MUNDIAL 2026 Terminarz i wyniki Godziny meczów podawane według Twojej strefy czasowej.
GRUPA K KONIEC
POR Portugalia 5
UZB Uzbekistan 0
GRUPA L KONIEC
ENG Anglia 0
GHA Ghana 0
GRUPA L KONIEC
PAN Panama 0
CRO Chorwacja 1
GRUPA K KONIEC
COL Kolumbia 1
COD DR Konga 0
GRUPA B KONIEC
SUI Szwajcaria 2
CAN Kanada 1
GRUPA B KONIEC
BIH Bośnia i Hercegowina 3
QAT Katar 1
GRUPA C KONIEC
MAR Maroko 4
HAI Haiti 2
GRUPA C KONIEC
SCO Szkocja 0
BRA Brazylia 3
GRUPA A KONIEC
CZE Czechy 0
MEX Meksyk 3
GRUPA A KONIEC
RSA RPA 1
KOR Korea Płd. 0
GRUPA E
ECU Ekwador
GER Niemcy
GRUPA E
CUW Curaçao
CIV Wybrzeże Kości Słoniowej
GRUPA F
TUN Tunezja
NED Holandia
GRUPA F
JPN Japonia
SWE Szwecja
GRUPA D
TUR Turcja
USA USA
GRUPA D
PAR Paragwaj
AUS Australia
GRUPA I
NOR Norwegia
FRA Francja
GRUPA I
SEN Senegal
IRQ Irak
GRUPA H
URU Urugwaj
ESP Hiszpania
GRUPA H
CPV Republika Zielonego Przylądka
KSA Arabia Saudyjska
GRUPA G
NZL Nowa Zelandia
BEL Belgia
GRUPA G
EGY Egipt
IRN Iran
GRUPA L
PAN Panama
ENG Anglia
GRUPA L
CRO Chorwacja
GHA Ghana
GRUPA K
COL Kolumbia
POR Portugalia
GRUPA K
COD DR Konga
UZB Uzbekistan
GRUPA J
JOR Jordania
ARG Argentyna
GRUPA J
ALG Algieria
AUT Austria
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/16 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału
1/8 finału

Siergiej z Brześcia: Białoruska straż graniczna jest tylko wykonawcą zaplanowanych prowokacji

Przez długi czas nikt nie zapuszczał się do wsi na zachodniej granicy Białorusi. Teraz coraz więcej migrantów pojawia się w tym miejscu, a mieszkańcy nie kryją niepokoju. Jak obecny sytuacja wygląda z ich perspektywy?
Czas czytania: 6 min
Fot. screen shot / youtube

Alieś Petrowicz

Przez długi czas nikt nie zapuszczał się do wsi na zachodniej granicy Białorusi. Teraz coraz więcej migrantów pojawia się w tym miejscu, a mieszkańcy nie kryją niepokoju. Jak obecny sytuacja wygląda z ich perspektywy?

To raczej odludny obszar na białorusko-polskiej granicy – powiat kamieniecki w pobliżu Puszczy Białowieskiej. Jedynym legalnym sposobem na przedostanie się stąd do sąsiedniej Polski jest przejście graniczne. Jednak ze względu na obowiązujące ograniczenia związane z pandemią koronawirusa dla obywateli Białorusi, ruch na przejściu granicznym Pieszczatka jest obecnie niemal zerowy. Jednak mieszkańcy okolicznych białoruskich wsi od dwóch miesięcy z niepokojem spoglądają na zachodnią granicę swojego kraju z innego powodu – dużego napływu migrantów.

„Nieznajomi sa natychmiast zgłaszani”

50-letni kierowca Michaił (imię zmienione) mieszka w jednej z tamtejszych wsi i pracuje w miejscowym przedsiębiorstwie rolniczym. Od jego domu do granicy z Polską jest tylko około pięciu kilometrów. Mężczyzna nigdy nie przywiązywał do tego faktu większej wagi.

– Granica jest blisko, ale nie można jej tam legalnie przekroczyć. Trzeba jechać do Pieszczatki, oddalonej o osiem kilometrów – mówi Michaił, dodając, że dostęp do pobliskiego pasa granicznego jest ograniczony dla osób, które tu nie mieszkają. Oznacza to, że tylko okoliczni mieszkańcy mogą zbierać w lesie grzyby czy jagody. W tym celu wymagane jest jednak specjalne zezwolenie, które wydawane jest przez właściwe służby graniczne. Za naruszenie przepisów grozi kara grzywny, a w przypadku cudzoziemców także deportacja.

– Tutaj każdy ma numer telefonu do najbliższego posterunku granicznego. Jeśli ktoś zauważy obcą osobę, od razu o tym informuje" – relacjonuje Michaił. Dodaje, że jesienią tego roku w strefie przygranicznej nagle pojawiło się kilkadziesiąt osób z Iraku i innych krajów, chociaż białoruskie przepisy dotyczące pobytu obywateli Białorusi i obcokrajowców we wspomnianej strefie przygranicznej się nie zmieniły.

Oczekiwanie na dalszą podróż do UE

Według Michaiła w jego wsi nie widziano jeszcze migrantów, ale inaczej jest w sąsiednich wsiach rejonu kamienieckiego. – Wiem, że naczelnik policji powiatowej był na zebraniu rady wsi i odpowiadał na pytania, bo ludzie obawiają się o swoje bezpieczeństwo – mówi Michaił.

W lokalnej prasie państwowej, która na ogół w niewielkim stopniu informuje o sytuacji na granicy, ukazała się jedynie niewielka informacja o wizycie komendanta policji Wiktora Wodczyca. Policjant zapewnił, że miejscowa policja panuje nad sytuacją. „Migranci rozbijają namioty i czekają na dalszą podróż do UE. W przeciwnym razie zostaną odesłani do swoich krajów” – podkreślił. Z informacji zamieszczonych na łamach gazety nie wynikało jednak jasno, kto pozwolił migrantom na rozbicie namiotów na granicy i w jaki sposób legalnie mają dostać się do Polski.

„Białoruska straż graniczna – wykonawcą zaplanowanych prowokacji”

Siergiej pochodzi z Brześcia i kiedyś sam był strażnikiem granicznym. Woli nie podawać swojego nazwiska. Siergiej nadal utrzymuje kontakt z dawnymi kolegami. W obliczu obecnej sytuacji jest mu ich żal. – Dziś białoruska straż graniczna jest tylko wykonawcą zaplanowanych prowokacji. Początkowo za słaby punkt uchodziła granica litewska i to tam próbowano zapędzić migrantów. Teraz sytuacja eskaluje przy granicy Polską – mówi Siergiej.

Jednak w dużych miastach przy granicy z Polską, w Grodnie czy Brześciu, na razie prawie nie widać migrantów. Dzieje się tak dlatego, że po przyjeździe do Mińska i krótkim pobycie w białoruskiej stolicy, są oni przewożeni bezpośrednio w rejon przygraniczny. To może się jednak zmienić, jeśli będą potwierdzać się przypuszczenia, że oprócz obecnych lotów z Bliskiego Wschodu do Mińska, wkrótce pojawią się nowe połączenia z regionalnymi białoruskimi lotniskami. Na razie nie ma jeszcze lotów do Brześcia. Pod koniec października wylądowały tam ostatnie w tym sezonie samoloty czarterowe z miejscowości wypoczynkowych w Tunezji i Egipcie. Jeszcze nie ma informacji o nowych połączeniach lotniczych.

W poszukiwaniu odpowiedzialnych osób

Na początku października w obwodzie brzeskim przebywało kilku czołowych przedstawicieli białoruskich organów bezpieczeństwa. Przy tej okazji sekretarz Rady Bezpieczeństwa Aleksandr Wolfowicz odwiedził także posterunki graniczne w obwodzie kamienieckim. Powiedział państwowym mediom, że Białoruś musi teraz „skutecznie walczyć z nielegalną migracją i chronić interesy swoich europejskich sąsiadów".

Według niego, władze białoruskie wielokrotnie zwracały uwagę swoim „europejskim partnerom, że należy wznowić wstrzymane projekty współpracy transgranicznej". Propozycje w tym zakresie, jak podał, zostały jednak zignorowane. „W rzeczywistości problem migracji jest pożądanym powodem dla Zachodu, aby przerzucić konsekwencje własnych krótkowzrocznych działań na stronę białoruską" – stwierdził Wolfowicz.

Siergiej, były strażnik graniczny, uważa, że zaufanie między białoruskimi służbami granicznymi a krajami sąsiednimi zostało poważnie nadszarpnięte. – Było wiele wspólnych projektów, na przykład, żeby ułatwić przekraczanie granicy mieszkańcom sąsiednich terytoriów. Teraz i oni stali się ofiarami kryzysu migracyjnego – ubolewa.

W związku z zaostrzającą się sytuacją na granicy Polski i Białorusi, Bruksela oskarża Aleksandra Łukaszenkę o celowe sprowadzanie do UE migrantów z Bliskiego Wschodu w odwecie za europejskie sankcje wobec autorytarnego reżimu w Mińsku. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wezwała do dalszych sankcji wobec Mińska. Białoruś musi zaprzestać „cynicznego instrumentalizowania migrantów" dla celów politycznych, powiedziała. Bruksela, od czasu kontrowersyjnych wyborów prezydenckich latem 2020 roku, nie uznaje już Aleksandra Łukaszenki za prezydenta Białorusi.

 

REDAKCJA POLECA

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Mundial 2026 – terminarz, wyniki, grupy i tabele

  2. 2

    Zemsta byłych funkcjonariuszy SB. Chcą opublikować listę homoseksualistów z PiS

  3. 3

    Węgry i Polska blokują unijny budżet. Już sama retoryka Warszawy jest oburzająca. Polski rząd bredzi o „zniewoleniu”

  4. 4

    Trump: „Błagała mnie o zdjęcie”. Meloni odpowiada: „Ani ja, ani Włochy nigdy nie błagamy”

  5. 5

    Start kariery w czasach AI. Ukończone studia i mocne CV już nie wystarczą

Exit mobile version