Szukaj w serwisie

×
19 marca 2026

Krzysztof Skiba: Świrowisko

Naczelny Świr Rzeczypospolitej, czyli Antonio Macierewicz, człowiek, który w ramach eksperymentów podkomisji smoleńskiej proponował, aby z wieżowca na osiedlu zrzucić fiata 126p i tym samym udowodnić zamach na Tupolewa, chce podać do sądu Radosława Sikorskiego za nazwanie go w Sejmie świrem. Minister Sikorski z pełną powagą odpowiedział, że przeprosi go za „świra”, jeśli Antoni przyzna, że jest rosyjskim szpiegiem i największym szkodnikiem w polskiej polityce.

Antek nikogo nie poda do sądu i na straszeniu się pewnie skończy. Skoro przez lata nie podał do sądu dziennikarza śledczego Tomasza Piątka, autora głośnej, ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy, książki pt. „Antoni Macierewicz i jego tajemnice”, w której dokładnie prześwietla mroczne kontakty Antoniego i wprost pisze, kim jest ten podnóżek Prezesa i magik smoleński.

Wcale mnie nie bawi ta z pozoru śmieszna pyskówka polskich polityków. To już nie tylko ręce i nogi opadają. Żyjemy na wielkim świrowisku, które pędzi jak pociąg ekspresowy, w którym ktoś dawno temu zepsuł hamulce, a połowa pasażerów w wagonie pierwszej klasy jest jawnie obłąkana.

NIE SĄ W STANIE

W czwartym tygodniu wojny w Iranie wiadomo już, że Stany nie są w stanie ochronić swych sojuszników. W Arabii Saudyjskiej i Bahrajnie wielkie zdziwienie, że Iran nadal wali dronami w ich bazy i strategiczne obiekty, a Trump jednego dnia wzywa na pomoc Chiny i Europę, a drugiego dnia chce wystąpić z NATO.

Wyszło też na jaw, że Iran negocjował ograniczenie potencjału jądrowego z USA, ale Trump parł do wojny. Czyli była szansa rozwiązać problemy w sposób dyplomatyczny, ale Pomarańczowy Kowboj lubi fajerwerki. Mamy więc wojnę bez sensu i kryzys na własne życzenie.

Zimno się robi, gdy wyobrazimy sobie sytuację, w której Rosja napada na Polskę, a nasz sojusznik z Ameryki niestety, ale nie za bardzo ma czas nam pomóc, bo postanowił tydzień wcześniej zagarnąć Meksyk lub Kanadę, bo to lepiej wygląda Trumpowi na mapie, taka wielka Ameryka od Toronto po Cancún.

TUSK IDZIE W BILIONY

Miliardy już nie robią na nikim wrażenia, odkąd rezydent Nawrocki zawetował pożyczkę SAFE, z wielomiliardową sumą na wsparcie polskiego potencjału militarnego i gospodarczego. Premier Tusk jest jak wprawny wędkarz czy Ojciec Dyrektor Rydzyk, bo lubi duże sumy.

Donald ogłosił, że Polska zainwestuje bilion złotych w rozwój sektora energetycznego. I pięknie to brzmi, ale na Podlasiu czy Podkarpaciu mało kto wie, ile to jest bilion złotych. To są abstrakcyjnie duże kwoty. Bulion to wiadomo, bo każdy wie, ile kosztuje kostka rosołowa w Żabce.

Trzeba przyznać, że PiS miał lepsze taktyki propagandowe. Oni mówili o drobnych kwotach dla ludzi typu 500+, a sami zgarniali miliony. U Tuska ta propaganda jest o jeden bulion za wysoko.

Krzysztof Skiba

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:



 
 

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję
Exit mobile version