Kazimierz Marcinkiewicz: Słowa „dziękuję”czy „przepraszam”, w polskim życiu politycznym nie istnieją

Czas czytania: 3 min

Kazimierz Marcinkiewicz

Dziś tych słów się nie używa, bo rządzi kłamstwo, fałsz, obłuda, lizusostwo, prywata, chamstwo, brak szacunku do inaczej myślących, czy mających inne zdanie

 

Przepraszam,

To jedno z magicznych słów, obok dziękuję i przepraszam. Te zwroty grzecznościowe dobrze zmieniają relacje międzyludzkie, łagodzą obyczaje, zbliżają ludzi, umilają życie, wywołują uśmiech lub nawet szczęście. Czasem występują w zmienionej, nazwę to uproszczonej formie, np: “no sorry qwa nie chciałem”, albo: „to twoja działka”.

W polskim życiu politycznym te słowa właściwie nie istnieją. Tzn czasem pada proszę, ale w nieco odmienionym znaczeniu, np: „proszę mi nie przerywać”, albo: „przepraszam, ale ja teraz mowię”.

A powodów do używania tych słów jest dostatek. Chociażby, „proszę państwa, wyzywałem was od zdrajców, uniosłem się, wiem że nie powinienem, ale nie wytrzymałem, przepraszam”. Albo: „w ferworze kampanii wyborczej trochę nagiąłem liczby, skłamałem, przepraszam”. Czy też: „rzeczywiście wspierałem ruchy anty szczepionkowców, ale zmieniłem zdanie i nie robię tego koniunkturalnie w ramach kampanii wyborczej, przepraszam”.

Czy też dziękować swoim poprzednikom, za wykonaną pracę. Gdy się otwiera most, albo drogę, które wybudowali poprzednicy, a obecny rząd tylko wykończył, to zupełnie normalne jest powiedzenie, „dziękuje tym wszystkim którzy przyczynili się do wybudowania tego mostu, tej drogi. Podejdźcie, proszę i przetnijcie tę wstęgę razem ze mną.”

Wielokrotnie zapraszany byłem na otwarcie rożnych inwestycji oddawanych do użytku, gdy to moja decyzja ją rozpoczynała. Tak było na przykład w przypadku stadionu Legii, czy kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Tak było w przypadku wielu inwestycji realizowanych ze środków UE, które wynegocjowałem z okrzykiem „yes, yes, yes”.

Tak było kiedyś, ale się skończyło, wraz z nastaniem „nowej kultury” nowej władzy.

Dziś tych słów się nie używa, bo rządzi kłamstwo, fałsz, obłuda, lizusostwo, prywata, chamstwo, brak szacunku do inaczej myślących, czy mających inne zdanie. A złapanym na kłamstwie, brnie się w zaparte, albo udaje przeprosiny.

I iluż Polaków zaciska wtedy ręce, albo myśli: „ yes, ale ich zrobił w konia”. Niestety karleje władza i karlejemy razem z nią, jako naród, czy jako społeczeństwo.

PROSZĘ PAMIĘTAĆ, ŻE ZA BRAK PRZEPRASZAM DZIŚ, PRZYSZŁE POKOLENIA NAM NIE PODZIĘKUJĄ

Kazimierz Marcinkiewicz

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ziobro w USA? Żurek stawia sprawę jasno

  2. 2

    Gdzie jest Romanowski? Mieszkanie w Budapeszcie czeka na nowego najemcę

  3. 3

    Złoty Trump w Miami. Przy polu golfowym stanął „Don Colossus”

  4. 4

    Orbán, rodzina i Ameryka. Węgry żyją pytaniem, gdzie jest były premier

  5. 5

    Kim jest Melania Trump? Od Słowenii i modelingu do roli pierwszej damy USA

Exit mobile version