Szukaj w serwisie

×
5 czerwca 2024

Rosja zacieśnia więzi z talibami

Michail Buszujew

Stosunki Rosji z talibami stają się coraz bliższe. Kreml już wcześniej sugerował usunięcie ugrupowania islamistów z listy organizacji terrorystycznych. Z wielu powodów.

Fot. screen shot / youtube

Pierwsza wizyta rządowej delegacji talibów z Afganistanu na petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w 2022 roku wywołała niemałe zamieszanie zarówno w Rosji, jak i poza jej granicami. W tym roku przedstawiciele talibów ponownie są gośćmi Forum, które odbywa się w dniach 5–8 czerwca. Być może pozostałoby to niezauważone, gdyby nie to, że rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyszły ostatnio z inicjatywą skierowaną do prezydenta Federacji Rosyjskiej, by usunąć islamistyczne ugrupowanie Talibów z listy zakazanych organizacji. Władimir Putin nie odniósł się do tego bezpośrednio. Stwierdził, że konieczne jest budowanie „relacji” zarówno z talibami, jak i z „obecnym rządem” w Afganistanie.

Co to oznacza? Hans-Jakob Schindler, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z międzynarodowej organizacji Counter Extremism Project (CEP) twierdzi, że wprawdzie nie zna wewnętrznych procesów decyzyjnych w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, przypuszcza jednak, że Rosja oczekuje od talibów „czegoś w zamian”.

Może to jednak okazać się problematyczne. – Talibowie z ochotą przyjmują korzystne propozycje, ale kwestia ustępstw napotyka na ich zdecydowany opór – komentuje.

Niemiecki ekspert ds. Afganistanu Thomas Ruttig postrzega inicjatywę Kremla jako „rodzaj strategii plasterka salami – podążania małymi kroczkami do celu, który trudno byłoby osiągnąć od razu i w zgodzie z prawem, czyli oficjalnego uznania, co z pewnością podoba się talibom”.

Prezent dla talibów?

Eksperci uważają, że kolejnym ruchem po skreśleniu z listy terrorystów mogłoby być uznanie talibów za prawowitą władzę państwową w Afganistanie. Nieformalne kontakty Rosji z talibami obserwuje się od 2015 roku. Istnieje również podejrzenie, że Rosja dostarczała im broń. Obie strony nawiązały oficjalne stosunki dyplomatyczne w marcu 2022 roku. Pół roku wcześniej, w sierpniu 2021, talibscy islamiści przejęli władzę w Afganistanie, nie napotykając na większy opór. Kontyngenty wojskowe oraz przedstawiciele państw zachodnich, którzy wspierali poprzedni rząd i przebywali w Afganistanie od około 20 lat, pośpiesznie opuścili kraj.

Talibowie rządzili już Afganistanem – od 1996 do 2001 roku. Powrót do władzy dwie dekady później oznaczał powrót szariatu i ograniczenie podstawowych praw, zwłaszcza kobiet i dziewcząt. Żadne państwo nie uznało talibów za prawowity rząd. W Rosji ugrupowanie to od 2003 roku znajduje się na liście organizacji zakazanych.

Jednakże międzynarodowy front przeciwko reżimowi trzeszczy w posadach. Sąsiadujący z Rosją Kazachstan jako pierwszy kraj ogłosił 3 czerwca tego roku, że usunie talibów z listy organizacji terrorystycznych.

Czy w trakcie petersburskiego Forum Ekonomicznego, które właśnie się zaczyna, Kreml oświadczy, że Rosja już nie uznaje Talibów za organizację terrorystyczną? Specjaliści są zdania, że to możliwe. Kreml ma jednak dylemat. Z jednej strony, „niezdarnym posunięciem” jest ogłoszenie tego kroku bez otrzymania czegokolwiek w zamian. Z drugiej strony, nie można podpisywać wielkich kontraktów gospodarczych z organizacją, która oficjalnie nadal znajduje się na narodowej liście terroru. – wyjaśnia Hans-Jakob Schindler.

Większa wymiana handlowa między Kabulem a Kremlem

Ekspert ds. Bliskiego Wschodu z międzynarodowej organizacji Counter Extremism Project (CEP) postrzega rosyjsko-talibskie zbliżenie jako polityczny krok, który niesie za sobą przewidywalne ryzyko dla Rosji.

„To, czy talibowie zostaną teraz usunięci z rosyjskiej listy terrorystów, czy nie, jest stosunkowo nieistotne, dopóki nadal będą się oni znajdować na liście sankcyjnej Rady Bezpieczeństwa ONZ”, ponieważ właśnie to jest dla Rosji „prawnie wiążące”. Aby nie naruszyć oenzetowskich sankcji, strona rosyjska, według informacji DW z otwarcie dostępnych źródeł, zaprosiła do Sankt Petersburga tych przedstawicieli talibów, którzy nie podlegają osobistym sankcjom międzynarodowym.

Zdaniem eksperta po usunięciu talibów z czarnej listy praktycznie nic się nie zmieni. Przysłuży się to jednak wzmocnieniu przyszłych relacji. Według rosyjskich informacji tylko w ubiegłym roku obroty handlowe między obydwoma krajami wzrosły pięciokrotnie i przekroczyły granicę miliarda dolarów – powiedział Schindler. – Sprzedaż w wysokości miliarda dolarów amerykańskich jest dla gospodarki afgańskiej czymś ogromnym, lecz stosunkowo nieistotnym dla gospodarki rosyjskiej – wyjaśnił.

W opinii Thomasa Ruttiga zbliżenie z talibami jest wyrazem strategii zagraniczno-politycznych zarówno Rosji, jak i Chin. Po wycofaniu się zachodniej koalicji z Afganistanu Moskwa i Pekin chcą włączyć talibów do antyzachodniej wspólnoty, wypełniając w ten sposób pozostawioną próżnię.

Według Hans-Jakoba Schindler ma to także uzasadnienie ekonomiczne. Opiera się ono na założeniu, żew Afganistanie znajduje się mnóstwo strategicznych surowców, które można w dłuższej perspektywie eksploatować, jeśli uda się spacyfikować Afganistan i zbuduje się tam odpowiednią infrastrukturę”. Thomas Ruttig uważa, że Afganistan nie stanowi priorytetu rosyjskiej polityki zagranicznej. Jednakże Moskwa jest zainteresowana utworzeniem tam kluczowego węzła infrastrukturalnego.

Talibowie sojusznikami w walce z terroryzmem

Dużą rolę odgrywa także atak terrorystyczny w moskiewskiej hali koncertowej Crocus City Hall, do którego doszło 22 marca 2024 roku. Do zamachu przyznała się organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie – Prowincja Chorasan (ISIS-K). Zdaniem Schindlera rosyjscy przywódcy musieli uznać, że regionalne odgałęzienie Państwa Islamskiego po raz kolejny stanowi zagrożenie terrorystyczne dla innych krajów. Według Ruttiga zwiększyło to „naturalne zainteresowanie” Moskwy bliższymi kontaktami z obecnym reżimem w Kabulu.

Jednakże obydwaj eksperci odmiennie oceniają to, w jakim stopniu talibowie mogą pomóc Moskwie w powstrzymaniu zagrożenia terrorem. Ruttig podkreśla, że robią oni wszystko, co w ich mocy, by walczyć z Państwem Islamskim. Schindler zaś uważa, że w Moskwie panuje „to samo błędne przekonanie, co w wielu państwach na Zachodzie”, że talibowie odrzucają ISIS w prowincji Chorasan.

To nieprawda: po pierwsze, wielu członków ISIS-K to byli talibowie. Po drugie, wielu talibów jest ideologicznie związanych z Islamskiem Państwem w prowincja Chorasan. Wywieranie na nich presji może doprowadzić do odpływu znacznych grup do szeregów ISIS-K. Schindler konstatuje: Aby talibski reżim przetrwał, muszą oni „bardzo precyzyjnie tarować” swoją walkę z Islamskim Państwem w prowincji Chorasan.

REDAKCJA POLECA

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:



 
 

Exit mobile version

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję