Potężna laserowa broń antydronowa wchodzi do służby w Izraelu – koniec drogich rakiet?

Izrael uruchamia Iron Beam – pierwszą operacyjną broń laserową zdolną niszczyć drony, rakiety i pociski moździerzowe. Koszt jednego „strzału”? Zaledwie kilka dolarów. To może zrewolucjonizować obronę powietrzną
Czas czytania: 4 min
Fot. AI

17 września 2025 roku izraelskie Ministerstwo Obrony ogłosiło historyczny przełom: system Iron Beam – pierwsza na świecie w pełni operacyjna laserowa tarcza powietrzna – został uznany za gotowy do służby. To nie demonstracja, nie test – to realne wdrożenie nowej klasy broni, która może odmienić sposób prowadzenia wojny. I co ważniejsze: radykalnie obniżyć jej koszt.

Rewolucja w obronie powietrznej

Iron Beam to wysokoenergetyczny laser o mocy 100 kilowatów, opracowany przez izraelskie firmy Rafael Advanced Defense Systems i Elbit Systems. System został zaprojektowany do niszczenia rakiet, pocisków moździerzowych i dronów. Przechwytywanie celów za pomocą światła to już nie science fiction, ale rzeczywistość izraelskiej armii.

Prawdziwym przełomem nie jest jednak wyłącznie technologia, lecz ekonomia. Dla porównania, koszt jednego przechwycenia za pomocą Iron Dome – słynnego izraelskiego systemu rakietowej obrony powietrznej krótkiego zasięgu, który od ponad dekady chroni miasta przed rakietami i pociskami moździerzowymi – to nawet 50 tysięcy dolarów. Iron Dome wykorzystuje wystrzeliwane z wyrzutni pociski Tamir, które same w sobie są zaawansowaną i kosztowną technologią. Każdy przechwycony dron czy rakieta oznacza więc poważny wydatek. Wystrzał z Iron Beam? Od 2,5 do 10 dolarów – praktycznie tylko koszt zużytej energii elektrycznej. To fundamentalna zmiana w rachunku zysków i strat współczesnych konfliktów.

Jak działa laserowa tarcza

Sercem systemu jest zaawansowana optyka adaptacyjna, która kompensuje rozpraszanie wiązki laserowej w atmosferze. Energia z setek światłowodowych laserów skupiana jest w jednym punkcie, tworząc impuls zdolny zniszczyć cel oddalony nawet o dziesięć kilometrów. Zniszczenie następuje w ciągu kilku sekund.

W przeciwieństwie do systemów rakietowych, Iron Beam nie korzysta z klasycznej amunicji. Dopóki system jest zasilany, może prowadzić ogień nieprzerwanie, co czyni go szczególnie skutecznym podczas zmasowanych ataków.

Testy i pierwsze sukcesy bojowe

System był testowany w złożonych scenariuszach bojowych na południu Izraela. Skutecznie neutralizował różne typy celów, zarówno pojedyncze drony, jak i symultaniczne zagrożenia. W październiku 2023 roku uproszczona wersja Iron Beam zestrzeliła czterdzieści dronów Hezbollahu. Było to pierwsze w historii bojowe użycie broni laserowej tej klasy.

Według izraelskiego resortu obrony to ostatni kamień milowy przed pełną integracją systemu z istniejącą infrastrukturą: Iron Dome, Proca Dawida i Arrow. Pełne baterie Iron Beam mają zostać wdrożone do końca 2025 roku.

Nowa logika wojny

Współczesne konflikty stają się coraz bardziej asymetryczne. Grupy zbrojne inwestują w tanie drony i improwizowane rakiety, które do tej pory wymagały kosztownych odpowiedzi. Laserowa tarcza eliminuje tę ekonomiczną przewagę. Gdy państwo nie musi liczyć każdej przechwyconej rakiety, zyskuje nie tylko oszczędności, ale i strategiczną pewność działania.

Izraelski minister obrony Israel Katz podkreślił, że Iron Beam to nie tylko technologia, ale nowy sposób myślenia o obronie. W jego słowach: „To stawia Izrael w awangardzie światowych potęg technologicznych”.

Światowy wyścig laserowy

Choć Izrael jest liderem, nie jest osamotniony. Stany Zjednoczone wdrożyły już laserowe systemy HELIOS na swoich okrętach, a armia testuje mobilne platformy DE M-SHORAD na pojazdach Stryker. Chiny zaprezentowały system LY-1 do obrony przed dronami i rakietami. Wcześniej rozwijały mobilny Silent Hunter, wykorzystywany już w działaniach pokazowych. Indie testują system DURGA II o podobnej mocy do Iron Beam oraz lżejsze wersje antydronowe. Wielka Brytania rozwija system DragonFire, który ma wejść do służby w 2027 roku. Niemcy pracują nad rozwiązaniami laserowymi dla swojej marynarki wojennej.

Według prognoz, wartość globalnego rynku broni energetycznej wzrośnie z 7,1 miliarda dolarów w 2025 roku do ponad 15 miliardów w 2034. Chiny posiadają już ponad 23 procent udziału w tym rynku, wyprzedzając Stany Zjednoczone.

Broń jutra w codziennej służbie

Elbit Systems zapowiada kolejne warianty Iron Beam – mobilne wersje dla wojsk lądowych oraz systemy powietrzne. Możliwe jest też skalowanie mocy – zarówno w górę, dla zwalczania celów większego kalibru, jak i w dół, dla precyzyjnych zastosowań lokalnych.

Pozostają jednak pytania: jak system poradzi sobie w warunkach niekorzystnych pogodowo? Czy będzie skuteczny podczas długotrwałych, saturacyjnych ataków? Czy przeciwnicy opracują metody przeciwdziałania – takie jak powłoki refleksyjne, zakłócenia czy fałszywe cele?

Jedno jest pewne: świat właśnie przekroczył granicę, za którą broń laserowa przestaje być futurologią. Staje się codziennym narzędziem walki – szybkim, tanim i precyzyjnym. W czasach, gdy zagrożenia przychodzą z niskiego pułapu i niewielkim kosztem, to może być technologia, która zadecyduje o przewadze.


Dariusz Frach, thefad.pl / Źródło: Reuters, breakingdefense.com

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Krzysztof Skiba: Rosyjskie fejki

  2. 2

    Ks. Wojciech Lemański do Ministra Zdrowia: Człowieku nie brnij w to bagno!

  3. 3

    Nawrocki nie spotka się z Macronem. Pałac oskarża Tuska, rząd zaprzecza

  4. 4

    „Zrobił z siebie idiotę”. Czarzasty rozlicza Nawrockiego po klęsce Orbána

  5. 5

    Dariusz Stokwiszewski: Mr Frans Timmermans – Vice President of the European Commission

Exit mobile version