Orbán kontra Bruksela. Europosłowie chcą całkowitego odcięcia funduszy dla Węgier

Coraz ostrzejsza retoryka wobec Budapesztu. Posłowie z największych frakcji w Parlamencie Europejskim apelują do Komisji Europejskiej o całkowite odcięcie Węgrom funduszy unijnych. Wspólny list podpisali chadecy, socjaldemokraci, liberałowie i zieloni. W tle – zarzuty o korupcję, represje wobec organizacji obywatelskich i zamrożenie niezależnych sądów
Czas czytania: 2 min
EP Plenary session - Council and Commission statements - Presentation of the programme of activities of the Hungarian Presidency

Katarzyna Domagała-Pereira

Europosłowie różnych frakcji apelują o całkowite odcięcie Węgrom funduszy unijnych – informuje niemiecka telewizja ARD.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego z różnych frakcji we wspólnym liście apelują do Komisji Europejskiej o wstrzymanie wszystkich funduszy unijnych dla Węgier – informuje niemiecka telewizja publiczna ARD.

Wśród sygnatariuszy listu znajdują się chadecy, socjaldemokraci, liberałowie oraz zieloni. Celem apelu jest wywarcie większej presji na Węgry i trwałe zablokowanie finansowania rządu Viktora Orbána. – Każdy, kto wykazuje zerową troskę o poszanowanie wartości UE, zasługuje na zero euro z budżetu Unii – mówi ARD niemiecki liberał Moritz Körner.

Jak podkreśla Daniel Freund z niemieckiej partii Zielonych, inicjator listu, chodzi o ochronę interesów finansowych UE, a tym samym europejskich podatników.

Przybywa ataków

Z powodu szerzącej się na Węgrzech korupcji i braku niezależnego sądownictwa w ostatnich latach zamrożono już miliardy euro z funduszy unijnych należnych temu krajowi.

– Widzimy jednak, że przez dwa i pół roku obowiązywania sankcji nic się nie poprawiło – mówi Freund, cytowany przez ARD. Wręcz przeciwnie, „co tydzień dochodzi do kolejnych ataków na niezależne społeczeństwo obywatelskie, wolne media, wolność słowa, a także na niezależność sądownictwa” – wylicza niemiecki europoseł. – I właśnie dlatego mówimy teraz bardzo, bardzo wyraźnie: to musi się skończyć – dodaje.

Przeciwko mniejszościom i NGO-som

Premier Węgier Viktor Orbán podejmuje coraz bardziej rygorystyczne działania wobec mniejszości oraz organizacji pozarządowych. W połowie marca jego rząd przyjął ustawę poważnie ograniczającą wolność zgromadzeń, zakazując jednocześnie czerwcowej Parady Równości, której celem jest m.in. demonstracja na rzecz praw osób LGBT+.

Kilka dni temu partia Orbána, Fidesz, przedstawiła projekt ustawy o „przejrzystości życia publicznego”. Nowe przepisy – inspirowane rosyjskimi rozwiązaniami – przewidują surowe działania wobec organizacji, które rzekomo „naruszają suwerenność Węgier”, prowadząc działalność publiczną z zagranicznym wsparciem.

REDAKCJA POLECA

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ile godzin snu służy zdrowiu? Naukowcy sprawdzili dane 500 tys. osób

  2. 2

    Manifest Piotra Szczęsnego: „Obudźcie się jeszcze nie jest za późno”

  3. 3

    Nowe taśmy Romanowskiego. Gmail, Signal i „Powrót Jedi”

  4. 4

    Kim jest Melania Trump? Od Słowenii i modelingu do roli pierwszej damy USA

  5. 5

    Składamy zawiadomienie o propagowaniu totalitarnego ustroju państwa przez Grzegorza Brauna

Exit mobile version