Szukaj w serwisie

×
4 lipca 2021

Kazimierz Marcinkiewicz: Tusk wygrał z Kaczyńskim 7 razy

Kazimierz Marcinkiewicz

Tusk ma szczęście, bo wahadło historii rozpoczęło wychylenie w drugą stronę. W moim przekonaniu z państwa brunatnego, autokratycznego, zaściankowego, antynaukowego, czyli zideologizowanego, zmierzamy w państwo kolorowe, żeby nie powiedzieć tęczowe, demokratyczne, szanujące wolność i prawa człowieka

 

 

Tusk wygrał z Kaczyńskim 7 razy. Przegrał w 2005 roku dwa razy i nie przygotował swojego odejścia do Europy. Jednak przez ostatnie siedem lat inwestował w siebie. Przeszedł kapitalny europejski, jeśli nie światowy uniwersytet. Poznał doskonale i z bliska mechanizmy rządzące światem, polityką i finansami. Zmienił się absolutnie i na lepsze. Światowe egzaminy zdał.

Kaczyński jest politykiem zaściankowym. Nie zna świata, ale doskonale zna Polaków. Poprzez radykalne podziały społeczne, kupowanie poparcia, wykorzystywanie kościoła polskiego /nie katolickiego/ i najniższych emocji tzn. nacjonalizmu, homofobii, czy rasizmu, na wiele lat zbudował swój elektorat, można powiedzieć wyznawców ślepych na złodziejstwo, nepotyzm, zawłaszczanie państwa, rujnowanie Polski.

Obaj nie cofną się przed niczym, właściwie nie mają hamulców. Tusk jednak uznaje uniwersalne wartości europejskie, w tym wolność i demokracje, jest więc w stanie powstrzymywać się ze względu na międzynarodowe prawa i organizacje. Kaczyński nie wyznaje jakichkolwiek wartości i nic nie jest w stanie go zatrzymać, jedynie macha nic nie znaczącymi tzw. wartościami chrześcijańskimi, które dokładnie tak samo realizowane są w Rosji, czy Turcji.

Kibicuję Tuskowi. Kibicuję Hołowni, Trzaskowskiemu, Kosiniak-Kamyszowi, Nowackiej. Szanuję lewicę, ale przestałem kibicować, gdy okazało się, że są zafascynowani Kaczyńskim i są w stanie z nim współpracować. Ok wiem, że nie Czarzasty, którego szanuję, ma kręgosłup, ale jednak i Zandberg i Biedroń są „nażartymi kotami”, lewicowymi, ale bardzo im dobrze w Polsce PiS. Tyle, że Polsce w Polsce PiS nie jest dobrze.

Tusk ma szczęście, bo wahadło historii rozpoczęło wychylenie w drugą stronę. W moim przekonaniu z państwa brunatnego, autokratycznego, zaściankowego, antynaukowego, czyli zideologizowanego, zmierzamy w państwo kolorowe, żeby nie powiedzieć tęczowe, demokratyczne, szanujące wolność i prawa człowieka, procedury, a nie widzimisię.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:



 
 

Exit mobile version

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję