Barack Obama w rozmowie z Brianem Tylerem Cohenem usłyszał pytanie o „kosmitów” i odpowiedział: „Są prawdziwi, ale ich nie widziałem” („They’re real, but I haven’t seen them”). W tym samym fragmencie odrzucił teorię o rzekomym „przetrzymywaniu” obcych w Area 51 i dodał, że nie ma tam „podziemnego ośrodka”, chyba że istnieje „ogromny spisek” ukryty nawet przed prezydentem USA.
Z opublikowanego transkryptu wynika, że wymiana padła w końcowej, szybkiej serii pytań. Obama po chwili wraca do tego w formie riposty, odpowiadając na pytanie o pierwszą rzecz do wyjaśnienia po objęciu urzędu: „Gdzie są kosmici?” („Where are the aliens?”), a prowadzący reaguje śmiechem. W samym zapisie nie ma doprecyzowania, co dokładnie znaczy „są prawdziwi” ani odniesienia do jakichkolwiek danych, dokumentów czy nowych ustaleń instytucji państwowych.
Wypowiedź podchwyciły media, zestawiając ją z popkulturowym skojarzeniem Area 51. To właśnie ten kontekst sprawia, że pojedyncze zdanie zaczyna funkcjonować w obiegu jako „potwierdzenie istnienia kosmitów”, choć w materiale źródłowym nie ma podstaw, by traktować je jako informację dowodową. W najlepszym razie jest to cytat, którego sens pozostaje niejednoznaczny, bo rozmówca nie definiuje pojęć i nie podaje żadnej weryfikowalnej treści poza samą ripostą.
UAP w dokumentach, „kosmici” w nagłówkach
W oficjalnym języku amerykańskich instytucji dyskusja nie dotyczy „kosmitów”, tylko UAP, czyli zgłoszeń niezidentyfikowanych zjawisk lub obiektów obserwowanych w przestrzeni powietrznej. Publiczne raporty i komunikaty podkreślają, że część spraw da się wyjaśnić prozaicznie, a w badaniach nie wykazano dowodów na pozaziemskie istoty, aktywność czy technologię, choć nie wszystkie zgłoszenia można zamknąć z powodu braków w danych. To rozróżnienie jest kluczowe, bo pokazuje różnicę między tym, co da się opisać weryfikowalnie, a tym, co działa głównie jako nośny motyw medialny.
Fot. Screenshot z filmu „Leaked video of US hellfire missile bouncing off UFO shown to congress”, YouTube/The Independent (@theindependent)
W efekcie wypowiedź Obamy pozostaje krótkim fragmentem rozmowy, a nie nowym faktem o kosmitach. Dopóki nie pojawią się dane, dokumenty albo jednoznaczne doprecyzowanie intencji, nie ma podstaw, by robić z niej coś więcej niż cytat, który idealnie pasuje do utrwalonej popkulturowej opowieści o Area 51.
DF, thefad.pl / Źródło: transkrypt rozmowy Baracka Obamy z Brianem Tylerem Cohenem; publiczne raporty AARO/DOD o UAP; Reuters
