Szukaj w serwisie

×
20 lutego 2026

Cofki z Niemiec zalewają polski rynek mimo nowych przepisów CEPiK

Darek to mój sąsiad, programista, facet raczej ogarnięty życiowo. W zeszłym tygodniu znalazł na OTOMOTO bmw x3 z 2017 za 95 tysięcy, diesel, 130 tysięcy na zegarze. Pojechał obejrzeć pod Łódź. Auto prawie jak z salonu, lakier bez rysy, skóra nie wytarta, nawet dywaniki oryginalne. Ja mu mówię: Darek, zamów raport VIN, stówka cię nie zbawi. A on swoje, że auto ładne, że sprzedawca sympatyczny, że wszystko gra.

Cofnięty licznik w aucie

W końcu go przekonałem. Raport przyszedł i wyszło coś ciekawego. Ostatni TÜV z marca 2024, Nadrenia Północna-Westfalia, przebieg 248 tysięcy kilometrów. Na zegarze w aucie 130. Ktoś uciął z tego bmw 118 tysięcy kilometrów gdzieś między Niemcami a Łodzią. Darek zbladł. Ogłoszenie na OTOMOTO znikło tego samego wieczoru, sprzedawca przestał odbierać telefon. Mnie to nie zaskoczyło, bo to w tej branży raczej norma niż wyjątek. 118 tysięcy kilometrów mniej to w przeliczeniu jakieś 20 do 25 tysięcy złotych różnicy w cenie, zależnie od wyceny.

Z Niemiec pochodzi ponad połowa całego importu używanych aut do Polski. SAMAR naliczył za 2025 rok 556 tysięcy sztuk. Pół miliona samochodów rocznie z jednego kraju. autoDNA namierzyło w zeszłym roku rozbieżności przebiegowe w 59 tysiącach pojazdów. Niby mniej niż rok wcześniej, ale średnia cofka urosła do 22 tysięcy kilometrów na sztukę. Kręcą rzadziej ale mocniej. Grubsza marża na każdym aucie. Łączna suma cofniętych przebiegów? 1,56 miliarda kilometrów. Miliard z górką kilometrów które ktoś po prostu skasował. Tyle że te kilometry nie zniknęły naprawdę, dalej siedzą w silnikach, zawieszeniach i skrzyniach biegów.

Rozmawiałem w styczniu z diagnostą na stacji kontroli pojazdów za Poznaniem. Zapytałem go o CEPiK. Zaśmiał się. Powiedział mi tak: ja tu sprawdzam VIN czy nie kradzione, przebieg wpisuję jaki jest na zegarze, i tyle mogę. Jak ktoś cofnął w Niemczech to ja tego nie widzę. No chyba że kupujący sam mi przyniesie wydruk z TÜV. Pytam: często przynoszą? Patrzy na mnie. Może ze trzy razy w zeszłym roku, mówi. Trzy razy na tysiące rejestracji.

Od 3 marca 2026 wchodzi nowelizacja przepisów. Prezydent podpisał w listopadzie. Cyfryzacja badań technicznych, powiązanie z CEPiK 2.0, diagnosta będzie wpisywał szczegółowe dane pomiarowe. Brzmi dobrze. Ale problem jest taki sam jak zawsze. To działa wyłącznie na dane z polskich stacji. Niemcy nie mają centralnej bazy przebiegów i się na to nie zanosi. TÜV sobie zapisuje kilometry co dwa lata i trzyma je u siebie. Do polskiego systemu nie trafia z tego nic. Diagnosta z Poznania podsumował to krótko: z Niemiec nic nie ciągnie.

Licznik samochodu z cofniętym przebiegiem

Scenariusz cofania przebiegu nie zmienił się od lat. Passat albo bmw najeżdża 220 tysięcy na autobahnach, idzie na aukcję, pośrednik kupuje, wiezie do elektryka gdzieś pod Hanowerem i ten za sto euro ustawia zegar na 125 tysięcy. W Niemczech za cofanie grozi rok więzienia, ale ich własna policja przyznaje że mniej więcej co trzecie auto na rynku wtórnym ma kręcony licznik. Szacowane straty to od 6 do 7 miliardów euro rocznie. I jakoś z tym żyją. Bo jak auto przekroczy granicę, nikt za nim nie biegnie. Warsztaty które kręcą zegary gdzieś na terenie Nadrenii i Dolnej Saksonii działają spokojnie od lat. Ani niemiecka ani polska policja tym się specjalnie nie zajmuje, bo cofka to nie kradzież i nie morderstwo, a ściganie wymaga współpracy między krajami, na co nikt nie ma ani czasu ani pieniędzy.

Przejrzałem dane SAMAR za 2025 i zauważyłem jedną rzecz. Stare auta powyżej 10 lat spadły w imporcie. Za to segment 6 do 10 lat skoczył wyraźnie. I to jest właśnie ten przedział na którym cofki się najbardziej opłacają. Na trójce bmw albo audi a4 z rocznika 2016 wycena z przebiegiem 90 tysięcy jest zupełnie inna niż z przebiegiem 190 tysięcy. Różnica potrafi sięgnąć 15 albo nawet 20 tysięcy złotych. Analityk z carVertical z którym rozmawiałem mówi że cofki w autach z importu pojawiają się ponad dwa razy częściej niż w egzemplarzach krajowych. Na rynku to jest jakieś 11 procent sprawdzanych aut i ta liczba się nie zmienia od trzech lat.

Znam dealera który handluje pod Katowicami od dwunastu lat. Mówi mi: ja klientom powtarzam, zamów raport za 80 złotych zanim kupisz. A oni że szkoda kasy bo auto ładne. I potem dzwonią za trzy miesiące że turbo padło i mechanik im powiedział że silnik ma ze trzysta tysięcy, nie 180 jak było w ogłoszeniu. Te 80 złotych to jest nic w porównaniu ze stratą. Cofka potrafi kosztować kupującego 12, 15, czasem 25 tysięcy, zależy od modelu. Kara za cofanie licznika w Polsce to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Brzmi surowo. Ale ilu dealerów za to siedzi? Ja nie znam żadnego. Prokuratura woli się zajmować grubszymi sprawami, a klient z cofniętym przebiegiem zwykle nie ma siły ani pieniędzy żeby ciągnąć sprawę przez sąd.

W Belgii problem cofek rozwiązali prawie całkowicie. Car-Pass, centralna baza przebiegów, każdy odczyt z serwisu i przeglądu tam trafia. Proste i skuteczne, działa od lat. W Polsce mamy CEPiK, który zbiera dane od 2014, ale wyłącznie z krajowych stacji. Cofki robione za granicą przelatują przez system bez problemu. I tak będzie dopóki ktoś w Brukseli nie przeforsuje wspólnej europejskiej bazy. Na razie każdy kraj sobie. Były próby wprowadzenia czegoś takiego na poziomie UE, ale utknęły w konsultacjach i nie wiadomo kiedy wrócą na agendę.

Ludzie szukają aut za 50, 60, 80 tysięcy bo nowe kosztują majątek. I właśnie w tym przedziale cenowym czyhają cofki. Statystyczny polski samochód ma 17,9 lat. Średni przebieg 207 tysięcy kilometrów. Przynajmniej tyle mówią systemy. Ile z tego jest prawdy, a ile ktoś gdzieś po drodze skasował, tego się nie dowiemy. Darek w każdym razie kupił sobie w końcu mazdę od pierwszego właściciela z Polski. Trochę droższą niż to bmw, ale przynajmniej z prawdziwym przebiegiem.

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:



 
 

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję