Nowe cła Trumpa: Wojna handlowa czy strategiczny plan dla Ameryki? Co naprawdę chce osiągnąć?
Waszyngton, 2 kwietnia 2025 r. – Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił wprowadzenie nowych ceł na importowane towary, co stanowi kolejny krok w realizacji jego wizji gospodarczej. Pakiet taryf, nazwany przez administrację „wielkim uderzeniem”, ma wejść w życie w najbliższych dniach i obejmuje szeroki zakres produktów – od pojazdów i części samochodowych po półprzewodniki i farmaceutyki. Jakie są rzeczywiste założenia tej polityki i co może oznaczać dla gospodarki USA oraz ich partnerów handlowych?
Co wiemy o nowych cłach?
Zgodnie z zapowiedziami Białego Domu, od 3 kwietnia w pełni zmontowane pojazdy importowane do USA zostaną obłożone cłem, a od maja taryfy obejmą także kluczowe komponenty motoryzacyjne. W planach znajdują się również podatki na półprzewodniki, leki, produkty spożywcze oraz miedź. W marcu wprowadzono już cła na wybrane towary z Chin, a obecna fala ma rozszerzyć ten zakres. Trump zapowiedział także tzw. cła wzajemne, dostosowane do stawek nakładanych na amerykańskie produkty przez innych partnerów handlowych.
Informacje te pokrywają się z doniesieniami medialnymi, w tym z „Rzeczpospolitej” i „Money.pl”, które od listopada 2024 roku relacjonują przygotowania do protekcjonistycznej polityki Trumpa. Potwierdza to również jego kampanijna retoryka, w której podkreślał konieczność ochrony amerykańskiego przemysłu i zmniejszenia deficytu handlowego.
Cele administracji
Trump przedstawia trzy główne założenia swojej strategii. Po pierwsze, chce stymulować krajową produkcję poprzez zachęcanie firm do przenoszenia fabryk do USA – wsparciem mają być ulgi podatkowe i uproszczenia administracyjne. Po drugie, cła mają generować dochody do budżetu federalnego, które sfinansują planowane obniżki podatków, w tym zwolnienie z opodatkowania napiwków i dochodów z ubezpieczeń społecznych. Po trzecie, taryfy mają służyć jako narzędzie negocjacyjne w relacjach międzynarodowych, zastępując sankcje, które – według Trumpa – osłabiają pozycję dolara.
Te cele znajdują odzwierciedlenie w wypowiedziach doradców prezydenta, takich jak Peter Navarro, który w styczniu 2025 roku w CNBC przekonywał, że cła mogą pokryć koszty obniżek podatkowych szacowanych na 4,6 biliona dolarów w ciągu dekady.
Skala i realność planów
Nowe taryfy dotknęły już Kanadę, Meksyk i Chiny – kraje odpowiadające za około 40% amerykańskiego handlu towarowego. Wstrzymanie części ceł wobec sąsiadów USA było wynikiem ich ustępstw w kwestiach migracji i walki z przemytem narkotyków, co potwierdza elastyczność podejścia Trumpa. Prezydent ma szerokie uprawnienia do nakładania ceł na podstawie ustaw o bezpieczeństwie narodowym i interesach gospodarczych, co czyni te działania prawnie wykonalnymi bez zgody Kongresu.
Zgodnie z analizą Uniwersytetu Yale, obecne i planowane taryfy mogą podnieść średni poziom ceł w USA do niemal 10% — byłby to najwyższy poziom od 1943 roku. Biały Dom podkreśla, że te zmiany mają charakter historyczny i stanowią jeden z filarów nowej strategii gospodarczej.
Potencjalne skutki
Ekonomiści szacują, że nowe taryfy mogą zwiększyć koszty życia Amerykanów. Gospodarstwa domowe mogą stracić nawet 2000 dolarów rocznie z powodu wzrostu cen importowanych towarów. Firmy takie jak Walmart czy Target już sygnalizują możliwe podwyżki, choć niektóre przedsiębiorstwa zagraniczne rozważają obniżki cen lub przeniesienie produkcji do USA, co mogłoby częściowo zrealizować wizję Trumpa.
Na arenie międzynarodowej istnieje ryzyko eskalacji napięć handlowych. Chiny, Kanada i Meksyk zapowiedziały działania odwetowe, co może prowadzić do szerszej wojny celnej. Dane historyczne, w tym skutki ustawy Smoota-Hawleya z 1930 roku, sugerują, że protekcjonizm może wywołać spowolnienie gospodarcze, choć obecny kontekst geopolityczny różni się od realiów sprzed niemal wieku.
Ocena i perspektywy
Polityka celna Trumpa to kontynuacja trendu zapoczątkowanego w jego pierwszej kadencji, kiedy na chińskie towary nałożono taryfy warte 380 miliardów dolarów. Obecne działania są jednak bardziej ambitne i obejmują szerszy zakres partnerów handlowych. Choć administracja podkreśla korzyści dla amerykańskiej gospodarki, eksperci pozostają podzieleni – protekcjonizm może wzmocnić niektóre sektory, ale niesie też ryzyko inflacji i globalnych reperkusji.
W najbliższych miesiącach kluczowe będą reakcje rynków i negocjacje z partnerami handlowymi. Nowe cła to nie tylko decyzja ekonomiczna, ale i polityczna, która może na nowo zdefiniować rolę USA w globalnym handlu.
DF, thefad.pl / Źródła: Bloomberg, Reuters, CNBC, Yale University Budget Lab, Center for Strategic & International Studies, „Rzeczpospolita”, Money.pl
Tanie i skuteczne środki do mycia podłóg przemysłowych – oferta hurtowni Maxchem dla firm sprzątających
Utrzymanie czystości w przestrzeniach przemysłowych to zadanie wymagające specjalistycznych rozwiązań. Hale magazynowe, zakłady produkcyjne czy centra logistyczne codziennie narażone są na intensywne zabrudzenia – oleje, smary, pyły czy ślady kół wózków widłowych. Dlatego tak ważne jest, by korzystać z odpowiednio dobranych, tanie i skutecznych środków do mycia podłóg przemysłowych. Hurtownia Maxchem, specjalizująca się w chemii profesjonalnej, prezentuje najlepsze rozwiązania dla firm sprzątających, które szukają skuteczności, bezpieczeństwa i opłacalności w jednym.
Wyzwania w utrzymaniu czystości w przestrzeniach przemysłowych
Podłogi przemysłowe różnią się znacznie od tych, które spotykamy w biurach czy domach. Często wykonane są z betonu, żywic epoksydowych lub płytek technicznych, które narażone są na agresywne zabrudzenia. Utrzymanie ich w czystości wymaga stosowania preparatów o silnym działaniu odtłuszczającym, które jednocześnie nie uszkadzają powierzchni ani nie stwarzają zagrożenia dla użytkowników. Problemem wielu zakładów jest też skala – im większa powierzchnia do umycia, tym większe zużycie środków czystości i koszty. Dlatego coraz więcej firm szuka tanich i skutecznych środków do mycia podłóg przemysłowych, które poradzą sobie z silnymi zabrudzeniami i jednocześnie będą wydajne oraz bezpieczne dla ludzi i środowiska.
Czym powinien charakteryzować się dobry środek do mycia podłóg przemysłowych?
Wybierając tanie i skuteczne środki do mycia podłóg przemysłowych, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych cech:
- Skuteczność – preparat musi radzić sobie z typowymi dla danego zakładu zanieczyszczeniami: tłuszczami, olejami, osadami z gumy, pyłem przemysłowym.
- Wydajność – środki koncentratowe pozwalają na sporą oszczędność, zwłaszcza w dużych zakładach.
- Bezpieczeństwo – zarówno dla użytkowników, jak i czyszczonych powierzchni. Preparaty nie mogą pozostawiać śliskiej warstwy ani uszkadzać materiałów.
- Zgodność z maszynami – środki powinny być kompatybilne z automatami szorującymi i maszynami myjącymi, które są powszechnie stosowane w halach produkcyjnych.
Dlaczego hurtownia Maxchem to dobry wybór dla firm sprzątających?
Maxchem od lat dostarcza tanie i skuteczne środki do mycia podłóg przemysłowych dla szerokiego grona klientów – od firm sprzątających po duże zakłady przemysłowe. Dzięki doświadczeniu i selekcji sprawdzonych producentów, w ofercie hurtowni znajdują się preparaty dopasowane do różnych potrzeb i budżetów. Klient może liczyć na fachowe doradztwo oraz elastyczne formy współpracy, w tym możliwość zakupu w dużych opakowaniach zbiorczych (kanistry 5, 10 i 20 litrów), co przekłada się na realne oszczędności.
Przykładowe linie produktowe w ofercie Maxchem
Wśród rekomendowanych tanich i skutecznych środków do mycia podłóg przemysłowych znajdują się m.in.:
- Maxclean INDUSTRY+ – silny koncentrat alkaliczny do mycia podłóg betonowych, idealny do usuwania olejów i smarów.
- EcoFloor NEUTRAL – niskoalkaliczny środek do codziennego czyszczenia posadzek wrażliwych, rekomendowany do hal produkcyjnych z ruchem pieszym.
- FloorPower HD – produkt do maszynowego mycia silnie zabrudzonych podłóg, bezpieczny dla żywic epoksydowych i powierzchni antystatycznych.
- MaxPro Citrus – środek z aktywnymi rozpuszczalnikami cytrusowymi, który łączy skuteczność z przyjemnym zapachem, szczególnie popularny w branży spożywczej.
Jak zoptymalizować koszty zakupu chemii przemysłowej?
Firmy sprzątające i właściciele obiektów mogą znacznie obniżyć koszty czyszczenia poprzez:
- Zakupy hurtowe – Maxchem oferuje atrakcyjne rabaty przy zamówieniach zbiorczych.
- Wybór koncentratów – silne preparaty rozcieńczane wodą mogą być nawet kilkukrotnie tańsze w przeliczeniu na litr roztworu roboczego.
- Dobór preparatu do rodzaju zabrudzenia – zbyt silny środek do lekkich zabrudzeń to niepotrzebne koszty.
- Szkolenie personelu – prawidłowe dozowanie i stosowanie chemii wpływa na skuteczność i zużycie.
Podsumowanie
Wybór odpowiednich środków czystości to kluczowy element w utrzymaniu wysokich standardów higieny w przemyśle. Tanie i skuteczne środki do mycia podłóg przemysłowych, oferowane przez hurtownię Maxchem, stanowią odpowiedź na rosnące potrzeby firm poszukujących wydajnych i bezpiecznych rozwiązań. Dzięki szerokiemu asortymentowi, fachowemu doradztwu i elastycznym warunkom współpracy, Maxchem jest partnerem godnym zaufania dla każdej firmy sprzątającej i przemysłowej.
Awantura w Sejmie. Kaczyński do Giertycha: „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie!”
Warszawa, 2 kwietnia 2025 r. – Środowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od burzliwej wymiany zdań między Jarosławem Kaczyńskim, (PiS), a Romanem Giertychem, posłem Koalicji Obywatelskiej (KO). Ostra konfrontacja na mównicy sejmowej, pełna emocji, personalnych ataków i wzajemnych oskarżeń, zakończyła się okrzykami posłów PiS oraz decyzją wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego o ogłoszeniu przerwy. Incydent natychmiast odbił się szerokim echem w mediach i opinii publicznej.

Burzliwa wymiana zdań między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem podczas obrad Sejmu. „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie!” – krzyczał prezes PiS. Incydent wywołał polityczną burzę. Fot. screenshot. Sejm
Początek sporu: Kaczyński oskarża Giertycha
Wszystko zaczęło się, gdy Jarosław Kaczyński wniósł o zwołanie Konwentu Seniorów w celu organizacji nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Tematem miała być dyskusja o „humanitaryzmie w demokracji walczącej”. Prezes PiS w swoim wystąpieniu nawiązał do śmierci Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracowniczki partii, oraz decyzji o przeniesieniu z więzienia Ryszarda Cyby, zabójcy działacza PiS Marka Rosiaka. W ostrych słowach zaatakował Romana Giertycha, nazywając go „głównym sadystą”.
– Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tutaj na sali głównego sadystę – Giertycha – grzmiał Kaczyński, wskazując na posła KO. Dodał, że to „człowiek Giertycha, jego adwokat, najbardziej się znęcał” podczas przesłuchania Skrzypek w śledztwie dotyczącym tzw. afery dwóch wież.
Wypowiedź Kaczyńskiego spotkała się z głośnym buczeniem ze strony posłów koalicji rządzącej, podczas gdy parlamentarzyści PiS nagrodzili go brawami.
Giertych kontratakuje: „Jarku, siadaj!”
Roman Giertych nie pozostał dłużny. Niemal natychmiast pojawił się na mównicy, by odpowiedzieć na zarzuty. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. Jarku, siadaj, uspokój się – powiedział spokojnie, zwracając się bezpośrednio do lidera PiS, który w tym czasie ponownie zbliżył się do mównicy.
Reakcja Kaczyńskiego była błyskawiczna i pełna emocji. – Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie! – wykrzyknął, co tylko podgrzało atmosferę. Giertych, nie tracąc rezonu, odparł: – Nie jestem z panem, panie Kaczyński, po imieniu, tylko badacze genealogii wykazali, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego. Mów mi wuju, Jarku.
Te słowa wywołały prawdziwą burzę. Posłowie PiS ruszyli w stronę mównicy, skandując „Złaź, morderco!” i otaczając obu polityków. Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski był zmuszony ogłosić 10-minutową przerwę, by uspokoić sytuację.
Tłumaczenia po stronie obu polityków
Po opuszczeniu sali plenarnej Jarosław Kaczyński wyjaśnił dziennikarzom, że jego wystąpienie miało związek ze śmiercią Barbary Skrzypek. – Nie ma wątpliwości, że ta sprawa doprowadziła do jej śmierci. To w wielkiej mierze dzieło człowieka Giertycha, który był szczególnie agresywny podczas przesłuchania – stwierdził, odnosząc się do śledztwa ws. spółki Srebrna.
Z kolei Roman Giertych, komentując zajście, odniósł się do użycia zwrotu „Jarku”. – Jesteśmy spowinowaceni bardzo daleko, pokoleniowo jestem starszy. Powiedziałem: 'Jarku, mów mi wuju’. To tłumaczy, dlaczego mówię do niego per 'ty’, bo jestem jego wujem. Natomiast on nie powinien do mnie mówić w ten sposób – wyjaśnił poseł KO.
Dodał również, że okrzyki „morderca” ze strony posłów PiS traktuje jako zniewagę w czasie wykonywania obowiązków parlamentarnych i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury.
Giertych wskazywał także, że był zaskoczony nagłą interwencją Kaczyńskiego w trakcie swojego wystąpienia. – Znam Jarka na tyle długo, że wiem, że nie rozmawiał z nią o niczym ważnym przez telefon – powiedział, sugerując, że przed śmiercią Barbara Skrzypek mogła mieć kontakt z prezesem PiS.
Klasyka gatunku w wykonaniu @pisorgpl. Przed chwilą na sali plenarnej żarliwie się modlili, by zaraz wyzywać @GiertychRoman od morderców i sadystów. Miłość do bliźniego w pełnym uderzeniu. Z naciskiem na uderzenie… pic.twitter.com/d6nHLzm9Cv
— Aleksandra Leo (@AleksandraLeo) April 2, 2025
Konflikt między Kaczyńskim a Giertychem
Środowa awantura w Sejmie wpisuje się w długoletni konflikt między Kaczyńskim a Giertychem. Choć w przeszłości współtworzyli rząd PiS-LPR, dziś pozostają po przeciwnych stronach ostrej politycznej barykady. Sprawa śmierci Barbary Skrzypek, która zmarła 15 marca br., kilka dni po przesłuchaniu w prokuraturze, od tygodni budzi emocje. PiS wskazuje na działania organów ścigania jako przyczynę tragedii, a Koalicja Obywatelska broni działań prokuratury i odrzuca oskarżenia.
DF, thefad.pl / Źródło: Sejm
TVP, TVN i Polsat zorganizują wspólną debatę prezydencką 2025
Warszawa, 31 marca 2025 r. – Trzy największe polskie stacje telewizyjne: Telewizja Polska, TVN i Polsat, przygotowują wspólną debatę prezydencką przed zaplanowanymi na maj wyborami. To pierwsza tego typu inicjatywa w historii polskich kampanii wyborczych, która – jeśli dojdzie do skutku – może istotnie wpłynąć na przebieg końcowej fazy kampanii.
Zgodnie z propozycją, debata miałaby się odbyć 12 maja o godzinie 20:00, na sześć dni przed pierwszą turą głosowania. Udział będą mogli wziąć wyłącznie kandydaci, którzy zebrali wymaganą liczbę 100 tysięcy podpisów poparcia, co jest warunkiem rejestracji w wyborach prezydenckich.
Kandydaci deklarują gotowość do udziału
Do udziału w debacie zadeklarowali się już najważniejsi kandydaci. Rafał Trzaskowski, reprezentujący Koalicję Obywatelską, podkreślił potrzebę merytorycznej dyskusji. Karol Nawrocki, kandydat Prawa i Sprawiedliwości, wezwał do debaty na temat bezpieczeństwa państwa, proponując jej przeprowadzenie w Końskich.
Sławomir Mentzen z Konfederacji stwierdził w mediach społecznościowych, że oczekuje konfrontacji programowej, a Szymon Hołownia, kandydat Trzeciej Drogi, wyraził gotowość do udziału w otwartym dialogu, w szczególności z Mentzenem. Również Magdalena Biejat z Nowej Lewicy oraz Adrian Zandberg z Partii Razem zapowiedzieli, że są gotowi do debaty.
Debata prezydencka 2025 – wspólna inicjatywa trzech nadawców
Wspólna inicjatywa TVP, TVN i Polsatu to wydarzenie bez precedensu. Dotychczas debaty prezydenckie były organizowane oddzielnie przez poszczególne redakcje, co często prowadziło do napięć i rezygnacji ze strony niektórych kandydatów. Przypomnieć można sytuację z 2020 roku, gdy Andrzej Duda nie wziął udziału w debacie organizowanej przez TVN i Onet, a Rafał Trzaskowski odmówił udziału w debacie TVP w Końskich.
Planowana współpraca największych nadawców może przełamać dotychczasowe ograniczenia i przyczynić się do bardziej pluralistycznej i wyważonej formuły dyskusji.
Ramy prawne i znaczenie wydarzenia
Zgodnie z artykułem 120 Kodeksu wyborczego, Telewizja Polska, jako nadawca publiczny, zobowiązana jest do organizacji co najmniej jednej debaty prezydenckiej w trakcie kampanii. Wytyczne Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nakładają obowiązek zapewnienia równego dostępu dla wszystkich kandydatów.
Udział TVN i Polsatu w organizacji wydarzenia może znacząco poszerzyć zasięg debaty i wpłynąć na poziom społecznego zainteresowania. Ostateczne szczegóły dotyczące formatu, prowadzących oraz miejsca debaty mają zostać ogłoszone w najbliższych dniach.
Kiedy wybory prezydenckie 2025?
Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja 2025 r., a ewentualna druga tura – 1 czerwca. Jeśli debatę uda się zorganizować zgodnie z planem, stanie się ona jednym z najważniejszych momentów końcowego etapu kampanii, oferując wyborcom możliwość bezpośredniego porównania kandydatów i ich programów.
W sytuacji rosnącej polaryzacji politycznej, wspólna debata może mieć istotne znaczenie dla jakości debaty publicznej i sposobu podejmowania decyzji wyborczych przez obywateli.
DF, thefad.pl / Źródło: PAP, TVP Info, RMF24, Rzeczpospolita, Press.pl
Apple na tropie zbrodni, czyli zegarek, który „widział” śmierć
[czytanie]

Łukasz Wiekiera
Zegarki, telefony, aplikacje – to nie tylko gadżety, ale nowi świadkowie zbrodni. Apple stworzyło narzędzia, które potrafią rejestrować moment śmierci, wykryć wypadek zanim ktokolwiek zareaguje i zarejestrować ostatnie bicie serca. Śledczy coraz częściej sięgają po dane z kieszeni ofiar
Apple Watch wzywający pomoc w morderczym spisku, iPad przetrwał lata pod wodą, iPhone nagrywający zbrodnię – technologie Apple zaskakują. Znane z innowacji i prywatności, stają się tajną bronią śledczych. Od iCloud po czujniki, urządzenia giganta łapią morderców na całym świecie. Oto ich historie – dowody, że technologia może być nieuchwytnym świadkiem i ostatnią nadzieją na sprawiedliwość.
iPad z Tamizy: dowód nie do zatopienia
Wczesnym rankiem 7 marca 2025 roku nad brzegiem Tamizy w zachodnim Londynie rozegrała się scena, która mogła trafić na karty powieści Agathy Christie.
Sierżant James Carter, 42-letni funkcjonariusz z Metropolitan Police, podczas rutynowego przeszukiwania dna rzeki za pomocą wykrywacza metali, natknął się na coś niezwykłego. Znalazł iPada Pro z 2019 roku, pokrytego błotem i wodorostami. Leżał pod wodą niemal pięć lat – od ataku na biznesmena Daniela Harta w czerwcu 2020 roku. Hart przeżył, ale śledztwo utknęło – aż do teraz.
Instalki.pl (10 marca 2025) podaje: karta SIM Vodafone przetrwała dzięki hermetycznej obudowie. Scotland Yard odzyskał dane – połączenia i GPS wskazały samochód gangu. Motyw? Dług hazardowy: 20 tysięcy funtów. Trzej podejrzani, w wieku 29-35 lat, powiązani cyfrowymi tropami i nagraniami z kamer.
Odnalezienie iPada przyspieszyło śledztwo. Choć nie przesądzi o winie, ożywiło sprawę uznaną za straconą. Proces może ruszyć w 2025 roku. Eksperci z University College London chwalą trwałość Apple – biurowy sprzęt stał się bohaterem kryminału.
Apple Watch łapie mordercę: wypadek pod lupą
15 października 2023 roku w Ohio Apple Watch Series 8 przerwał nocną ciszę sygnałem o 2:47. Należał do Toma Reeda, 32-letniego mechanika. Zginął, gdy jego pickup wpadł do rowu. Funkcja Crash Detection, wprowadzona w 2022 roku, wezwała pomoc. Wypadek wydawał się przypadkowy – ślisko, noc, zero świadków. Ale zapis z urządzenia mówił co innego.
Dane z zegarka zaniepokoiły szeryfa Michaela Langa. Przyspieszenie rzędu 25G – czyli 25 razy większa siła niż grawitacja – wskazywało na potężne uderzenie. Puls Reeda spadł z 78 do zera w kilkunastu sekundach. To sugerowało taranowanie, nie zwykły wypadek. Ślady farby na wraku zaprowadziły do Briana Kellera, wspólnika Reeda. Motyw: dług 50 tysięcy dolarów.
Zegarek ujawnił wizytę Kellera u ofiary o 1:30. Keller chciał zatrzeć ślady, ale technologia go przechytrzyła. W marcu 2024 roku dostał 20 lat więzienia. Urządzenie ratujące życie stało się cyfrowym detektywem.
iCloud zdradza zabójcę: ślad z chmury
Wieczorem 1 listopada 2022 roku w Melbourne w Australii 28-letnia nauczycielka, Sarah Mitchell, wyszła z domu na spotkanie, z którego nigdy nie wróciła. Jej rodzina zgłosiła zaginięcie po 48 godzinach. Brak świadków, telefon przepadł. Policja stała przed ścianą. Nadzieja pojawiła się, gdy detektyw Emma Walsh zaproponowała sprawdzenie konta iCloud Mitchell. Po uzyskaniu nakazu sądowego śledczy weszli do cyfrowego świata ofiary.
Jak opisuje The Guardian (3 listopada 2022), kluczowe okazało się zdjęcie zrobione przez Mitchell o 19:42 – selfie na tle lasu Wombat, 60 kilometrów na północ od Melbourne. Metadane GPS wskazały dokładne współrzędne: 37°25’S, 144°15’E. Tam, po dwóch dniach poszukiwań, odnaleziono ciało kobiety, ukryte w płytkim grobie pod warstwą liści.
iCloud ujawnił więcej: seria wiadomości tekstowych z jej byłym partnerem, 31-letnim Jamesem Carterem. Ostatnia, wysłana o 22:14, brzmiała: „Spotkajmy się i to zakończmy”. Wcześniejsze SMS-y, ujawniły, że Carter nie mógł pogodzić się z rozstaniem po dwóch latach związku.
Policja połączyła te dane z billingami telefonu sprawcy a odciski opon potwierdziły obecność Cartera w lesie tamtej nocy. Proces trwał siedem miesięcy – w czerwcu 2023 roku Carter usłyszał wyrok dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego.
iCloud, stworzony do przechowywania zdjęć i wspomnień, stał się tu cyfrowym pamiętnikiem zbrodni, który nie tylko wskazał miejsce, ale i motyw.
iPhone nagrywa zbrodnię: głos z zaświatów
19 lipca 2024 roku w Bombaju upał sięgał 35 stopni, ale w mieszkaniu na ósmym piętrze wieżowca w dzielnicy Andheri rozegrała się mrożąca krew w żyłach scena. 35-letnia Priya Sharma, menedżerka w firmie IT, została zamordowana przez uduszenie.
Sprawca zostawił niewiele śladów – poza jednym: jej iPhone’em 14 Pro, który rodzina odblokowała dzięki Face ID i przekazała policji następnego dnia. To, co znaleziono w pamięci urządzenia, wstrząsnęło śledczymi i stało się przełomem w sprawie.
Jak relacjonuje The Times of India (20 lipca 2024), aplikacja Zdrowie zarejestrowała dramatyczny spadek tętna Priyi o 23:12 – z 82 uderzeń na minutę do zera w ciągu 90 sekund, wskazując moment ataku.
Ale prawdziwy skarb krył się w przypadkowym nagraniu audio. O 23:10 Siri aktywowała się – prawdopodobnie po tym, jak Priya, walcząc o życie, krzyknęła „Pomocy!”. 17-sekundowy plik uchwycił fragment kłótni: męski głos wrzeszczący „To twój koniec!” i stłumiony krzyk kobiety, przerwany trzaskiem upadającego przedmiotu. Eksperci z Centralnego Instytutu Kryminalistyki w Delhi zidentyfikowali głos – należał do 40-letniego sąsiada, Rakesha Patela.
Spór między Priyą a Patelem trwał od miesięcy – mężczyzna skarżył się na hałasy dochodzące z jej mieszkania. Ona groziła zgłoszeniem go do zarządcy budynku. Tej nocy Patel zapukał do jej drzwi pod pretekstem rozmowy, ale był naprawdę wściekły. Nagranie z domowego monitoringu pokazało go gdy wchodził o 23:05, a ślady DNA na jej szyi przypieczętowały jego los. W październiku 2024 roku sąd skazał go na 25 lat więzienia. iPhone, ikona nowoczesności, stał się tu detektywem w kieszeni – urządzeniem, które nie tylko rejestruje nasze codzienne życie, ale czasem również ostatnie chwile.
Prywatność kontra sprawiedliwość
Apple stawia na prywatność, jednak te historie rzucają cień na filozofię Apple, które od lat stawia prywatność na piedestale.
W 2016 roku firma odmówiła FBI odblokowania iPhone’a zamachowca z San Bernardino, argumentując, że naruszenie zabezpieczeń zagroziłoby milionom użytkowników (BBC, 22 lutego 2016). Agencja złamała zabezpiecznia telefonu z pomocą izraelskiej firmy Cellebrite, ale konflikt ujawnił napięcie między technologią a prawem.
W opisanych przypadkach dostęp do danych uzyskano legalnie – nakazy sądowe w Australii i Ohio, zgoda rodziny w Bombaju – ale nie zawsze jest to takie proste.
W Ohio policja czekała trzy tygodnie na odblokowanie Apple Watcha, co niemal pozwoliło Kellerowi zatrzeć ślady. W Londynie dane z iPada wymagały specjalistycznego sprzętu, którego Scotland Yard użył dopiero po konsultacjach z Apple – firma nie ułatwia dostępu, ale też nie blokuje go całkowicie, gdy prawo stoi po stronie śledczych.
Prof. Susan Brenner z University of Dayton, cytowana przez CNN (15 października 2023), zauważa: „Apple stworzyło potężne narzędzia – nie wolno ich ignorować w śledztwach, ale są tak bezpieczne, że trudno je złamać.” Organizacje jak EFF (Electronic Frontier Foundation) ostrzegają przed nadmierną inwigilacją, podczas gdy rodziny ofiar błagają o więcej współpracy. Apple pozostaje na rozdrożu, a jego technologia i tak przemawia.
Przyszłość zbrodni i jabłka
Technologie Apple nie stoją w miejscu. iOS 18, wydany we wrześniu 2024 roku, wprowadził precyzyjniejsze śledzenie lokalizacji dzięki ulepszonemu chipowi U2, a HealthKit w 2025 roku monitoruje dane biometryczne – od tętna po poziom tlenu – z dokładnością medyczną. Funkcja satelitarnego SOS w iPhone’ach 14 i 15, testowana w 2023 roku w Appalachach, może wkrótce ujawnić zbrodnie w odciętych od świata miejscach – w lutym 2025 roku uratowała już zaginionego turystę w Nowej Zelandii, wskazując jego położenie z dokładnościa do zaledwie 3 metrów.
Eksperci, jak dr Mark Rogers z University of Oxford, przewidują, że w ciągu dekady urządzenia Apple mogą stać się standardowym narzędziem kryminalistycznym – od analizy wzorców snu po rekonstrukcję ruchów ofiary.
Łukasz Wiekiera (Chill Serwis), Źródło: media, opracowanie, DF, thefad.pl
North Korea’s Kim Parades New Drones Amid Reports It’s Sent More Troops To Russia
[czytanie lang=”en-US”]
Ray Furlong
Ray Furlong is a Senior International Correspondent for RFE/RL. He has reported for RFE/RL from the Balkans, Kazakhstan, Georgia, and elsewhere since joining the company in 2014. He previously worked for 17 years for the BBC as a foreign correspondent in Prague and Berlin, and as a roving international reporter across Europe and the former Soviet Union.
Kim Jong Un Unveils Drones During Military Tests

Kim Jong Un inspects North Korean military drone amid growing Russia cooperation, March 2025. Fot. kcna
North Korean leader Kim Jong Un has paraded new military drones amid reports that he has sent an additional 3,000 troops to help Russia in its war on Ukraine.
Pyongyang released images on March 27 showing Kim inspecting tests of reconnaissance and attack drones at an undisclosed location. There has been international concern that Russia is providing North Korea with drone technology in return for substantial military aid.
South Korea Confirms Additional Troop Deployment
The same day Kim inspected the new drones, South Korea’s publicly owned Yonhap news agency cited the Joint Chiefs of Staff (JCS) in Seoul as saying that „it appears that some 3,000 or more [North Korean troops] have been additionally dispatched [to Russia] in January and February.”
The reported new troop deployment follows an earlier 11,000-strong contingent Pyongyang sent that has seen action in Russia’s Kursk region.
Analysts: Russia Increasingly Dependent on North Korea
“We can say that Russia is already becoming dependent on North Korea in many ways, not only in terms of shells, but also in terms of other weapons… as well as in terms of soldiers,” Ukrainian analyst Oleh Saakyan told RFE/RL’s Current Time.
The dispatch of additional troops was first reported in late February, but without details of numbers.
Moscow Visit Planned as Military Cooperation Grows
The new developments come as Russia’s Deputy Foreign Minister Andrei Rudenko told state media that plans were being made for Kim to visit Moscow later this year.
Kim has previously visited Moscow, traveling by armored train, in 2019 and 2023 for meetings with Russian President Vladimir Putin. He has made multiple trips to China and also held summits with U.S. President Donald Trump in 2018 and 2019.
There has been a substantial warming in relations between Moscow and Pyongyang since Russia launched its full-scale invasion of Ukraine in 2022.
Weapons and Ammunition Also Sent to Russia
As well as sending troops, North Korea has also sent short-range missiles, self-propelled howitzers, and rocket launchers, according to the South Korean military.
„In reality, the state of the Russian economy and Russia’s mobilization needs are becoming more and more difficult to meet, just like in Ukraine,” said Saakyan, a co-founder of Ukraine’s National Platform for Resilience and Cohesion, a non-profit group.
“We can already see that more and more weapons from North Korea are appearing on the front line.”
The JCS assessed that the new deployment also included additional equipment and ammunition.
Russia Seeks Cease-Fire as Western Aid to Ukraine Continues
It comes as Russia has demanded that Western countries stop providing military aid to Ukraine as a condition for a partial cease-fire.
Last month, Kim said his forces would continue supporting Russia as part of a “comprehensive strategic partnership.”
North Korean Troops Suffered Initial Losses in Ukraine
The military deployment to Russia began last autumn. At first, it did not go well, with reports of heavy casualties as North Korean troops struggled to cope with attacks by Ukrainian drones.
In late January, a Ukrainian military intelligence official told Current Time that North Korean troops had been rotated away from the front line amid “big losses.”
Ukraine’s special operations command told RFE/RL’s Ukrainian Service that North Korean troops “were forced to retreat.”
Recent Improvements in North Korean Troop Performance
But lately, their performance appears to have improved. North Korean forces have been credited with playing a role in pushing Ukrainian forces back in recent battles in the Kursk region.
Their role in the fighting has raised concerns in South Korea that Kim’s forces are gaining valuable battlefield experience. There’s also been disquiet over the prospect of technology transfers from Moscow to Pyongyang.
Drone Program and AI Prioritized by Pyongyang
North Korean state media reported on March 27 that Kim was satisfied with the new drones and said production would be boosted as drones and artificial intelligence became top priorities.
South Korean military spokesman Lee Sung Joon said a showcased drone may have used certain components from Russia but that Pyongyang was possibly exaggerating its capabilities.
“It looks quite cumbersome and we assess that it’s likely vulnerable to interception,” he said.
RFE By Ray Furlong
Trump grozi Danii: „Nie możemy obyć się bez Grenlandii. Musimy ją mieć dla dobra świata”
Waszyngton, 28 marca 2025 r. – Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump po raz kolejny wywołał międzynarodowe kontrowersje, deklarując, że Grenlandia jest niezbędna dla bezpieczeństwa Ameryki i świata. Wypowiedź padła podczas konferencji prasowej w Białym Domu w piątek, w dniu wizyty wiceprezydenta J.D. Vance’a w amerykańskiej bazie Pituffik na Grenlandii. Trump podkreślił, że jeśli Dania i Unia Europejska nie zrozumieją tej konieczności, USA „będą musiały im to wyjaśnić”.
Strategiczne znaczenie Grenlandii
Trump, zapytany w Gabinecie Owalnym o plany zwiększenia obecności wojskowej na wyspie, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, ale stwierdził: „Nie możemy obyć się bez Grenlandii, musimy ją mieć” („We cannot do without Greenland; we must have it”) – cytuje jego słowa agencja Reuters. Dodał, że Grenlandia jest kluczowa dla bezpieczeństwa międzynarodowego, wskazując na obecność chińskich i rosyjskich statków w regionie Arktyki.
– Jeśli spojrzysz teraz na Grenlandię, jeśli spojrzysz na szlaki wodne, masz chińskie i rosyjskie statki wszędzie, a my nie będziemy w stanie nic z tym zrobić” („If you look at Greenland now, if you look at the waterways, you have Chinese and Russian ships everywhere, and we won’t be able to do anything about it”) – powiedział, jak relacjonuje CNN. – Nie możemy polegać na Danii ani nikim innym, by poradzili sobie z tą sytuacją. To nie tylko pokój dla USA, ale pokój na świecie („We can’t rely on Denmark or anyone else to handle this situation. This isn’t just about peace for the United States – it’s about peace for the world”). – dodał.
Grenlandia, autonomiczne terytorium Danii, od dawna przyciąga uwagę USA ze względu na swoje położenie i zasoby. Jak podaje BBC, topnienie lodu w Arktyce otwiera nowe szlaki żeglugowe i dostęp do surowców, takich jak metale ziem rzadkich, co zwiększa jej znaczenie geopolityczne. Amerykańska baza Pituffik, działająca na mocy porozumienia z 1951 roku, jest kluczowa dla systemów wczesnego ostrzegania i monitorowania przestrzeni kosmicznej.
Napięcia z Danią i reakcja UE
Trump pochwalił relacje z Danią, zauważając: – Dogadujemy się bardzo dobrze z Grenlandią, dogadujemy się bardzo dobrze z Danią. Robią dużo interesów w USA („We get along very well with Greenland, we get along very well with Denmark. They do a lot of business in the United States”) – cytuje go AFP. Jednocześnie zasugerował, że brak współpracy może wymagać działań ze strony USA. – Oni to rozumieją, ale jeśli nie, będziemy musieli im to wyjaśnić” („They understand it, but if they don’t, we’ll have to explain it to them”), – dodał, co Reuters interpretuje jako zawoalowaną groźbę sankcji gospodarczych lub presji militarnej.
Dania, wspierana przez Unię Europejską, stanowczo odrzuca wszelkie sugestie zmiany statusu Grenlandii. Premier Mette Frederiksen, cytowana przez BBC, nazwała naciski USA „nieakceptowalną presją” („unacceptable pressure”) i zapowiedziała obronę suwerenności wyspy. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper stwierdziła: – UE stoi po stronie Danii w tej sprawie i oczekuje poszanowania prawa międzynarodowego” („The EU stands by Denmark in this matter and expects respect for international law”) – podaje AFP.
Wizyta Vance’a i protesty na Grenlandii
Wizyta wiceprezydenta J.D. Vance’a relacjonowana przez CNN, jeszcze bardziej zaostrzyła napięcia wokół Grenlandii. Vance, jak relacjonuje Reuters, stwierdził, że Grenlandia byłaby „bezpieczniejsza pod ochroną USA niż Danii” („safer under U.S. protection than Denmark’s”), co wywołało oburzenie lokalnych władz. Premier Grenlandii Múte Egede, cytowany przez BBC, powiedział: „Nie chcemy być duńscy, nie chcemy być amerykańscy – chcemy być Grenlandczykami” („We don’t want to be Danish, we don’t want to be American – we want to be Greenlandic”). Brak formalnego zaproszenia na wizytę Vance’a dodatkowo podsycił protesty na wyspie, o czym donosi AFP.
Szerszy kontekst międzynarodowy
Podczas tej samej konferencji Trump poruszył inne kwestie globalne. Odnosząc się do ukraińskich dzieci wywiezionych przez Rosję, stwierdził, jak podaje CNN: – To okropna sytuacja, która nigdy by się nie wydarzyła, gdybym był prezydentem („It’s a terrible situation that would never have happened if I were president”).
O irańskich dronach używanych przez Rosję na Ukrainie powiedział: – Iran produkuje skuteczne drony i są wysoko na mojej liście obserwacyjnej” („Iran makes effective drones, and they’re very high on my watchlist”) – relacjonuje Reuters. Wspomniał też o „bardzo, bardzo dobrej” („very, very good”) rozmowie z nowym premierem Kanady Markiem Carneyem, ostrzegając jednak, że cła odwetowe Ottawy spotkają się z reakcją USA, co potwierdza AFP.
Przyszłość Grenlandii w rękach mocarstw
Eksperci, cytowani przez BBC, wskazują, że administracja Trumpa może dążyć do zwiększenia wpływów na Grenlandii poprzez negocjacje lub eskalację militarną. „Arktyka staje się nową granicą globalnej rywalizacji” („The Arctic is becoming a new frontier of global competition”), zauważył analityk CNN, podkreślając rosnącą konkurencję z Chinami i Rosją. Reuters dodaje, że Trump może wykorzystać gospodarcze naciski, takie jak cła, by zmusić Danię do ustępstw.
Grenlandia pozostaje pod kontrolą Danii, ale wypowiedzi Trumpa wskazują, że wyspa może stać się kluczowym punktem spornym w relacjach transatlantyckich.
Dariusz Frach, thefad.pl / Źródło: BBC, CNN, Reuters, AFP
ZUS IMIR- co to jest?
ZUS IMIR – co to jest i jak go wygenerować? Przewodnik krok po kroku
Każdy pracodawca ma obowiązek udzielania swoim pracownikom informacji dotyczących odprowadzanych składek na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne. Obligacja ta dotyczy wszystkich osób zatrudnianych przez danego płatnika składek bez względu na formę zatrudnienia.
Dane te pracodawca może przekazywać z miesięczną częstotliwością, umieszczając je na paskach płacowych lub w formie zestawienia rocznego, które zawiera informacje z poszczególnych miesięcy.
Większość pracodawców wywiązuje się z powyższego obowiązku w drugiej formie i przekazuje dane w sposób indywidualny wszystkim osobom zatrudnionym w przedsiębiorstwie w formie informacji rocznej. Do niedawna pracodawcy przekazywali powyższe informacje na drukach RMUA. Jednakże w 2019 roku druki te zostały zastąpione dokumentem ZUS IMIR.
Dawny druk ZUS RMUA był dokumentem, który przekazywał ubezpieczonemu wszelkie informacje dotyczące opłacanych za niego składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Obecnie dokument ten zastępuje ZUS IMIR.
- Czym jest ZUS IMIR?
- Co dokładnie zawiera i jak go wygenerować?
ZUS IMIR jest skrótem oznaczającym Indywidualny Numer Identyfikacyjny Rachunku w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. To unikalny numer rachunku bankowego, na który przedsiębiorcy i osoby fizyczne dokonują wpłat składek na:
- Ubezpieczenia społeczne.
- Zdrowotne.
- Fundusz Pracy oraz
- Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Numer ten jest przypisany indywidualnie do każdego płatnika składek, co ułatwia identyfikację wpłat i poprawia efektywność obsługi w ZUS.
Jakie informacje zawiera ZUS IMIR?
ZUS IMIR jest dokumentem, który zawiera szczegółowe informacje dotyczące:
Danych osobowych ubezpieczonego jak:
- Imię.
- Nazwisko.
- Data urodzenia.
- Miejsce zamieszkania.
Informacji o zatrudnieniu, które obejmują:
- Historię zatrudnienia.
- Nazwy pracodawców.
- Okresy zatrudnienia.
Odprowadzanych składek, w tym:
- Wysokości wpłaconych składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe.
- Daty wpłat.
Przysługujących ubezpieczonemu świadczeń, w tym informacje o:
- Przyznanych świadczeniach emerytalnych i rentowych.
- Wysokości świadczeń.
- Okresach pobierania świadczeń.
Adnotacji o ubezpieczeniu zdrowotnym, które zawierają:
- Historię ubezpieczenia zdrowotnego.
- Składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Danych dotyczących kapitału początkowego, które obejmują:
- Wartość kapitału początkowego.
- Sposób jego wyliczenia.
Informacji o okresach nieskładkowych, czyli:
- Okresów, w których nie były odprowadzane składki, jak urlop wychowawczy lub okres bezrobocia.
Jak wygenerować dokument?
W celu wygenerowania indywidualnego numeru rachunku w ZUS należy przede wszystkim:
- Dokonać rejestracji w ZUS.
Można to zrobić osobiście w oddziale ZUS lub online za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych (PUE ZUS).
- Spokojnie odczekać na nadanie numeru:
Po zarejestrowaniu się, ZUS przesyła listownie lub w przypadku osób korzystających z PUE ZUS- elektronicznie, informację zawierającą indywidualny numer rachunku bankowego.
Natomiast już po otrzymaniu danych zawierających indywidualny rachunek bankowy należy:
- Dokonać weryfikacji numeru.
Kontroli poprawności danych można dokonać na stronie internetowej ZUS, logując się na swoje konto w PUE ZUS. W zakładce „Płatnik„, w której zawarte są wszystkie niezbędne informacje dotyczące przypisanego numeru rachunku.
Jeżeli niektóre dane ulegają zmianie jak dane osobowe czy firmowe zawsze należy pamiętać o ich aktualizacji przez przesłanie informacji do ZUS.
Podsumowanie
ZUS IMIR umożliwia ubezpieczonemu wgląd w wysokość i systematyczność odprowadzanych do ZUS składek. Dzięki niemu każdy zatrudniony może kontrolować swoje uprawnienia i w razie nieprawidłowości natychmiast interweniować w celu wyjaśnienia rozbieżności. Jest to niezmiernie ważne w przypadku osób planujących w niedługim czasie przejście na emeryturę lub korzystających z renty.
Trzęsienie ziemi w Mjanmie. Wstrząsy docierają do Tajlandii i paraliżują Bangkok
28 marca 2025 roku o godzinie 14:20 czasu lokalnego Azję Południowo-Wschodnią nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,7. Epicentrum znajdowało się w centralnej Mjanmie, 17,2 km od Mandalaj. Według danych USGS, wstrząsy, których ognisko zlokalizowano na głębokości 10 km, objęły również sąsiednią Tajlandię i spowodowały znaczne szkody w Bangkoku.
BREAKING: Closeup video shows the moment skyscraper collapses in Bangkok, Thailand from powerful earthquake.pic.twitter.com/IKhRrecvQc
— AZ Intel (@AZ_Intel_) March 28, 2025
Katastrofa w Mjanmie: Epicentrum chaosu
W Mjanmie wstrząsy były najbardziej niszczycielskie. W Mandalaj, drugim co do wielkości mieście kraju, zginęło co najmniej osiem osób. Zawaliły się liczne budynki, w tym pięciopiętrowy gmach, wieża zegarowa i fragment historycznego muru pałacowego. Niepotwierdzone doniesienia mówią o nawet 20 ofiarach śmiertelnych w jednym z meczetów podczas modlitw.
BREAKING: 7.7 magnitude earthquake hits Sagaing and Mandalay
— Myanmar Now (@Myanmar_Now_Eng) March 28, 2025
Tremors were felt across several towns, including Sagaing, Mandalay, Kyaukse, Pyin Oo Lwin, and Shwebo in upper Myanmar.https://t.co/s8Xt5p66Zt pic.twitter.com/7CDzlOkcGd
W Taungoo trzy osoby straciły życie pod gruzami zawalonego meczetu, a w Aung Ban runął hotel, grzebiąc dwie osoby i raniąc ponad 20.
Stolica kraju, Naypyidaw, również została dotknięta: uszkodzenia dróg, budynków rządowych i mostów, w tym mostu Ava nad rzeką Irrawaddy, znacznie utrudniają dostęp do poszkodowanych regionów. Rząd Mjanmy ogłosił stan wyjątkowy w sześciu prowincjach i wystosował apel o międzynarodową pomoc.
Tajlandia: Bangkok w szoku
High-rise building collapses due to strong 7.7M earthquake in Chatuchak, Bangkok, Thailand 🇹🇭 (28.03.2025) pic.twitter.com/ZZUmvyQYWy
— Disaster News (@Top_Disaster) March 28, 2025
Wstrząsy dotarły do Tajlandii, powodując szczególne zniszczenia w stolicy. W Bangkoku zawalił się 30-piętrowy wieżowiec w budowie, grzebiąc pod gruzami co najmniej trzy osoby i uwięziwszy 81 innych. Ekipy ratunkowe pracują bez przerwy, próbując dotrzeć do uwięzionych. Miasto zostało oficjalnie ogłoszone strefą klęski żywiołowej.
W Chiang Mai, choć położonym setki kilometrów od epicentrum, mieszkańcy odczuli silne drgania, a chwilowe przerwy w dostawie prądu wywołały panikę. Premier Tajlandii zapowiedział pełną mobilizację zasobów państwowych i złożył kondolencje rodzinom ofiar.
Moment of the 7.7 Magnitude powerful earthquake in Bangkok, Thailand 🇹🇭 (28.03.2025) pic.twitter.com/KOLTBVS4ES
— Disaster News (@Top_Disaster) March 28, 2025
Ludzkie dramaty w cieniu tragedii
Za statystykami kryją się osobiste tragedie. Jeden z mieszkańców Mandalaj opowiada: „Byłem w domu, gdy ziemia zaczęła się trząść. Ściany pękały, a sufit runął. Udało mi się wyprowadzić rodzinę, ale wielu sąsiadów nie miało tyle szczęścia”.
W Bangkoku młoda kobieta, która przeżyła zawalenie się wieżowca, mówi: „Czekałam na brata, który tam pracował. Nie wiem, czy żyje”.
Moment a building under construction collapse due to strong 7.7 M earthquake in Bangkok, Thailand 🇹🇭 (28.03.2025) pic.twitter.com/N1otoC2Ca1
— Disaster News (@Top_Disaster) March 28, 2025
Kontekst sejsmiczny i wyzwania
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,7 nie było odosobnionym przypadkiem. Region ten leży na styku aktywnych płyt tektonicznych, a płytkość ogniska i bliskość gęsto zaludnionych obszarów spotęgowały skutki.
W Mjanmie sytuację komplikują działania wojenne. Amnesty International i Czerwony Krzyż alarmują o problemach z dostarczaniem pomocy humanitarnej i bezpieczeństwem ludności cywilnej.
W Tajlandii pojawiły się pytania o jakość nadzoru budowlanego po zawaleniu się wieżowca. Eksperci ostrzegają również przed możliwymi wstrząsami wtórnymi – jeden z nich, o magnitudzie 6,4, został zarejestrowany wkrótce po głównym wstrząsie.
DF, thefad.pl / Źródło: media
Giertych do uczciwych pisowców: Ocknijcie się! Wasze nazwiska będą przy tej hańbie
List do uczciwych pisowców Szanowni Państwo! Mimo że kojarzycie mnie jako swego największego wroga, chciałbym Wam powiedzieć, że po ponad roku funkcjonowania Zespołu ds. Rozliczenia PiS stwierdzam, iż pomimo bardzo głębokiego skorumpowania środowiska partii pana Kaczyńskiego, istnieją w niej ludzie, którzy niczego nie ukradli, niczego nie przywłaszczyli, żadnych fikcyjnych posad nie przyjmowali ani niczego nielegalnego nie załatwiali. Są tacy. Najczęściej byli oni na marginesie PiS, ale nawet w klubie poselskim znajdują się takie osoby. Chciałbym Państwa prosić, abyście szeroko otworzyli oczy. Zobaczcie, co się dzieje. Każdego dnia pojawiają się coraz liczniejsze dowody na to, że kierownictwo Waszej partii — na czele z Kaczyńskim, Morawieckim i Ziobrą — funkcjonowało w ramach różnorakich grup przestępczych, których celem było okradanie naszego kraju. Budowali oni różne systemy wyprowadzania pieniędzy albo pozwalali je budować innym po to, aby pozyskać ich wdzięczność i uzależnić ich od siebie. Fundusz Sprawiedliwości, Agencja Rezerw Strategicznych, NCBiR, PCK i setki innych podmiotów, funduszy, spółek służyły jako wehikuły do budowania pozycji finansowej dla osób i poszczególnych środowisk politycznych. Duża część z Państwa była tylko kwiatkiem do kożucha dla tej grabieży. Ich działanie było połączone z ostentacyjną pobożnością — mimo że większość z tych osób miała tyle wspólnego z chrześcijaństwem, co prezes PiS z rodzinami wielodzietnymi. Kłamcy, oszczercy, zbrodniarze sądowi, przemocowcy, podsłuchiwacze, fałszywi oskarżyciele, zwyczajni przaśni złodzieje, przekręciarze i oszuści kiwali się z równie obłudnym dyrektorem Radia Maryja w takt muzyki na jego pseudokatolickich spędach. Dzisiaj ci sami, widząc ujawnianie swoich czynów, zarzucają dokładnie to wszystko, co sami robili, tym, którzy chcą ich rozliczać. Straszą, wyzywają, grożą, znieważają. W ciągu ostatnich dni zostałem wielokrotnie nazwany mordercą, bydlakiem, psychopatą czy zdemoralizowanym człowiekiem przez najważniejszych polityków PiS — tylko z tego powodu, że prowadzę jako adwokat sprawę przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu i ośmieliłem się reprezentować męża jego kuzynki. Stres Barbary Skrzypek próbują przypisać wszystkim, tylko nie prawdziwemu sprawcy, który nie zapłacił za pracę swego powinowatego i wyłudził 50 tysięcy. Na kandydata na Prezydenta RP J. Kaczyński dał Wam kogoś, kto ma lepsze kontakty w półświatku przestępczym niż w polityce. On ma być Waszym sztandarem? Zastanówcie się, czy przypadkiem nie jesteście wykorzystywani przez tych aferzystów. Polsce potrzebna jest normalna opozycja. Ci, którzy dzisiaj jej przewodzą, najwyżej mogą marzyć o azylu na Węgrzech. Gorąco Was zachęcam — uwolnijcie się z tego chorego układu! Polska potrzebuje każdego uczciwego obywatela.

Roman Giertych
Pomimo bardzo głębokiego skorumpowania środowiska partii pana Kaczyńskiego, istnieją w niej ludzie, którzy niczego nie ukradli, nie przywłaszczyli, żadnych fikcyjnych posad nie przyjmowali. Każdego dnia pojawiają się coraz liczniejsze dowody, że kierownictwo waszej partii funkcjonowało w ramach różnorakich grup przestępczych, których celem było okradanie naszego kraju. Straszą, wyzywają, grożą, znieważają – tylko dlatego, że ktoś chce ich rozliczyć. Ocknijcie się! Wasze nazwiska będą przy tej hańbie
List do uczciwych pisowców
Szanowni Państwo!
Mimo że kojarzycie mnie jako swego największego wroga, chciałbym Wam powiedzieć, że po ponad roku funkcjonowania Zespołu ds. Rozliczenia PiS stwierdzam, iż pomimo bardzo głębokiego skorumpowania środowiska partii pana Kaczyńskiego, istnieją w niej ludzie, którzy niczego nie ukradli, niczego nie przywłaszczyli, żadnych fikcyjnych posad nie przyjmowali ani niczego nielegalnego nie załatwiali. Są tacy. Najczęściej byli oni na marginesie PiS, ale nawet w klubie poselskim znajdują się takie osoby.
Chciałbym Państwa prosić, abyście szeroko otworzyli oczy. Zobaczcie, co się dzieje. Każdego dnia pojawiają się coraz liczniejsze dowody na to, że kierownictwo Waszej partii — na czele z Kaczyńskim, Morawieckim i Ziobrą — funkcjonowało w ramach różnorakich grup przestępczych, których celem było okradanie naszego kraju. Budowali oni różne systemy wyprowadzania pieniędzy albo pozwalali je budować innym po to, aby pozyskać ich wdzięczność i uzależnić ich od siebie. Fundusz Sprawiedliwości, Agencja Rezerw Strategicznych, NCBiR, PCK i setki innych podmiotów, funduszy, spółek służyły jako wehikuły do budowania pozycji finansowej dla osób i poszczególnych środowisk politycznych. Duża część z Państwa była tylko kwiatkiem do kożucha dla tej grabieży.
Ich działanie było połączone z ostentacyjną pobożnością — mimo że większość z tych osób miała tyle wspólnego z chrześcijaństwem, co prezes PiS z rodzinami wielodzietnymi. Kłamcy, oszczercy, zbrodniarze sądowi, przemocowcy, podsłuchiwacze, fałszywi oskarżyciele, zwyczajni przaśni złodzieje, przekręciarze i oszuści kiwali się z równie obłudnym dyrektorem Radia Maryja w takt muzyki na jego pseudokatolickich spędach. Dzisiaj ci sami, widząc ujawnianie swoich czynów, zarzucają dokładnie to wszystko, co sami robili, tym, którzy chcą ich rozliczać. Straszą, wyzywają, grożą, znieważają.
W ciągu ostatnich dni zostałem wielokrotnie nazwany mordercą, bydlakiem, psychopatą czy zdemoralizowanym człowiekiem przez najważniejszych polityków PiS — tylko z tego powodu, że prowadzę jako adwokat sprawę przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu i ośmieliłem się reprezentować męża jego kuzynki. Stres Barbary Skrzypek próbują przypisać wszystkim, tylko nie prawdziwemu sprawcy, który nie zapłacił za pracę swego powinowatego i wyłudził 50 tysięcy.
Na kandydata na Prezydenta RP J. Kaczyński dał Wam kogoś, kto ma lepsze kontakty w półświatku przestępczym niż w polityce. On ma być Waszym sztandarem? Zastanówcie się, czy przypadkiem nie jesteście wykorzystywani przez tych aferzystów.
Polsce potrzebna jest normalna opozycja. Ci, którzy dzisiaj jej przewodzą, najwyżej mogą marzyć o azylu na Węgrzech.
Gorąco Was zachęcam — uwolnijcie się z tego chorego układu! Polska potrzebuje każdego uczciwego obywatela.
Roman Giertych






