Stan wojenny w Korei Południowej

3 grudnia 2024 roku prezydent Korei Południowej, Yoon Suk Yeol, ogłosił stan wojenny. Decyzja ta spotkała się z silnym sprzeciwem zarówno wewnątrz kraju, jak i na arenie międzynarodowej, wpływając na politykę, społeczeństwo i gospodarkę
Czas czytania: 3 min

3 grudnia 2024 roku prezydent Korei Południowej, Yoon Suk Yeol, ogłosił wprowadzenie stanu wojennego w kraju. W swoim niespodziewanym, późnowieczornym przemówieniu telewizyjnym oskarżył opozycyjną Partię Demokratyczną o działania antypaństwowe i sympatyzowanie z Koreą Północną, co według niego zagrażało porządkowi konstytucyjnemu.

Treść dekretu o stanie wojennym

Dekret o stanie wojennym zakazywał wszelkich działań politycznych, w tym działalności Zgromadzenia Narodowego, rad lokalnych, partii politycznych, stowarzyszeń politycznych, wieców i demonstracji. Zakazywał działań negujących lub próbujących obalić liberalny system demokratyczny oraz rozpowszechniania fałszywych informacji i manipulacji opinią publiczną. Media i publikacje zostały podporządkowane kontroli Dowództwa Stanu Wojennego. Zakazano strajków, przerw w pracy i zgromadzeń podżegających do chaosu społecznego. Personel medyczny uczestniczący w strajkach otrzymał nakaz powrotu do pracy w ciągu 48 godzin pod groźbą kar przewidzianych w ustawie o stanie wojennym. W dekrecie podkreślono również minimalizowanie niedogodności dla zwykłych obywateli niezwiązanych z działalnością antypaństwową.

Osoby naruszające te postanowienia mogły być aresztowane i przeszukiwane bez nakazu sądowego oraz karane zgodnie z ustawą o stanie wojennym.

Reakcje krajowe

Wprowadzenie stanu wojennego spotkało się z natychmiastowym sprzeciwem zarówno ze strony opozycji, jak i społeczeństwa obywatelskiego. Lider Partii Demokratycznej, Lee Jae-myung, wezwał obywateli do zgromadzenia się przed Zgromadzeniem Narodowym, deklarując, że prezydent Yoon "nie jest już prezydentem Korei Południowej". Doszło do starć protestujących z policją przed budynkiem parlamentu.

Co istotne, nawet członkowie rządzącej Partii Siły Ludowej wyrazili sprzeciw wobec decyzji prezydenta. Lider partii, Han Dong-hoon, stwierdził: "Deklaracja stanu wojennego przez prezydenta jest błędna. Zatrzymamy to wraz z narodem".

Reakcje międzynarodowe

Społeczność międzynarodowa zareagowała z niepokojem na wydarzenia w Korei Południowej. Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA monitorowała sytuację, pozostając w kontakcie z rządem południowokoreańskim. Chińska ambasada w Seulu zaapelowała do swoich obywateli o zachowanie spokoju i ostrożność w wyrażaniu opinii politycznych.

Anulowanie stanu wojennego

Kilka godzin po ogłoszeniu stanu wojennego, Zgromadzenie Narodowe jednogłośnie przegłosowało jego zniesienie. Zgodnie z artykułem 77. Konstytucji Korei Południowej, prezydent jest zobowiązany do podporządkowania się decyzji parlamentu w tej kwestii.

Konsekwencje gospodarcze

Wprowadzenie stanu wojennego miało natychmiastowy wpływ na gospodarkę kraju. Wartość wona południowokoreańskiego spadła do najniższego poziomu od dwóch lat, a główne indeksy giełdowe odnotowały znaczące spadki. Minister finansów, Choi Sang-mok, zwołał nadzwyczajne spotkanie w celu omówienia środków stabilizacyjnych.

Wydarzenia z 3 grudnia 2024 roku ukazują głębokie podziały polityczne w Korei Południowej oraz wyzwania stojące przed jej demokracją. Szybka reakcja parlamentu i społeczeństwa obywatelskiego podkreśla zaangażowanie kraju w utrzymanie rządów prawa i porządku konstytucyjnego.

DF, thefad.pl / Źródło: reuters,

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ks. Wojciech Lemański do Ministra Zdrowia: Człowieku nie brnij w to bagno!

  2. 2

    Krzysztof Skiba: Rosyjskie fejki

  3. 3

    Poszukiwany Superbohater z Tottenham Court Road!

  4. 4

    Adam Mazguła: Panie Błaszczak – proszę zbudować sobie ławkę niepodległości, celę wolności, pałkę dialogu, proszę kupić karabin pokoju ale za swoje

  5. 5

    Adam Mazguła do Jarosława Kaczyńskiego: Wiem że szykuje pan Stan Wyjątkowy

Exit mobile version