Co dzieje się z Twoim ciałem po 5, 10, 30, 40 i 60 minutach spaceru? Odkryj niesamowite efekty!
Spacery to jedna z najprostszych i najprzyjemniejszych form ruchu. Niezależnie od tego, czy masz tylko 5 minut, czy całą godzinę, każda chwila na świeżym powietrzu przynosi korzyści dla zdrowia. Zastanawiasz się, ile czasu warto poświęcić na spacer? Sprawdź, jak różne długości chodzenia wpływają na organizm!
5–10 minut – szybki zastrzyk energii
Regulacja poziomu cukru we krwi
Już krótki, 5-minutowy spacer po posiłku pomaga w lepszej kontroli poziomu cukru. Badania opublikowane w Sports Medicine wykazały, że osoby, które regularnie spacerowały po jedzeniu, miały stabilniejszy poziom glukozy i insuliny niż osoby, które pozostawały w bezruchu.
Obniżenie ciśnienia i poprawa nastroju
Z kolei badanie z The Journal of Human Hypertension dowodzi, że trzy 10-minutowe spacery w ciągu dnia pomagają obniżyć ciśnienie krwi. Dodatkowo, badanie opublikowane w Psychology of Sport and Exercise wykazało, że już 10 minut chodzenia może poprawić nastrój i zmotywować do dalszej aktywności.
30 minut – solidna dawka zdrowia
Mniej stresu i lepszy nastrój
Osoby, które spacerują przez 30 minut dziennie, mają mniej stresu i są mniej narażone na depresję. Badanie z Medicine and Science in Sports and Exercise potwierdziło, że półgodzinne spacery poprawiają samopoczucie i zwiększają poziom energii.
Mocniejsze kości
Badania opublikowane w PLOS ONE sugerują, że regularne, szybkie spacery mogą zwiększać gęstość kości, co jest kluczowe w zapobieganiu osteoporozie, zwłaszcza u kobiet przed menopauzą.
40 minut – lepsza pamięć i zdrowe serce
Poprawa funkcji poznawczych
Badanie Colorado State University wykazało, że osoby powyżej 60. roku życia, które spacerowały przez 40 minut trzy razy w tygodniu, miały lepszą pamięć i poprawioną strukturę istoty białej mózgu.
Wsparcie dla serca
Z kolei badanie z Journal of the American College of Cardiology wykazało, że chodzenie przez co najmniej 40 minut, dwa-trzy razy w tygodniu, obniża ryzyko niewydolności serca u kobiet po menopauzie.
60 minut – pełna regeneracja
Lepsza jakość snu
Badanie opublikowane w Sleep wykazało, że kobiety po menopauzie, które codziennie spacerowały przez godzinę, miały lepszą jakość snu i łatwiej zasypiały.
Redukcja stresu
Każdy spacer obniża poziom kortyzolu – hormonu stresu, ale badania Molecular Psychiatry dowiodły, że 60 minut spaceru wśród natury jeszcze skuteczniej uspokaja i poprawia samopoczucie.
Jak zacząć?
Nie musisz od razu spacerować przez godzinę. Zacznij od krótkich, 5-10 minutowych przechadzek po posiłkach, a potem stopniowo wydłużaj czas. Nie masz czasu na długi spacer? Podziel go na kilka krótszych sesji w ciągu dnia.
A Ty? Jak często spacerujesz?
DF, thefad.pl / Źródła: Sports Medicine, The Journal of Human Hypertension, Psychology of Sport and Exercise, Medicine and Science in Sports and Exercise, PLOS ONE, Colorado State University, Journal of the American College of Cardiology, Sleep, Molecular Psychiatry
Roman Giertych: Nowa Europa – Integracja, Migracja i Przyszłość Kontynentu

Roman Giertych
Nowa Europa nabiera kształtu – na naszych oczach zachodzą kluczowe zmiany w polityce migracyjnej i integracyjnej. Europa coraz śmielej broni swojej tożsamości, jednocześnie umacniając swoją pozycję jako globalny gracz. Jakie miejsce zajmuje w tym procesie Polska? Czy Unia Europejska stanie się potęgą na arenie międzynarodowej?
Nowa świadomość Europy
Na naszych oczach tworzy się bardzo ważny proces dziejowy: uświadomienie Europy. Ta nowa świadomość bazuje na dwóch nowościach. Po pierwsze, Europejczycy zauważyli ostatnio, że różnią się od migrantów z kultury islamu, którzy masowo chcieliby w Europie zamieszkać. I generalnie Europejczykom milej się żyje wśród ludzi, którzy podzielają ich wartości, niż wśród tych, których podejście, na przykład do kobiet, jest diametralnie różne.
Walka z nielegalną imigracją
Stąd następuje w całej Europie przyspieszona walka z nielegalną imigracją, a ostatnio nawet zaczyna się mówić o natychmiastowych deportacjach tych, którzy popełniają przestępstwa. Myślę, że za chwilę te deportacje staną się codziennością. Nie da się budować sprawnego kraju w sytuacji, w której pewna część ludności uważa, że musi narzucić większości prawo koraniczne. Wybór zostanie postawiony jasno: chcesz budować kalifat – jedź tam, skąd przybyłeś. Taki sposób myślenia zaczyna stawać się europejskim standardem. Kto będzie lansował inne koncepcje, zostanie na marginesie.
Rola kobiet w zmianie polityki migracyjnej
Szczególnie kobiety w Europie zaczęły się obawiać przestępczości na tle kulturowym i wymuszają kartkami wyborczymi kierunek postępowania ograniczający migrację oraz surowo karzący wszelkie przestępstwa na tle kulturowym. Taka świadomość odrębności wobec kultury islamu zbliża ponadto narody europejskie ku sobie. Czujemy się coraz bardziej wspólnotą Europejczyków. Partie centrum albo przyjmą tę zmianę kulturową do wiadomości, albo znikną, tak jak zanika już lewica europejska.
Integracja Europy jako globalnego gracza
W Europie ma miejsce jednak również drugi proces: pogłębiająca się chęć integracji w imperium. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że jako pojedyncze kraje nie jesteśmy w stanie odgrywać w światowej grze roli partnera. Co innego, gdy mówi cała Europa, a co innego – poszczególne kraje. Widzieliśmy to teraz na przykładzie reakcji na rozmowę Putina z Trumpem. Gdy Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Polska, Włochy, Hiszpania i cała UE opublikowały stanowisko, że bez Europy i Ukrainy nie będzie żadnych rozmów pokojowych, ton dyplomacji amerykańskiej natychmiast się zmienił. Europa bowiem może sama finansować Ukrainę (choćby z zamrożonych rosyjskich aktywów), i wówczas Zełenski nie musi przyjmować ustaleń Putina i Trumpa.
Znaczenie Polski w nowej Europie
Polska w tym wszystkim znajduje się w uprzywilejowanej pozycji. Po pierwsze, my w Ameryce kupujemy, a nie w niej sprzedajemy. Nasz import (liczony z zakupami broni) przynosi w USA wiele miejsc pracy, stąd wszelkie dąsy wobec Polski mogłyby się skończyć przekierowaniem miliardów, które wydajemy, na przykład na broń czy gaz, do innych krajów. Tak więc nadzieje pisowców, że Trump będzie ich bronił przed rozliczeniami, są ułudą. Polska przez ministrów Trumpa jest wymieniana jako przykładowy sojusznik. To nie jest przypadek, że Marco Rubio w Europie jako do pierwszego zadzwonił do Sikorskiego.
Po drugie, my nie mamy wielkiego problemu z islamskimi migrantami, stąd też paliwo dla populistów jest mniejsze. Z tymi, których sprowadził PiS podczas afery wizowej, sobie poradzimy.
Po trzecie, Polska zaczyna dzięki duetowi Tusk–Sikorski odgrywać coraz ważniejszą rolę w UE. W niektórych sprawach zaczynamy wręcz przewodzić. To przekładać się będzie na dalsze transfery pieniędzy i inwestycji. Po milenium od koronacji Chrobrego znowu stajemy się jednym z głównych krajów kontynentu. Wielka Polska staje się faktem!
Roman Giertych
Sikorski w ogniu debaty! USA, Ukraina i polityczna burza w Monachium
W piątek, 14 lutego, w Niemczech rozpoczęła się doroczna Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Minister spraw zagranicznych Polski, Radosław Sikorski, jasno wyraził swoje stanowisko, podkreślając konieczność zachowania czujności przez Zachód. W swoim przemówieniu zdecydowanie zaznaczył, że gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy muszą być realne, a nie jedynie politycznymi deklaracjami bez pokrycia.
W piątek, 14 lutego, w Niemczech rozpoczęła się doroczna Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Szef polskiej dyplomacji przestrzegł w Monachium przed „pustymi gwarancjami bezpieczeństwa” dla Ukrainy. Podkreślił, że Zachód musi zapewnić realne wsparcie, a nie ograniczać się do pustych deklaracji. W swoim przemówieniu zdecydowanie zaznaczył, że gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy muszą być realne, a nie jedynie politycznymi deklaracjami bez pokrycia.
Krytyka rozmowy Trumpa z Putinem
Rozmowa telefoniczna prezydenta Donalda Trumpa z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem była błędem, ale Europa „wcześniej czy później będzie musiała być włączona” w rozmowy – ocenił Sikorski. Sikorski nie ma wątpliwości! Ostro skrytykował rozmowę telefoniczną amerykańskiego prezydenta z Władimirem Putinem, nazywając ją poważnym błędem. Jego zdaniem taki ruch nie tylko osłabia morale Kijowa, ale także podważa zaufanie do Stanów Zjednoczonych. W Monachium wybrzmiała jasna przestroga: Europa nie może czekać na cud z Waszyngtonu.
Wiarygodność USA na szali
Sikorski przypomniał, że poprzednik Trumpa, prezydent Joe Biden, zadeklarował w Kijowie, iż USA będą wspierały Ukrainę „aż niepodległość Ukrainy będzie bezpieczna”. Dziś te deklaracje są pod lupą.
„Od tego, jak zakończy się wojna na Ukrainie, zależy wiarygodność USA, nie tylko administracji Trumpa, ale całego kraju” – mówił Sikorski.
Czy Amerykanie wytrzymają presję i nie zawiodą swoich sojuszników? Pytanie pozostaje otwarte.
Ostrzeżenie przed pustymi gwarancjami
Sikorski nie przebierał w słowach. Przypomniał, że już raz Zachód obiecał Ukrainie bezpieczeństwo – w latach 90., gdy Kijów zrzekł się broni jądrowej. Jak to się skończyło? Rosja bez skrupułów złamała te obietnice.
„Nie ma nic bardziej groźnego w relacjach międzynarodowych niż puste gwarancje. Szkodzą ich beneficjentowi, bo czynią go zbyt odważnym, oraz szkodzą udzielającemu, bo przekazują decyzje o konflikcie w ręce beneficjenta” – podkreślił Sikorski..
Polski minister jasno postawił sprawę: jeśli Zachód chce dawać gwarancje, muszą być one czymś więcej niż tylko politycznym sloganem.
Konsekwencje dla globalnego porządku
Polski polityk przestrzegł także, że pozwolenie Putinowi na „wasalizację Ukrainy” byłoby sygnałem dla Chin, że można zaanektować to, co uważa się za „zbuntowaną prowincję”. „To miałoby bezpośrednie konsekwencje dla systemu sojuszy USA i prawdopodobnie dla przyszłości Tajwanu” – dodał.
„Jeśli Putinowi uda się podporządkować Ukrainę, Pekin może poczuć się na tyle pewny siebie, by sięgnąć po Tajwan”.
Czy USA i Europa są gotowe na ten scenariusz? Jeśli Zachód pozwoli Rosji na zwycięstwo, może obudzić się w zupełnie nowym, niebezpiecznym świecie.
Światowy odbiór wystąpienia Sikorskiego
Słowa Sikorskiego wywołały istną burzę!
Wiceprezydent USA J.D. Vance uderzył w Europę, oskarżając ją o osłabienie fundamentów demokracji. Niemiecki minister obrony, Boris Pistorius, odpowiedział ostro, nazywając to „nie do zaakceptowania” i podkreślając, że demokracja musi być silna, by przetrwać.
Francuski prezydent Emmanuel Macron zareagował natychmiast – ogłosił spotkanie europejskich liderów w Paryżu, by wspólnie wypracować strategię dla Ukrainy. „Musimy pokazać siłę i jedność” – podkreślił.
Jak donosi Reuters, europejscy przywódcy szykują się na nieformalne rozmowy dotyczące przyszłości Ukrainy. Głównym celem spotkania ma być omówienie długoterminowej strategii wsparcia dla Kijowa oraz zabezpieczenia militarnego i politycznego w przypadku dalszej eskalacji konfliktu. Rozmowy mogą również dotyczyć sankcji wobec Rosji i koordynacji działań w ramach NATO oraz Unii Europejskiej. Według nieoficjalnych doniesień, omawiane będą także opcje zwiększenia dostaw sprzętu wojskowego oraz możliwe scenariusze dyplomatycznego zakończenia wojny.
Wystąpienie Radosława Sikorskiego na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa było niczym mocne uderzenie w polityczne fundamenty. Jasne stanowisko Polski podkreśliło, że Europa nie może czekać z założonymi rękami. Ukraina potrzebuje realnych gwarancji bezpieczeństwa, a nie pustych obietnic. Decyzje podjęte dzisiaj mogą ukształtować globalny układ sił na dekady.
Adam Mazguła: Trump i Putin – lekcja, której świat nie odrobił

Adam Mazguła
Donald Trump przekonuje, że Putin nie chce wojny, podczas gdy Rosja codziennie bombarduje Ukrainę. Historia pokazuje, że świat wielokrotnie popełniał te same błędy – od Jałty po współczesne układy polityczne. Czy Ameryka ponownie oddaje Europę w ręce Kremla? Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Trump? Przeczytaj, dlaczego historia zdrady i manipulacji powtarza się na naszych oczach.
„Putin nie chce wojny” – przekonuje Donald Trump.
Pewnie dlatego dzisiaj znowu wysłał 140 dronów, kilka samolotów i rakiet na cele cywilne Ukrainy. Tępy amerykański pajac zabawia się w manipulacje i kłamstwa, aby wspierać terroryzm światowy Putina. – Nic nie wiesz o nim bufonie.
„W Moskwie cuchnie zbrodnią, tam wszystko poczęte jest ze zbrodni.” – Stefan Żeromski. Gdzie pojawi się ruski car tam zawsze pożoga, terroryzm, płacz i śmierć.
Tymczasem już raz amerykański prezydent sprzedał Polaków w niewolę rosyjską w Jałcie – Franklin Delano Roosevelt. Jak się okazało na 45 lat. Tak dokończył zniszczenia kultury i elity narodu, upokorzył i pozwolił wymordować polskich patriotów z AK i tych, co walczyli z hitlerowcami na zachodzie. Zresztą wielkie zasługi w tym terrorze Stalina mieli wujowie Kaczyńskiego, pod których patronatem wyrastał.
D. Trump miał być naszym sojusznikiem, a został Rosji. Gdyby prezydentem USA w latach 90 XX wieku był Trump, to Polska nie zostałaby członkiem NATO, bo to strefa rosyjska, jak wcześniej ustanowił Roosevelt.
Ameryka wybrała sobie nieodpowiedzialnego prezydenta lekkoducha, kłamcę, manipulanta i łajdaka w jednym, który chce być Putinem. Jak żeście go sobie wybrali, to sobie go miejcie, a z takim przekazem, od nas – wara.
Adam Mazguła
Katarzyna II: Seks, władza i upadek Polski – Mroczne tajemnice carycy!
Katarzyna II Wielka – kobieta, która jednym ruchem pióra i wojskową potęgą zmieniła losy Polski. To ona uknuła intrygę, która doprowadziła do rozbiorów Rzeczypospolitej. Była władczynią bez skrupułów, mistrzynią politycznych manipulacji i… postrachem polskich patriotów! Czy rzeczywiście planowała zniszczyć Polskę nie tylko siłą, ale i demoralizacją? Odkrywamy fakty i kontrowersje!
Polska w rękach Katarzyny II – manipulacja, zdrady i upadek państwa
W sieci krąży przerażający cytat przypisywany Katarzynie II, który rzekomo ujawnia jej bezwzględny plan wobec Polski. Mówi się, że caryca dążyła do skłócenia narodu, szerzenia donosicielstwa, korupcji i moralnej degeneracji. Podział i chaos miały stać się jej najskuteczniejszą bronią. Brat miał donosić na brata, syn zwracać się przeciwko ojcu, a społeczeństwo pogrążyć się w demoralizacji, gdzie jedyną wartością pozostawała walka o przetrwanie i pogoń za bogactwem.
Brzmi jak scenariusz thrillera politycznego, prawda? Ale czy to autentyczne słowa? Historycy nie znaleźli dowodów na istnienie takiej wypowiedzi, choć polityka Katarzyny II wobec Polski była bezwzględna. Nie musiała wygłaszać wielkich deklaracji – jej czyny mówiły same za siebie.
Jak Katarzyna II podporządkowała sobie Polskę?
Polityczne intrygi i uzależnienie króla
Katarzyna II, jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii Europy, potrafiła łączyć wizerunek oświeconej reformistki z brutalnym pragmatyzmem władzy. Jej wpływy w Polsce nie były dziełem przypadku. W 1764 roku doprowadziła do koronacji swojego dawnego kochanka, Stanisława Augusta Poniatowskiego. Choć formalnie był on królem, w rzeczywistości pełnił rolę marionetki w rękach Rosji.
Rosja nie potrzebowała wojny, by kontrolować Rzeczpospolitą. Wystarczyły sakiewki pełne złota, którymi przekupywano magnatów, wykorzystując mechanizm liberum veto do blokowania reform i destabilizacji państwa. Wiele decyzji sejmu zapadało pod dyktando rosyjskiej ambasady, a polscy możnowładcy chętnie realizowali interesy Moskwy, zamiast dbać o dobro własnej ojczyzny.
W archiwach znajdują się również dowody na to, że Katarzyna II regularnie przekazywała Poniatowskiemu znaczne sumy pieniędzy i kosztowności, aby utrzymać jego lojalność. On sam doskonale zdawał sobie sprawę ze swojej pozycji. Był bardziej zarządcą działającym na rzecz Rosji niż rzeczywistym monarchą.
Szpiedzy, manipulacje i interwencje wojskowe
Katarzyna II nie poprzestawała na politycznej kontroli, lecz prowadziła także szeroko zakrojoną działalność szpiegowską. Rosja finansowała agentów, którzy infiltrując polskie elity, informowali Petersburg o potencjalnych zagrożeniach dla rosyjskich wpływów. Gdy korupcja i intrygi nie wystarczały, caryca sięgała po brutalną siłę.
W latach 1768-1772 wojska rosyjskie brutalnie stłumiły konfederację barską, eliminując opór patriotów. W 1792 roku armia rosyjska wkroczyła do Polski, aby zdławić próbę reform po uchwaleniu Konstytucji 3 maja. Dwa lata później, w 1794 roku, Rosjanie krwawo stłumili powstanie kościuszkowskie, co ostatecznie torowało drogę do trzeciego rozbioru Polski.
Rozbiory Polski: Jak Katarzyna II wymazała Polskę z mapy?
Katarzyna II prowadziła działania, które doprowadziły do całkowitego upadku państwa polskiego. W porozumieniu z Prusami i Austrią trzykrotnie dokonała rozbioru Polski. Pierwszy rozbiór w 1772 roku osłabił kraj i pokazał jego słabość wobec zewnętrznych wpływów. Drugi rozbiór, który nastąpił w 1793 roku, był ciosem w odradzającą się Rzeczpospolitą po uchwaleniu Konstytucji 3 maja. Ostatecznie trzeci rozbiór w 1795 roku sprawił, że Polska zniknęła z mapy Europy na 123 lata.
Życie prywatne Katarzyny II – skandale i romanse
Polityczna bezwzględność Katarzyny II szła w parze z jej burzliwym życiem osobistym. Caryca słynęła z licznych romansów i niezwykle hojnie wynagradzała swoich kochanków. Lista jej faworytów obejmowała ponad dwudziestu mężczyzn, choć niektórzy historycy sugerują, że mogło ich być znacznie więcej.
Według dworskich plotek, kandydaci na kochanków Katarzyny II musieli przechodzić swoisty „test sprawności”. Niektórzy twierdzą, że przed audiencją u samej carycy byli sprawdzani przez jej damę dworu, hrabinę Praskowię Bruce, która miała oceniać ich sprawność w sypialni.
Wśród legend o Katarzynie II pojawia się także opowieść o jej „Złotej Komnacie”. Mówi się, że w prywatnej części pałacu znajdowało się pomieszczenie wypełnione erotycznymi rzeźbami i meblami o wyraźnie seksualnym charakterze. Drewniane i marmurowe posągi miały przedstawiać sceny miłosne w różnych konfiguracjach, a specjalnie zaprojektowane meble miały ułatwiać igraszki carycy z jej kochankami.
Katarzyna słynęła również z ekstrawaganckich prezentów. W kręgach arystokracji opowiadano, że wręczała swoim lojalnym sojusznikom rzeźby o wyraźnie erotycznym charakterze. Niektórzy uważali to za ekscentryczny żart, inni za test lojalności – jeśli obdarowany nie okazał zdziwienia ani oburzenia, caryca traktowała go jako godnego swojego zaufania.
Nawet po śmierci Katarzyny II nie ucichły plotki o jej rozwiązłym trybie życia. Przez lata krążyła pogłoska, że zmarła w wyjątkowo kompromitujących okolicznościach. Choć historycy jednogłośnie odrzucają te spekulacje, legenda ta stała się nieodłącznym elementem jej biografii.
Oświecona reformistka czy największa manipulantka w historii?
Katarzyna II nie tylko anektowała polskie ziemie, ale także doprowadziła do moralnego i politycznego rozkładu Rzeczypospolitej. Czy rzeczywiście stosowała tak wyrafinowane metody, jak głosi przypisywany jej cytat? Historycy mają wątpliwości, lecz niezależnie od autentyczności tych słów jedno jest pewne – polityka Katarzyny miała jeden cel: unicestwienie Polski jako niepodległego państwa.
DF, thefad.pl / Źródło:
A. Andrusiewicz, Katarzyna II: Prawda i Mit,
W. Konopczyński, Polska w dobie rozbiorów
S. Kieniewicz, Historia Polski 1795–1918
Archiwum Historyczne Rosji – dokumenty dotyczące działalności rosyjskich ambasadorów w Polsce
Pamiętniki Stanisława Augusta Poniatowskiego
R. K. Massie, Katarzyna Wielka: Portret Kobiety
Trump i Putin – rozmowa, która wstrząsnęła światem! Media grzmią o „amatorszczyźnie”
Czy Trump oddaje Ukrainę w ręce Putina? Światowe media nie mają wątpliwości
Ostatnia rozmowa telefoniczna między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem wywołała polityczne trzęsienie ziemi. Światowe media nie kryją oburzenia – decyzje Trumpa o szybkim zakończeniu wojny na Ukrainie oraz jego podejście do NATO budzą gigantyczne kontrowersje. Czy to koniec amerykańskiego wsparcia dla Kijowa?
Nowa polityka USA wobec Ukrainy – czy to zdrada sojuszników?
Podczas rozmowy z Putinem Trump miał jasno dać do zrozumienia: członkostwo Ukrainy w NATO to iluzja, a powrót do granic sprzed 2014 roku (czyli przed aneksją Krymu przez Rosję) jest nierealny. Co więcej, według Trumpa konflikt Ukrainy z Rosją to problem Europy, a nie USA. To diametralnie inna strategia niż ta, jaką prowadził jego poprzednik.
Niemieckie „Frankfurter Allgemeine Zeitung” alarmuje: „Jest to daleko idące zerwanie z dotychczasową polityką Zachodu wobec Ukrainy. Trump wyciąga rękę do Putina i de facto legitymizuje agresję Rosji”.
Z kolei „Sueddeutsche Zeitung” zwraca uwagę, że amerykański prezydent zaczął negocjacje bez konsultacji z europejskimi sojusznikami i Ukrainą. „Trump jednym ruchem zamienił w makulaturę to, co Zachód powtarzał od lat: że o losie Ukrainy nie wolno decydować bez niej samej” – czytamy w niemieckim dzienniku.
„Taki pokój może osiągnąć każdy głupiec” – druzgocąca krytyka zachodnich ekspertów
Brytyjski „The Times” nie ma wątpliwości – rozmowa Trumpa i Putina to historyczny błąd, który może osłabić Europę. W Moskwie to wydarzenie zostało odebrane jako dowód na porażkę Zachodu w próbach izolacji Rosji. Rosyjskie media państwowe wręcz celebrują ten telefon jako wielkie zwycięstwo Putina.
Komentator „Die Welt”, Jacques Schuster, ostrzega: „Sztuka negocjacji to trzymanie przeciwnika w niepewności i stawianie twardych żądań. Tymczasem Trump spełnił większość rosyjskich warunków jeszcze przed rozpoczęciem rozmów! Jeśli ktoś tak łatwo oddaje pole, nawet największy głupiec może w kilka dni podpisać pokój. Ale czy o to chodzi?”
Europa w szoku. Czy Ameryka zostawia Ukrainę na pastwę losu?
Europejscy przywódcy są wstrząśnięci. Niemiecki kanclerz Olaf Scholz ostrzega: „Nie możemy pozwolić, by Rosja narzuciła Ukrainie warunki pokoju”. Minister obrony Niemiec, Boris Pistorius, przestrzega, że Trump może de facto oddać Putina w ręce Europy.
Estoński polityk Marko Mihkelson nazwał dzień rozmowy Trumpa z Putinem „czarnym dniem dla Europy”. Szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, dodała, że Europa musi przygotować się na nową rzeczywistość, w której USA nie będzie już stać po stronie Ukrainy.
Rosja triumfuje: „Czas Europy minął”
Dmitrij Miedwiediew, jeden z czołowych urzędników Kremla, nie krył satysfakcji po rozmowie Trumpa z Putinem. Jego zdaniem Europa jest „rozgoryczona i zazdrosna”, bo straciła wpływ na globalną politykę. „Czas Europy minął” – podsumował Miedwiediew.
Tymczasem na Kremlu rośnie entuzjazm – według rosyjskich źródeł, Putin jest przekonany, że Trump to najlepszy prezydent, jakiego mógł sobie wymarzyć. Czy Ameryka właśnie rzuciła ręcznik i pozwoliła Moskwie na dalszą ekspansję?
Nowy porządek świata? Co dalej z relacjami USA, Europy i Rosji?
Nie ma jeszcze formalnej umowy między USA a Rosją, ale eksperci alarmują, że podejście Trumpa do negocjacji wyraźnie sprzyja Kremlowi. Jego polityka może osłabić Ukrainę i zmienić globalny układ sił. Nie ma jeszcze formalnej umowy, ale eksperci ostrzegają, że polityka Trumpa mocno sprzyja Rosji i może osłabić Ukrainę na arenie międzynarodowej.
Media na całym świecie nie zostawiają na Trumpie suchej nitki. Jego unilateralne działania, brak konsultacji z sojusznikami i gotowość do spełnienia rosyjskich żądań jeszcze przed rozpoczęciem formalnych negocjacji budzą ogromne kontrowersje. Ponieważ prowadzi negocjacje bez konsultacji z sojusznikami i zdaniem wielu ekspertów spełnia rosyjskie żądania, zanim jeszcze rozpocznie się proces pokojowy.
Europejscy przywódcy biją na alarm – bez wsparcia USA Ukraina może nie być w stanie długo się bronić. Wiele krajów unijnych obawia się, że zmiana amerykańskiej strategii doprowadzi do nowego porządku sił w Europie. Przywódcy europejscy są zaniepokojeni i obawiają się, że bez wsparcia USA Ukraina nie będzie w stanie długo się bronić.
Choć konflikt wciąż trwa, rosyjskie media już świętują rozmowę jako wielki sukces Kremla. Władimir Putin może uznać zmieniającą się politykę USA za sygnał, że Zachód nie jest już zdeterminowany do dalszej walki o Ukrainę.
DF, thefad.pl / Źródło: FAZ.de, AP News, SZ.de, The Times, El País
Nawrocki na walizkach – kontrowersyjne podróże prezesa IPN. Czy Hawaje to centrum polskiej historii?
Karol Nawrocki, obecny prezes Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) i były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, odbył niezliczoną liczbę zagranicznych podróży, które wywołały spore kontrowersje. Hawaje, Japonia, Chiny, Australia, Nowa Zelandia, Zimbabwe, Meksyk, Argentyna – to tylko część destynacji, do których się udał. Koszt? Bagatela 800 tys. zł z publicznych środków. Czy rzeczywiście każda z tych wypraw była niezbędna? A może to raczej turystyka na koszt podatników?
Prezes IPN na walizkach – gdzie i za ile?
Już jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej (2017-2021) Nawrocki często podróżował. Nie ograniczał się jednak do Europy – w 2019 roku poleciał do Chin i Japonii na 12 dni, co kosztowało 88 tys. zł. Wisienką na torcie była jednak podróż do Nowej Zelandii i Australii, za którą podatnicy zapłacili 121 tys. zł. W sumie na jego wyjazdy w tym okresie wydano 463 tys. zł.
Podróże jako prezes IPN – misja czy przyjemność?
Gdy Nawrocki objął stanowisko prezesa IPN w 2021 roku, podróżniczy styl pracy pozostał bez zmian. Na liście jego wizyt znalazły się m.in.:
- Harare, Zimbabwe – wymiana archiwalna,
- Meksyk, Argentyna – spotkania z historykami i Polonią,
- Uzbekistan – projekty edukacyjne.
Tym razem rachunek zamknął się kwotą 326 tys. zł. Brzmi poważnie? To jeszcze nie koniec.
Krytyka i kontrowersje – czy Hawaje to centrum polskiej historii?
Gorzkich słów nie szczędził profesor Antoni Dudek, były przewodniczący Kolegium IPN: „Szuka się rozwiązań, żeby pod pretekstem działań w interesie polityki historycznej po prostu dobrze się zabawić. To jest oczywiste”.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła podróż Nawrockiego na Hawaje, która trudno wpisać w ramy polityki historycznej. „Trudno sobie wyobrazić, że Hawaje były kluczowym punktem dla działań IPN” – dodał Dudek.
Głos w tej sprawie zabrał także Radosław Sikorski, który ironizował na temat podróży do Zimbabwe: „Chciałbym zapytać prezesa Karola Nawrockiego, jakie polskie sprawy można tam przy okazji załatwić”.
Z kolei Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, bronił Nawrockiego, twierdząc, że jego podróże miały uzasadniony charakter i dotyczyły ważnych miejsc związanych z polską historią. Według Błaszczaka, Nawrocki odwiedzał m.in. kraje, w których znajdują się istotne archiwa historyczne oraz miejsca, do których trafili Polacy na skutek wydarzeń XX wieku. „Te wizyty są elementem dbałości o polskie dziedzictwo historyczne i w moim przekonaniu są uzasadnione” – podkreślił Błaszczak.
Gorzkich słów nie szczędził profesor Antoni Dudek, były przewodniczący Kolegium IPN: „Szuka się rozwiązań, żeby pod pretekstem działań w interesie polityki historycznej po prostu dobrze się zabawić. To jest oczywiste”.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła podróż Nawrockiego na Hawaje, która trudno wpisać w ramy polityki historycznej. „Trudno sobie wyobrazić, że Hawaje były kluczowym punktem dla działań IPN” – dodał Dudek.
Głos w tej sprawie zabrał także Radosław Sikorski, który ironizował na temat podróży do Zimbabwe: „Chciałbym zapytać prezesa Karola Nawrockiego, jakie polskie sprawy można tam przy okazji załatwić”.
Łączny rachunek: 800 tys. zł – konieczność czy ekstrawagancja?
Gdy podliczymy wszystkie wyjazdy, suma 800 tys. zł robi wrażenie. To równowartość nowego mieszkania w Warszawie! IPN broni tych wydatków, podkreślając ich znaczenie dla budowania międzynarodowych relacji. Ale czy naprawdę każda z tych podróży była konieczna?
Podróże i polityka – czy Nawrocki szykuje się do wyścigu o prezydenturę?
Nie jest tajemnicą, że Nawrocki jest jednym z kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta RP. Czy jego podróże to sposób na budowanie rozpoznawalności na arenie międzynarodowej? Wybory pokażą, ale jedno jest pewne – temat jego kosztownych wyjazdów jeszcze długo nie ucichnie.
Kto zapłacił za te podróże?
Podróże Karola Nawrockiego wywołują emocje. Czy to była konieczna misja, czy raczej luksusowy objazd świata na koszt podatnika? Opinie są podzielone, ale jedno jest pewne – wątpliwości dotyczące wydatków IPN na podróże będą jednym z głównych tematów w debacie o transparentności finansowania instytucji publicznych.
Roman Giertych: Dwie wieże i koperta – to może być koniec Kaczyńskiego

Roman Giertych
Afera Dwie Wieże to jedna z najważniejszych spraw politycznych ostatnich lat. Jak Jarosław Kaczyński załatwiał milionowe inwestycje, dlaczego koperta z 50 tysiącami złotych stała się kluczowym dowodem i jakie konsekwencje może mieć ta sprawa? Kulisy skandalu, który może zakończyć karierę prezesa PiS
To nie jest przypadek, że kilka godzin po tym, gdy Gerald Birgfellner zeznał, iż wręczył Jarosławowi Kaczyńskiemu kopertę z 50 tysiącami złotych, aby ten zapłacił ks. Rafałowi Sawiczowi za podpis pod uchwałą Rady Fundacji Srebrna, po raz pierwszy w historii prezes PiS przyjechał do Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie w trybie pilnym ściągnięto akta sprawy.
To nie jest przypadek, że zaraz po tym zeznaniu wszczęto postępowanie kontroli podatkowej przeciwko Austriakowi. To nie jest przypadek, że trzy dni po zeznaniu Bogdan Święczkowski przeniósł marginalne śledztwo dotyczące Polnordu i razem z Ostrowskim oraz Ziobrą próbowali wymusić na prokuratorach we Wrocławiu stawianie mi zarzutów.
Sprawa dwóch wież, nagrań Kaczyńskiego i koperty z pieniędzmi już wówczas stanowiła ogromny kłopot dla PiS i walnie przyczyniła się do tego, że partia ta nie uzyskała większości konstytucyjnej w wyborach w 2019 roku, a nawet straciła większość w Senacie. Już wtedy jednak Jarosław Kaczyński wiedział, że jest to pierwsza sprawa, za którą może zostać rozliczony.
W każdym praworządnym kraju rozliczanie autorytarnych władców, a także przywódców mafii napotyka trudności wynikające z tego, że wydają oni polecenia zaufanym osobom w zaciszu gabinetów, przez co trudno znaleźć dowody bezpośrednio ich obciążające. Ta sprawa jednak dostarcza wielu dowodów na to, że J. Kaczyński, działając nie jako polityk, ale jako biznesmen:
- zlecił działania przygotowujące budowę dwóch wież,
- wydał stosowne upoważnienia,
- załatwił kredyt w PKO S.A. (korzystając ze swojej pozycji),
- przyjął 50 tysięcy w kopercie na koszty „przekonania” Sawicza.
I za to wszystko mężowi córki swojego kuzyna nie zapłacił ani grosza.
Jest to klasyczne oszustwo. Nawet jeżeli przyjmiemy, że koperta nie była łapówką w rozumieniu przepisów kodeksu karnego, to z pewnością była niekorzystnym rozporządzeniem mieniem przez Birgfellnera w rozumieniu art. 286 kk, a on został wprowadzony w błąd, że zostanie mu to zwrócone w ramach inwestycji.
Z tego powodu Jarosławowi Kaczyńskiemu powinny zostać przedstawione zarzuty karne i powinien za to ponieść odpowiedzialność. A to będzie oznaczać koniec jego kariery politycznej i prawdziwy koniec PiS.
Dlatego ta afera jest tak ważna. Można powiedzieć, że spośród wszystkich afer PiS jest najważniejsza, gdyż jako jedyna dotyczy bezpośrednio prezesa PiS.
Roman Giertych
Trump: Rozmawiałem z Putinem. Rozpoczniemy rozmowy pokojowe natychmiast!
Donald Trump ogłosił, że odbył „długą i bardzo produktywną” rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Głównym tematem była wojna w Ukrainie oraz możliwość rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Obaj przywódcy zgodzili się na natychmiastowe podjęcie rozmów przez zespoły dyplomatyczne. Głównym tematem dyskusji była wojna w Ukrainie oraz możliwość rozpocznięcia negocjacji pokojowych. Obaj przywódcy mieli zgodzić się na natychmiastowe podjęcie rozmów przez zespoły dyplomatyczne.
Trump podkreślił, że on i Putin „chcą zakończyć miliony śmierci” w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Liczba ofiar śmiertelnych i rannych po obu stronach jest szacowana na 1-2 miliony. Były prezydent USA zapowiedział, że wkrótce skontaktuje się również z Wołodymyrem Zełenskim, aby przedstawić mu szczegóły rozmowy z Putinem i omówić możliwe warunki zawieszenia broni.
Co na to Ukraina?
Strona ukraińska nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia w sprawie negocjacji. Kijów wielokrotnie podkreślał, że rozmowy pokojowe z Rosją są możliwe jedynie pod warunkiem pełnego wycofania wojsk rosyjskich z okupowanych terytoriów.
Po rozmowie Trumpa i Putina biuro prezydenta Ukrainy potwierdziło, że doszło do rozmowy telefonicznej między Zełenskim a Trumpem. W jej trakcie omawiano przyszłe kroki w procesie pokojowym oraz warunki, na jakich mogłoby dojść do negocjacji.
Reakcje Europy i NATO
Reakcje Europy i NATO na rozmowy Trumpa i Putina są mieszane. Część państw widzi w nich szansę na zakończenie wojny, jednak pojawiają się obawy, że Rosja mogłaby wykorzystać negocjacje do umocnienia swojej pozycji militarnej.
NATO w oficjalnym komunikacie podkreśliło, że jakiekolwiek negocjacje muszą uwzględniać suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Sojusz zapowiedział, że nie poprze rozmów, które mogłyby prowadzić do ustępstw na rzecz Rosji.
Sztuczna inteligencja i gospodarka w rozmowie Trumpa i Putina
Rozmowa między Trumpem a Putinem trwała około 90 minut. Oprócz wojny w Ukrainie poruszono również tematy dotyczące Bliskiego Wschodu, gospodarki oraz rozwoju sztucznej inteligencji (AI). Obie strony zgodziły się, że AI może mieć duży wpływ na politykę i gospodarkę, a jej wykorzystanie powinno podlegać regulacjom, aby uniknąć zagrożeń dla globalnego bezpieczeństwa.
Trump planuje dalsze kroki dyplomatyczne
Administracja Trumpa, w tym doradcy ds. bezpieczeństwa i dyplomacji, rozważa wysłanie oficjalnej delegacji do Moskwy w celu omówienia szczegółów ewentualnych rozmów pokojowych. Według rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa, Putin zaprosił Trumpa do Moskwy i wyraził gotowość do przyjęcia amerykańskich urzędników na rozmowy.
Było to pierwsze oficjalne, bezpośrednie spotkanie obu prezydentów od czasu objęcia urzędu przez Trumpa 20 stycznia. Miała ona miejsce na kilka dni przed Konferencją Bezpieczeństwa w Monachium, która odbędzie się w dniach 14-16 lutego i w której uczestniczyć będą Zełenski oraz wysocy urzędnicy USA. W ramach spotkania Ukraina ma również negocjować z USA umowę dotyczącą krytycznych minerałów, która mogłaby wzmocnić jej pozycję strategiczną po zakończeniu wojny.
Sekretarz skarbu USA, Scott Bessent, spotkał się z Zełenskim, aby omówić możliwość współpracy gospodarczej i dostęp do ukraińskich minerałów. Amerykanie chcą zapewnić sobie dostęp do tych zasobów, a Zełenski podkreśla, że silne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Zachodu, w tym USA, są kluczowe dla każdej umowy kończącej wojnę.
Bessent zaznaczył, że wizyta w Kijowie jest dowodem na determinację administracji Trumpa w zakończeniu wojny oraz na jej zaangażowanie w przyszłe negocjacje pokojowe i gospodarcze z Ukrainą. w zakończeniu wojny oraz że Stany Zjednoczone nadal wspierają Ukrainę w jej walce z rosyjską agresją.
DF, thefad / Źródło: El País, BILD, New York Post, The Times
Trump ostrzega Kijów: Ukraina może pewnego dnia stać się częścią Rosji
Donald Trump ponownie zwrócił uwagę na wojnę w Ukrainie. W wywiadzie dla Fox News 10 lutego 2025 roku podkreślił, że amerykańska pomoc finansowa dla Kijowa powinna być zabezpieczona dostępem do ukraińskich zasobów naturalnych. Jego zdaniem metale ziem rzadkich warte około 500 miliardów dolarów mogą stanowić gwarancję zwrotu inwestycji. Stwierdził również, że przyszłość Ukrainy pozostaje niepewna. „Mogą zawrzeć porozumienie, mogą nie zawrzeć porozumienia. Mogą pewnego dnia stać się częścią Rosji, a może nie. Ale my będziemy mieli te pieniądze i mówię, że będziemy chcieli je odzyskać” – powiedział Trump.
Trump wysyła swojego wysłannika na rozmowy z Zełenskim
Administracja Trumpa przyspiesza działania dyplomatyczne w Europie. Prezydent USA zapowiedział spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim, a generał Keith Kellogg, jego specjalny wysłannik ds. Ukrainy i Rosji, ma odwiedzić Kijów w najbliższym czasie. Równocześnie sekretarz obrony Pete Hegseth planuje wizyty w Polsce, Belgii i Francji. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, która rozpocznie się 14 lutego, będzie kluczowym miejscem dyskusji o przyszłości wsparcia USA dla Ukrainy. W wydarzeniu wezmą udział także sekretarz stanu Marco Rubio oraz wiceprezydent J.D. Vance.
Ukraina gotowa do współpracy z USA w zamian za wsparcie
Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Ukraina chce prowadzić negocjacje pokojowe z pozycji siły. W rozmowie z „The Guardian” zaznaczył, że kraj potrzebuje wsparcia, ale w zamian oferuje amerykańskim firmom możliwość udziału w odbudowie infrastruktury. „Ci, którzy pomagają nam ratować Ukrainę, będą mieli szansę ją odbudować, wspólnie z ukraińskimi firmami” – powiedział Zełenski.
Ukraiński rząd wykazuje także gotowość do rozmów na temat surowców naturalnych. Władze w Kijowie rozważają udostępnienie metali ziem rzadkich oraz magazynów gazu LNG, jednak domagają się w zamian gwarancji bezpieczeństwa.
Trump rozmawiał z Putinem o zakończeniu wojny
Donald Trump potwierdził, że rozmawiał z Władimirem Putinem o możliwym zakończeniu wojny w Ukrainie. Nie podał jednak szczegółów tej rozmowy. Podkreślił jedynie, że „musimy zakończyć tę wojnę”. Jednocześnie administracja amerykańska naciska na europejskich sojuszników, aby zwiększyli wydatki na obronę. Generał Kellogg podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa omówi ten plan z przedstawicielami europejskich rządów.
Czy Ukraina może stać się częścią Rosji?
Obecne działania Stanów Zjednoczonych wskazują, że dalsza pomoc dla Ukrainy będzie zależna od korzyści gospodarczych dla USA. Donald Trump otwarcie mówi o tym, że amerykańskie firmy powinny czerpać zyski z odbudowy Ukrainy. Jednocześnie rozmowy z Putinem i deklaracja o możliwym zakończeniu wojny rodzą pytania o to, czy Ukraina otrzyma pełne wsparcie. Kluczowe spotkania dyplomatyczne odbędą się w najbliższych dniach i mogą przesądzić o przyszłości konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
DF, thefad.pl / Źródło: rferl.org






