Szukaj w serwisie

×
27 czerwca 2020

Cisza wyborcza, czyli fikcja granicząca z absurdem

Od północy z piątku na sobotę trwa cisza wyborcza. Obowiązuje do końca głosowania w wyborach prezydenckich. Za jej złamanie grozi nawet milion złotych grzywny - za publikację sondaży, za agitację narażamy się na karę do 5 tys. złotych na podstawie kodeksu wykroczeń. W ramach ciszy wyborczej zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz konkretnych kandydatów i list. Aby było śmieszniej, zakaz agitacji wyborczej obowiązuje również w Internecie, ale wyłącznie na terenie Rzeczpospolitej. XXI wiek - absurd, co nie?

Fot. Lukas Pleciszawnia / flick

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?

W październiku 2019 r. przed wyborami parlamentarnymi, szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk oraz warszawska radna Olga Semeniuk pojawili się przed lokalem wyborczym w Chicago. Rozdawali ulotki PiS. Gdyby to robili w Polsce, ich zachowanie byłoby potraktowane jako naruszenie ciszy wyborczej.

Co na to Państwowa Komisja Wyborcza?

Zgodnie z Kodeksem wyborczym naruszenie ciszy wyborczej jest wykroczeniem. Jak wynika z Kodeksu wykroczeń za wykroczenia odpowiada ten, kto popełnił wykroczenie na terytorium Rzeczypospolitej, jak również na polskim statku powietrznym lub wodnym. W trakcie głosowania za granicą podobnie jak w Polsce obowiązuje zakaz prowadzenia agitacji wyborczej w lokalu wyborczym oraz na terenie budynku, w którym ten lokal się znajduje.

Można więc agitować, nie łamiąc ciszy wyborczej? Wygląda na to, że tak. Pod warunkiem, że agitujemy poza granicami Rzeczpospolitej - i tu cisza wyborcza staje się fikcją.

Absurdem zaś wydaje się określenie pojęcia „agitacji wyborczej”. Tę definiuje Art. 105. Kodeksu Wyborczego.

§ 1. Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.

Zatem, jak można przypuszczać, pisząc: "nie głosujcie na Andrzeja Dudę, bo nie jest samodzielny i jest całkowicie zależny od Naczelnika" albo "nie głosujcie na Rafała Trzaskowskiego, bo jak twierdzą prominentni politycy z PiS, jest fatalnym prezydentem Warszawy", nie łamiemy ciszy wyborczej. Dlaczego? Bo przecież publicznie nie nakłaniamy do głosowania na żadnego kandydata.

A gdybyśmy to napisali będąc na wakacjach w Hiszpanii, a nasz post zostałby umieszczony na portalu, którego serwer mieści się w Wielkiej Brytanii – to już chyba zupełny luzik? A co, idąc tym tropem myślenia, podążając za zdefiniowanym pojęciem „agitacji wyborczej”, gdybyśmy opublikowali z zagranicy agitujący tekst w amerykańskim serwisie społecznościowym za którymś z kandydatów?

Absurdów ciąg dalszy

W miejscach publicznych mogą wisieć już założone banery wyborcze kandydatów, ale nowych umieszczać nie wolno nowych – to ma sens, po wyborach pozostanie mniej śmieci na ulicach.

A co z samochodami obklejonymi twarzami kandydatów? Mogą takie auta jeździć po ulicach w trakcie ciszy wyborczej, czy nie? A co jeśli w moim własnym samochodzie przed ciszą wyborczą umieściłem plakat wyborczy ulubionego kandydata?

Czy cisza wyborcza ma sens?

Zwolennicy utrzymania ciszy wyborczej argumentują, że jeśli ktoś w dniu wyborów nagłośniłby straszną, być może całkowicie fałszywą wiadomość, to nie byłoby czasu na reakcję i jej sprostowanie.

Jednak i tu jest miejsce na "ale", bo taką wiadomość można przecież upublicznić późnym wieczorem, przed początkiem ciszy wyborczej. Ponadto, w trakcie ciszy wyborczej, nie ma już możliwości uruchomienia sprawy w trybie wyborczym. Gdyby ciszy nie było, czas na sprostowanie jeszcze pozostaje.

Tak czy siak, cisza wyborcza ma swoje zalety. Do czasu ogłoszeniem wstępnych wyników wyborów odpoczywamy od propagandy wyborczej, a spory dotyczące naszych preferencji politycznych pozostawiamy w domowym zaciszu, by już od niedzielnego wieczoru powrócić do normalnego skakania sobie do gardeł.

Dariusz Frach



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję