Sąd Najwyższy orzekł że rządy Szkocji i Walii będą mogły ingerować w proces Brexitu

Zarówno Rząd Szkocji jak i Walii będą mogły ingerować w proces Brexitu - orzekł Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii (Supreme Court).
Supreme Court to Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii, orzekający we wszystkich sprawach wynikających z prawa angielskiego i walijskiego, Irlandii Północnej i Szkocji prawa cywilnoprawnej. To jest sąd ostateczny i najwyższy sąd apelacyjny w Wielkiej Brytanii.
Orzeczenie Sądu Najwyższego jest najnowszym ciosem dla planów, który otrzymał rząd Theresy May, w związku z planowanym przyspieszeniem uruchomienia Artykułu 50.
Niedawno, Najwyższy Trybunał orzekł, że premier Theresa May, wbrew jej zapowiedziom musi uzyskać zgodę deputowanych, aby rozpocząć proces wychodzenia z Unii Europejskiej.
Premier Szkocji Nicola Sturgeon, wielokrotnie wyrażała swoja frustrację w związku z negocjacjami dotyczącymi Brexitu, wzywała również do większej otwartości i przejrzystoci działań brytyjskiego rządu.
Jak wynika z doniesień mediów, Szkocja może próbować stać się członkiem EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) w przypadku gdyby Wielka Brytania opuściła Unię Europejską. Rząd Szkocji zapowiedział że już niebawem opublikuje plan działań mających na celu utrzymanie Szkocji na jednolitym rynku, nawet w przypadku wyjścia UK z UE.
"Nasze cele są bardzo wyraźne, chcemy Wielkiej Brytanii jako całości która pozostaje na jednolitym rynku i postaramy się pomóc przekierować plany brytyjskiego rządu z opcji twardego Brxitu w kierunku jednolitego rynku" - powiedziała premier Szkocji.
Opracowanie: Anna Frach
Najczęściej czytane
-
1
Ks. Stanisław Walczak do Kaczyńskiego: No cóż, już tatuś nas ostrzegał… A za mało lał cię po gołym tyłku!
-
2
Kto jest kim w rodzinie – stopnie pokrewieństwa
-
3
Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele
-
4
Roman Giertych: List do premiera Morawieckiego z rezygnacją – „Drogi Panie Mateuszu”
-
5
Roman Giertych: Proponuję aby Narodowa Wyprawa postawiła sobie za cel postawienie na Wyspie Wielkanocnej pomnika Lecha Kaczyńskiego