwój rynku wtórnego. Im większe różnice między egzemplarzami wraz z wiekiem, tym bardziej liczy się wiarygodny pomiar kondycji baterii w konkretnym samochodzie, a nie sam wiek i wskazanie licznika.

Generational zaznacza przy tym ograniczenie, o którym w dyskusji publicznej łatwo zapomnieć. To analiza pomiarów wykonanych klientom firmy w 2025 roku, a raport nie opisuje próby jako losowo dobranej reprezentacji całej floty elektryków w Wielkiej Brytanii. Wyniki mogą więc odzwierciedlać profil aut trafiających na badanie, na przykład w procesach odkupu, sprzedaży lub w zarządzaniu flotą. Z punktu widzenia rynku wtórnego materiał pozostaje użyteczny, bo dotyczy samochodów realnie krążących w transakcjach, ale nie powinien być traktowany jako pełny obraz „średniej krajowej” bez dodatkowych danych o doborze próby.

W praktyce raport przesuwa ciężar rozmowy o używanych elektrykach z pytania „czy bateria wytrzyma” na pytanie „w jakim stanie jest bateria w tym konkretnym egzemplarzu”.

Jeśli ktoś dziś szuka używanego elektryka, sama liczba kilometrów coraz mniej mówi o realnej kondycji auta. Warto więc prosić sprzedającego o wynik pomiaru kondycji baterii dla konkretnego egzemplarza, czyli informację, jaki procent pierwotnej pojemności pozostał w akumulatorze. To jeden z niewielu parametrów, które pozwalają zamienić ‘wyczucie’ na twardą podstawę do rozmowy o cenie.

DF, thefad.pl Źródło: „Generational 2025 Battery Performance Index – Industry Benchmark Report” (luty 2026)

 

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:



 
 

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję