MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA K KONIEC
POR Portugalia 5
UZB Uzbekistan 0
GRUPA L KONIEC
ENG Anglia 0
GHA Ghana 0
GRUPA L KONIEC
PAN Panama 0
CRO Chorwacja 1
GRUPA K KONIEC
COL Kolumbia 1
COD DR Konga 0
GRUPA B KONIEC
SUI Szwajcaria 2
CAN Kanada 1
GRUPA B KONIEC
BIH Bośnia i Hercegowina 3
QAT Katar 1
GRUPA C KONIEC
MAR Maroko 4
HAI Haiti 2
GRUPA C KONIEC
SCO Szkocja 0
BRA Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
CZE Czechy 0
MEX Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RSA RPA 1
KOR Korea Płd. 0
GRUPA E
ECU Ekwador
GER Niemcy
GRUPA E
CUW Curaçao
CIV Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
TUN Tunezja
NED Holandia
GRUPA F
JPN Japonia
SWE Szwecja
GRUPA D
TUR Turcja
USA USA
GRUPA D
PAR Paragwaj
AUS Australia
GRUPA I
NOR Norwegia
FRA Francja
GRUPA I
SEN Senegal
IRQ Irak
GRUPA H
URU Urugwaj
ESP Hiszpania
GRUPA H
CPV Republika Zielonego Przylądka
KSA Arabia Saudyjska
GRUPA G
NZL Nowa Zelandia
BEL Belgia
GRUPA G
EGY Egipt
IRN Iran
GRUPA L
PAN Panama
ENG Anglia
GRUPA L
CRO Chorwacja
GHA Ghana
GRUPA K
COL Kolumbia
POR Portugalia
GRUPA K
COD DR Konga
UZB Uzbekistan
GRUPA J
JOR Jordania
ARG Argentyna
GRUPA J
ALG Algieria
AUT Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
GER Niemcy
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
MEX Meksyk
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
USA USA
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
ARG Argentyna
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Dziś dzień bez stanika. Historia niejednych cycków

Cycki. Odkąd ludzie stanęli na nogach, faceci przenieśli spojrzenie z zadków kobiet na wyższy poziom. A że okrągły kształt jest symbolem seksu, to podniecają ich jak pupa
Czas czytania: 11 min

Agnieszka Ossowska

Odkąd ludzie zaczęli stać na nogach, faceci przenieśli spojrzenie z zadków kobiet na wyższy poziom. A że okrągły kształt jest symbolem seksu, to podniecają ich w podobny sposób jak pupa. Są piękne, choć przyjęło się, że ich piękno nie powinno być zanadto eksponowane. Ceńmy je, póki je mamy! Rozpieszczajmy i dajmy rozpieszczać innym! I dbajmy o nie! Nie wstydźmy się ich

 

One dają żyć innym. A nam samym dają poczucie, że żyjemy. Są piękne, choć przyjęło się, że ich piękno nie powinno być zanadto eksponowane. Bo należą do tematów tabu. Ubrane zawsze na zewnątrz, chociaż rozbierane wewnątrz każdej wyobraźni. Jedynie pod osłoną nocy mogą wyjść ze swojego schronienia. Tak jakby były wampirami… A przecież one dają energię, a nie ją pochłaniają! Wedle życzenia społeczeństwa i kultury pozostają w zaprzeczeniu swej otwartej natury nakrywając w ciągu dnia swój wstyd ubraniem. Swoje osamotnienie odkrywają ciemną nocą, gdy są już wolne od zobowiązań społecznych.

Cycki utraciły już dawno wolność.

Kiedyś mogły bezkarnie pląsać w przestworzach powietrza. I żyć wśród innych. Dla innych. Patrzeć na świat i być oglądanymi, dotykanymi, przytulanymi, całowanymi. Przez każdego, kto tego pragnął. Na obrazach przedstawiano je jako coś naturalnego i pięknego. Ale w końcu kazano im się schować za parawanem ze stanika. Przyodziać ubranie. Zakryć się bluzką i wstydem. Spakować swoją potrzebę bycia podziwianymi w jakieś dobrze kryjące tkaniny. Usunąć się z widoku. Nie korcić, nie nęcić. Nie epatować swoim urokiem. Określić swoją próżność odpowiednim rozmiarem i w nim ją zamknąć. W odpowiednim opakowaniu. Szczelnym. 38B, 36A, 40C, et cetera. Jak w klatce. Jak w więzieniu.

Ich natura domaga się zainteresowania. A jednak jest ono ZAKAZANE. O ironio – dla ich własnego dobra… Ich smutek wylewa się poprzez wszystkie warstwy tkanin je oblekających. Dzisiaj kobiety muszą swoją wielką potrzebę dzielenia się swoimi wdziękami i życiodajnym pokarmem łączyć z narzuconym przez ludzi wstydem realizowania tej potrzeby.

Piersi nigdy do końca nie służyły nam, kobietom.

Prawo do ich bezwstydnego używania uzurpowało sobie potomstwo oraz faceci. No i lekarze. I twórcy porno. I firmy marketingowe. Ale my same, jako użytkowniczki, nie mamy pozwolenia na ich bezkarne używanie. Z jednej więc strony mamy zakaz ich pokazywania, z drugiej zaś wiemy, że ich widok rozbraja facetów i że to cycki właśnie podkreślają wdzięk ich właścicielek. Z tym paradoksem cycki i kobiety muszą się na co dzień borykać. A w głębi cycków, cycki chciałyby bezkarnie puszczać się na latawcu. Eksponować swoje wdzięki i radość, dając się ponieść uczuciu szczęścia oraz wichrowi doznań. Czuć się tam wysoko ważne! Bo są! Bardzo, bardzo ważne.

Piersi schowały się, tak jak im kazano, przed ludźmi. I to, co dla nich naturalne, zaczęły ukrywać przed innymi. Zaczęły się wstydzić nie tylko tego, że podniecają. Ale nawet tego, że karmią. Nie tylko zmysły partnerów. Ale ich własne dzieci. Mlekiem. Podstawowym pokarmem. Zaspokajając podstawowe potrzeby. Dając życie… Tak jakby to było coś złego!

Cycki żyją w poczuciu krzywdy i wygnania.

Niesprawiedliwego oddalenia ze świata. Teraz tylko w ukryciu mogą być sobą. I płakać mlekiem. Puchną, czasem razem z oczami, z niemożliwości podzielenia się swym dobrem.

Są pierwszym czymś, na co zwracają uwagę mężczyźni. Czymś, czego odsłonięcie usuwa potrzebę robienia sobie makijażu. Oraz poprawnego odpowiadania na pytania w trakcie egzaminów. I w ogóle odpowiadania na pytania. A nawet: odzywania się.

Są pierwszym czymś, czego szukają ledwo narodzone dzieci. Są symbolem bezpieczeństwa, ciepła, miłości. Pierwszym źródłem życia. Naszym pokarmem. Naszą ambrozją. To dzięki nim człowiek ma usta. Bo one są po to, by je ssać. To dzięki nim mamy więc część ciała odpowiadającą za mówienie. I za całowanie! Za okazywanie miłości… To ONE decydują w wielkiej mierze o tym, jacy jesteśmy jako ludzie. Bo przecież dzięki nim jesteśmy ssakami. Osobami ssącymi pokarm i emocje.

W nich faceci zatracają chęć podbijania innych terytoriów. Na ich terenie potrafią się zagubić, i utracić dla nich rozum. Są pobudzeniem zmysłów. Są najpiękniejszym marzeniem. Mężczyźni kochają je wąchać i w nie się wtulać. Zapominać o świecie. O jego innym, realnym sensie. Odpoczywać w ich alkowie. Zamieniać się w dzieci, wracając do źródła szczęścia. A kobiety dając im tę radość, same jej doświadczają.

Cycki łączą kobiety ze światem mężczyzn,

znajdujących swoją wrażliwość w ich atłasach. Ich dotyk pobudza pozytywnie tak samo facetów, jak i kobiety. To ONE określają kobiety jako źródło miłości i szczęścia. Bez cycków świat by nie istniał. Nie miałby czemu, ani jak. Ani nawet po co…

One są po to, by dawać innym rozkosz, ale i ją brać. By je pieścić. By się w nie wgryzać. I w nich znajdować zaspokojenie głodu, a po nasyceniu się, najlepszy sen. Po to, by je dotykać, masować, miętosić, przytulać. Po to, by je chronić przed światem, a zarazem znajdować w nich najlepszy schron i czuć się przez nie utulonym. Są po to, by je kochać. By w nich czuć się BEZPIECZNYM i KOCHANYM.

Czemu, choć dają nam poczucie, że żyjemy w pełni dzięki nim, tak często nas zabijają…? Czy dlatego, że to, co się mocno kocha, tak samo mocno potrafi zranić? Właśnie przez to, że pokładamy w tym wiele swoich uczuć i oczekiwań?! I czy to w nich nosimy ciężar naszej miłości? Czy to one zarażają mężczyzn, sprawiając, że jest im ciężej od nas, kobiet, odejść? Bo przywiązują ich do siebie i zamykają w swym tajemnym kręgu? Mężczyźni nawet nie wiedzą, kiedy stają wśród cycków jak Słońce, a te jak planety zaczynają krążyć wokół nich i nie umieją wypuścić facetów ze swojego epicentrum.

Cycki są bardzo empatyczne. Wiedzą, kiedy ich właścicielki mają zły humor. Wiedzą, kiedy są płodne – wtedy nabrzmiewają krzycząc spod bluzki do mężczyzn: BIERZCIE MNIE! Kiedy zbliża się okres, też pęcznieją, ale w inny sposób: tak jakby zaraz im coś miało pęknąć z bólu. Z bólu, że się znów nie przydały w tym miesiącu… Że znów KOBIETA nie dostała szansy na ich eksploatację. Na przyjemność połączoną z dalszą życiową pracą. Z karmieniem potomstwa. Cycki przeżywają ból razem z kobietami mocniej nawet niż one same. Wyrażają tym samym cierpienie nad niewykorzystaniem ich płodności ukrytej w ich okrągłej symbolice. A gdy kobiety zachodzą w ciążę, one kwitną! Rozrastają się z radości życia po to, by zaraz się nią podzielić i nią karmić kolejnego człowieka. Rozkwitają…

Cycki lubią dawać i być brane.

Najsmutniejsze są niechciane. Wtedy, gdy ich potencja jest odepchnięta. Gdy każdy miesiąc przypomina poprzedni. Gdy każdy znak zapytania o ich płodność kończy się krwią miesięczną. Wtedy zanikają. Potrafią zmaleć od smutku. Schudnąć z samotności. One pragną, łakną, napalają się na współwłaściciela. Samotna właścicielka jest smutną posiadaczką smutnych cycków. I one dlatego rzucają się w ręce panom. Bo zwyczajnie chcą pomóc swojej cyckodawczyni! Z empatii zwykłej, a nie z rozwiązłości. Bo one mają romantyczną naturę, a nie, jak się im czasem zarzuca, wyuzdaną.

Ceńmy je, póki je mamy!

Rozpieszczajmy i dajmy rozpieszczać innym! I dbajmy o nie! Nie wstydźmy się ich, mimo że jest to nam wpajane, że są czymś niestosownym – nie tylko do pokazywania, ale i rozmawiania o, marzenia o, troski o. Wojujmy z nimi, i o nie!!! LA VIVA LES CYCKI! Męska przytulanka, dziecięcy pokarm, kobieca ukryta duma!

Cycki trzeba szanować i o nie dbać, a obnażać tylko, gdy uznają, że tego chcą. Bo mają prawo dobierać sobie swoich admiratorów. I jak kobieta zmienne być – raz mówić NIE, a jak ktoś zasłuży, to zmienić to słowo na TAK. By móc pomnażać swoją ukrytą gdzieś na dnie cycków NAJGŁĘBSZĄ MIŁOŚĆ…

Agnieszka Ossowska

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Zemsta byłych funkcjonariuszy SB. Chcą opublikować listę homoseksualistów z PiS

  2. 2

    Kim jest Jacek Hoga: Ojciec 11 dzieci i kontrowersyjny doradca Mentzena?

  3. 3

    Roman Giertych: Dzisiejszy wyrok SN, to bomba atomowa!

  4. 4

    Jak skutecznie zwalczać pluskwy

  5. 5

    Dlaczego Lech Wałęsa nosi w klapie znaczek z wizerunkiem Matki Boskiej?

Exit mobile version