Gliński: Tom Cruise na Piłsudskiego by się nie nadawał, za niski i mało podobny

Czas czytania: 3 min
Piotr Gliński nie chce by om Cruise zagrał Piłsudskiego. Fot. RMF24

Zaufani ludzie polityków muszą być w spółkach skarbu państwa

- W spółkach skarbu państwa muszą być ludzie zaufani polityków, którzy odpowiadają za te spółki - mówił minister kultury Piotr Gliński w porannej rozmowie w RMF FM - odniósł się w ten sposób do osoby Bartłomieja Misiewicza, rzecznika ministra obrony narodowej, którym media zainteresowały się po tym, jak został członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

26-letni Misiewicz nie ukończył kursu uprawniającego do zasiada w takiej radzie, do którego mogą przystąpić absolwenci szkół wyższych. O tym, jak bardzo Antoni Macierewicz ceni swojego rzecznika przekonaliśmy się w sierpniu tego roku, kiedy Misiewicz z rąk szefa MON otrzymał złoty medal za zasługi dla obronności kraju.

- On jest po prostu zaufanym, dobrym współpracownikiem pana ministra, który chciał mieć swojego przedstawiciela gdzieś tam w którejś ze spółek. (...) Nie chodziło o to, żeby on tam zarobił, tylko, żeby był przedstawicielem bezpośrednim ministra, który odpowiada za tę spółkę. - przekonywał Gliński.

Jednak zdaniem ministra kultury, wraz z nadejściem rządów PiS skończyło się "kolesiostwo i załatwianie pracy znajomym" - Nie ma kolesiostwa, załatwienia - jeżeli były takie przypadki, jak mówię przypadki w ograniczonym zakresie, to one zostały już ukrócone w ciągu pierwszego roku.

- Nasi poprzednicy przez osiem lat bawili się w takie rzeczy. Kilkaset osób było zidentyfikowanych, połączonych z tą czy inną partią w różnych spółkach Skarbu Państwa. W niektórych ministerstwach poszczególne departamenty miały nazwy wsi związanych z takimi czy innymi politykami. - dodał Gliński - Wtedy były wsie, teraz są miasteczka - zwrócił uwagę prowadzący program Robert Mazurek.

Filmy hollywoodzkie

Minister kultury przypomniał o konieczności promowania polskiej historii. Zaznaczył, że powstaną filmy z rozmachem hollywoodzkim i hollywoodzkimi aktorami. - Pracujemy nad tym. - powiedział

- Ogłosiliśmy konkurs. (...) Chodzi nam o to, żeby to był film historyczny, a jury dość spluralizowane wybierze temat. Na pierwszy etap przyszło ponad 850 projektów. A oprócz tego przychodzą do mnie prawie codziennie twórcy, nie tylko do mnie, i proponują takie czy inne gotowe już scenariusze. - przypomniał. Zaznaczył jednak, że Tom Cruise "pewnie na Piłsudskiego by się nie nadawał, za niski i mało podobny" i przyznał, że "mamy swoich dobrych" aktorów.

- Ale oczywiście chcielibyśmy także, żeby jedna z tych produkcji miała taki oddech światowy. Natomiast ja jeszcze raz chcę podkreślić: podstawową kwestią jest jakość, bo zrobienie za duże pieniądze gniota to jest kompromitacja i ja bardzo będę dbał o to, żeby nie wpaść w coś takiego.


(df) thefad.pl / Źródło: RMF24

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Wielki plan Nawrockiego na 3 maja. Nowa konstytucja czy polityczny teatr?

  2. 2

    Rano czy wieczorem? Najlepsza pora na aktywność fizyczną nie dla każdego jest taka sama

  3. 3

    „Mąż Kaczyńskiego” – Oficer WSI w liście do Zbigniewa Stonogi

  4. 4

    Hybryda plug-in czy elektryk? Najpierw sprawdź, gdzie będziesz ładować

  5. 5

    Adam Mazguła: odejdź podły człowieku

Exit mobile version