Adam Mazguła: Jeśli mógłbym przepędzić PiS, zrobiłbym to teraz, w momencie degrengolady partyjnej. My, Polacy, mamy w tym interes

Adam Mazguła
Czy koniecznie musimy tę wolność i demokrację całkowicie stracić, by potem bohatersko przelewać krew…?
Jeśli mógłbym przepędzić PiS, mając do tego siły i środki - zrobiłbym to teraz, w momencie degrengolady partyjnej, choroby lidera, praktycznej nieobecności rządu w Polsce, upokorzonego i słabego prezydenta oraz zagubionego społeczeństwa. Przy oburzeniu międzynarodowej opinii publicznej, organizacji praw człowieka czy innych instytucji stanem nieprzestrzegania prawa i rodzącego się w Polsce faszyzmu.
Nigdy w powojennej historii Polski nasz kraj nie był tak słaby jak teraz, wystawiony na ingerencję z zewnątrz. Jeśli ona nie następuje, to dlatego że żaden naród, wbrew opinii PiS-owskich międzynarodowych podżegaczy, nie jest wrogiem Polski.
My, Polacy, mamy w tym interes, żeby żyć w prawdzie i szacunku dla drugiego człowieka; my, którzy kochamy demokrację i nie chcemy stracić swoich wolności obywatelskich!
Jeśli miałbym siły i środki, ratowałbym polską demokrację! Teraz tylko pokojowo demonstruję i czekam na gruszki na wierzbie…, bo co innego mogę robić w oczekiwaniu na przebudzenie się kochających wolność Polaków.
Czy koniecznie musimy tę wolność i demokrację całkowicie stracić, by potem bohatersko przelewać krew…?
Adam Mazguła
|
Dystrybutorem książki jest Ateneum.
Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>> |
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Ile godzin snu służy zdrowiu? Naukowcy sprawdzili dane 500 tys. osób
-
2
Manifest Piotra Szczęsnego: „Obudźcie się jeszcze nie jest za późno”
-
3
Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”
-
4
Składamy zawiadomienie o propagowaniu totalitarnego ustroju państwa przez Grzegorza Brauna
-
5
Magdalena Środa: Schetyna jest silny, ale czy nie można go wysłać po rozum do głowy?