„Karol, który wciągał”. Gretkowskiej bunt przeciwko politycznej grotesce

Karol Nawrocki jako „monstrum ociekające śluzem hipokryzji”? Manuela Gretkowska w swoim najnowszym felietonie nie bierze jeńców. Debata prezydencka staje się w jej oczach spektaklem politycznego upadku, a sam kandydat PiS – symbolem agresji, pogardy i pustki. To literacki krzyk przeciwko normalizacji przemocy i kompromitacji słowa.
Czas czytania: 4 min
DEBATA PREZYDENCKA 2025 | KAROL NAWROCKI - RAFAŁ TRZASKOWSKI, Fot. screen shot / youtube, @tvpinfo

Manuela Gretkowska

Im dłużej patrzyłam na debatę, tym bardziej miałam wrażenie, że Nawrocki rozwijał się z pisowskiej larwy, by wyleźć z Dudy, jak Alien z Sigourney Weaver. Nowa, gorsza wersja prezydenckiego debila – bardziej drapieżna i chamska, ociekająca śluzem hipokryzji. Honorowy kibol Polski. Na koniec obiecał być strażnikiem konstytucji, chyba prostytucji, o niej ma chociaż jakieś pojęcie. Co on może innego obiecać kobietom? Burdele plus? Młodym ustawki, a seniorom wypad do DPS i lichwę? Nawrocki podskakujący przy pulpicie słabł w miarę debaty. Nie pomogło mu wdychanie czegoś z palca, jak wciąganie motłochu nosem. Pisowcy uważają, że ich kandydat wygrał – bo mówił, uśmiechał się i nic do niego nie docierało. Tak działa przedmóżdże chrześcijaństwa.

Manuela Gretkowska nie opisuje rzeczywistości – ona ją rozbiera na części, obnażając jej groteskę i hipokryzję. W swoim najnowszym felietonie – ostrym, nasyconym gniewem i literacką precyzją – pisarka rozprawia się z debatą prezydencką, a przede wszystkim z kandydatem PiS, Karolem Nawrockim. To nie jest tylko portret polityka. To krzyk przeciwko światu, w którym słowa tracą znaczenie, a przemoc staje się codziennością.


„Im dłużej patrzyłam na debatę, tym bardziej miałam wrażenie, że Nawrocki rozwijał się z pisowskiej larwy by wyleźć z Dudy, jak Alien z Sigourney Weaver” – pisze Gretkowska, od pierwszych słów ustawiając ton: bezlitosny, nasycony odrazą. Nawrocki w jej oczach nie jest kandydatem, lecz „monstrum, ociekające śluzem hipokryzji”, które nie proponuje wizji, lecz chaos.

„Honorowy kibol Polski” – jak nazywa go autorka – obiecuje bronić konstytucji, ale według niej: „Chyba prostytucji, o niej ma chociaż jakieś pojęcie”. To więcej niż ironia – to język desperacji, skierowany przeciwko normalizacji brutalności w życiu publicznym.


Gretkowska nie kryje wściekłości, ale jej gniew nie jest przypadkowy. „Co on może innego obiecać kobietom? Burdele plus? Młodym ustawki, a seniorom wypad do DPS i lichwę?” – pyta z rozpaczą. Nie ma tu miejsca na eufemizmy – to czysty, bezpośredni sprzeciw wobec pogardy, która przebija z politycznych gestów i deklaracji.

Debata, w jej opisie, to nie starcie idei, lecz „performans upadku”. „Nawrocki podskakujący przy pulpicie słabł w miarę debaty. Nie pomogło mu wdychanie czegoś z palca, jak wciąganie motłochu nosem” – to jedno z tych zdań, które zostają z czytelnikiem na długo.


W tle czai się większe rozczarowanie – nie tylko politykami, ale i społeczeństwem. „Pisowcy uważają, że ich kandydat wygrał – bo mówił, uśmiechał się i nic do niego nie docierało. Tak działa przedmóżdże chrześcijaństwa” – pisze, uderzając nie tyle w religię, co w mentalność bezrefleksyjnego poparcia.

Najbardziej przejmujący jest jednak finał. „Jeżeli on wygra, Kaczyński będzie żył 100 lat, albo dłużej, póki nie powsadza wszystkich swoich wrogów i nie doczeka końca ich wyroków.” Gretkowska ostrzega przed przyszłością, w której polityka staje się narzędziem zemsty, a wybory – ostatnią możliwością sprzeciwu. „Dla nas ostatnie wybory – 1 czerwca, jeśli nie zagłosujemy na Trzaskowskiego” – kończy, nie zostawiając miejsca na obojętność.


Felieton Gretkowskiej to więcej niż publicystyka. To literacki akt buntu – głośny, brutalny, potrzebny. Bo w świecie, gdzie granice przyzwoitości uległy zatarciu, tylko taki język ma szansę przebić się przez mur społecznej obojętności.

opr. Dariusz Frach, thefad.pl / Źródło: Manuela Gretkowska (Będę wdzięczna za https://patronite.pl/manuelagretkowska)

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Ks. Wojciech Lemański do Ministra Zdrowia: Człowieku nie brnij w to bagno!

  2. 2

    Krzysztof Skiba: Rosyjskie fejki

  3. 3

    Adam Mazguła do Jarosława Kaczyńskiego: Wiem że szykuje pan Stan Wyjątkowy

  4. 4

    Adam Mazguła: Panie Błaszczak – proszę zbudować sobie ławkę niepodległości, celę wolności, pałkę dialogu, proszę kupić karabin pokoju ale za swoje

  5. 5

    Europejski Nakaz Aresztowania dla Pawła Kopacza

Exit mobile version