Szukaj w serwisie

×

13 listopada 2017

Barbara Nowacka: Ulice pełne są namalowanych gwiazd Dawida



Barbara Nowacka

To, co niepokoi w kontekście sobotniego Marszu to nie fakt, że są ludzie głoszący takie hasła, tyko to, że policja i rządząca partia dają na to przyzwolenie

 

Raz do roku bandy kiboli wraz z narodowcami wychodzą na ulice, by wykrzykiwać swoje obrzydliwe hasła. To żadna nowość i żadne zaskoczenie.

To dzieje się też co tydzień na stadionach. To dzieje się też na co dzień – ulice pełne są namalowanych gwiazd Dawida wiszących na szubienicach, powszechna jest mowa nienawiści, pogarda dla innego koloru skóry, innego stylu życia, dla osób LGBTQ.

To, co niepokoi w kontekście sobotniego Marszu to nie fakt, że są ludzie głoszący takie hasła, tyko to, że policja i rządząca partia dają na to przyzwolenie.

 

Barbara Nowacka

 

 

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





30 października 2017

Antysemita pod ochroną rządu. Prokuratura wycofała oskarżenia wobec Jacka M.



11 listopada 2016 r. były ksiądz Jacek M. podczas „marszu patriotów” we Wrocławiu krzyczał ze sceny o „banderowcach zalewających Wrocław i Polskę” i o konieczności „walki z lewactwem, żydostwem i z komunizmem, które wciąż panoszą się w naszej ojczyźnie”. Rafał Gaweł w imieniu naszego Ośrodka i kilka innych osób złożyło doniesienie o nawoływaniu do nienawiści wobec Żydów, Ukraińców i członków KOD.

Ale kiedy akt oskarżenia trafił do sądu do akcji wkroczyła Prokuratura Krajowa. Zastępca Zbigniewa Ziobro, Krzysztof Sierak, zażądał od wrocławskich prokuratorów, by sprawę wycofali. Oficjalnie pod pretekstem jej uzupełnienia.

Sierak zarzucił śledczym z Wrocławia, że w akcie oskarżenia brak wskazania konkretnych cytatów Jacka M. Jednak cytaty znalazły się w pierwszej wersji aktu oskarżenia, ale ich usunięcie miał nakazać prokurator nadzorujący z wydziału organizacyjnego prokuratury okręgowej. Sierak żądał też ponownego przesłuchania poszkodowanych. Bo stwierdził, że nie ma pewności, iż znają treść przemówienia Jacka M. Wreszcie zastępca Ziobry wytyka wrocławskim śledczym, że do analizy przemówienia byłego księdza nie powołali biegłych z zakresu lingwistyki, politologii i historii.

To precedens, bo zwykle o uzupełnienie aktu występuje jednostka nadzorująca, czyli prokurator okręgowy lub regionalny – mówi jeden z prokuratorów pracujących nad sprawą. – Wszystkie te czynności można przeprowadzić podczas rozprawy sądowej.

Jacek M. na swoim Twitterze triumfuje: „Wraz z lewakami zapewne wyje pierwszy pastuch w Polsce – prymas Polak”, „ kwiczy gazetka żydo-ukraińca Adama Michnika”.

Coś wam przypomina ten język..?

W tym samym czasie stawia się przed sądem obywateli, którzy ośmielają się protestować przeciwko neofaszystowskim marszom, lub demonstrują przeciwko polityce rządu. Jurek Owsiak jest oskarżony z paragrafów podobnych, jak w PRL, gdy stawiano zarzuty o zaśmiecanie miasta za rozrzucanie antykomunistycznych ulotek.

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości w jakim kierunku zmierza Polska?
————————————–
Nie poddajemy się.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





24 września 2017

Coraz częściej obojętniejemy…



Osoby działające w Ośrodku Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, przeglądając zgłoszenia do prokuratury sprzed kilku lat doszły do niepokojących wniosków. Coś, co wówczas oburzało, dzisiaj brzmi niemalże niewinnie. „Za polowanie na Cyganów zawsze piwko” – pisał ktoś na sadisticu i to oburzało. „Nie chcę tu islamu” – to dzisiaj „głos w dyskusji”, a nie mowa nienawiści.

Staramy się spojrzeć z dystansu na nas jako społeczeństwo. Co się wydarzyło w ciągu tych kilku lat, że dzisiaj ojcowie rodzin, matki z dzieckiem na rękach, nobliwe starsze panie fotografujące się z wnuczkami jednocześnie przyzwyczaili się do myśli, że można bliźnich traktować jak „podludzi”. Życzyć śmierci dziecku tylko dlatego, że urodziło się w niewłaściwym kraju, z innym kolorem skóry, mając rodziców wierzących w innego boga.

Tyle wystarczy, by to był mały „dzikus”, „małpa”, „kozojebca”, „ciapaty”. Nauczyliśmy się nowych słów powstałych tylko po to, by szerzyć pogardę wobec innego człowieka. By odbierać prawo do godnego życia.

Polacy siedzą w swoich mieszkaniach na kredyt, z samochodami wartymi więcej niż życie dziecka uciekającego pontonem przez morze i trzęsą się, by przypadkiem nikt z tych „śmieci” nie dostał prawa do godnego życia. „Niech zostaną u siebie” – warczą znad talerza niedzielnego obiadu. „Niech walczą na swojej wojnie!” – krzyczą przed telewizorem w ciepłym i bezpiecznym domu. Jest w tym jakaś obrzydliwa zawiść, że komuś „źle urodzonemu” może przypaść w udziale kawałeczek tego samego tortu. Mój, mój, nie dam, móóóójjjj!!! – drą się.

A politycy chętnie podchwytują piosenkę na tę nutę: „Nie damy im odebrać waszych telewizorów! Nie pozwolimy im kupować w waszej Biedronce!”. I dyrygują tą orkiestrą nienawiści.

Obojętniejemy też my, którzy jeszcze bronimy się przed kroczącą faszystowską narracją.
Coraz mniej oburzamy się na to, co w normalnym demokratycznym kraju powinno zasługiwać na najwyższe potępienie.

Kiedy neofaszyści maszerują ulicami odtwarzając wiernie marsze swoich ideowych protoplastów sprzed 80 lat to pojawiają się głosy: „przecież to legalna demonstracja”. I naprzeciwko spadkobierców jednego z najbardziej zbrodniczych reżimów staje garstka najbardziej zdesperowanych, na którą reszta patrzy trochę jak na oszołomów.

Przyzwyczajamy się do księdza nacjonalisty, gdy prowadzi swój spektakl groteskowo naśladując przemawiającego Führera.

Nie krzyczymy głośno „hańba” patrząc na senatora z ramienia rządzącej partii, którego słowa wpisują się w nazistowską narrację na temat „brudnych podludzi”.

Nie wychodzimy na ulicę, gdy posłowie, ministrowie, urzędnicy państwowi stosują publicznie odpowiedzialność zbiorową wobec muzułmanów, jak robili to hitlerowcy wobec Polaków podczas okupacji.

Nie urządzamy palenia telewizorów, gdy „publiczna” telewizja prowadzi propagandę nienawiści, jakiej mógłby pozazdrościć Goebbels.

Zrobiono z nas, społeczeństwa, żabę z eksperymentu behawioralnego. Jeśli wrzuci się ją do wrzącej wody to natychmiast wyskoczy. Ale włóżmy ją do zimnej i powoli podgrzewajmy, a nawet nie zorientuje się kiedy się ugotuje żywcem.

Woda już zmienia się we wrzątek.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





23 września 2017

List z przesłaniem: Mój mąż jest Hindusem, mieszkamy w Polsce ale moja Ojczyzna go zawidła. Jest mi wstyd



Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, udostępnił na swojej stronie list czytelniczki. Warto go przeczytać, udostępnić i mieć nadzieję, że może ktoś poważnie się zastanowi, zanim zacznie siać nienawiść.

Wiedzą Państwo, że poznałam słowo “ciapaty” dopiero 3 lata temu? Moja 5-letnia córka zapytała mnie co to znaczy, bo tak ją nazwała babcia dziewczynki na placu zabaw. Musiałam jej tłumaczyć, że pani nie miała na myśli nic złego.

Ale poszłam do drugiego pokoju i płakałam z bezsilności.

Mój mąż jest Hindusem, ale pochodzi z Wielkiej Brytanii. Mieszkamy w Polsce od 15 lat. Tutaj urodziły się nasze dzieci, mamy pracę. Nie chcemy tego, ale coraz częściej myślimy o wyjeździe z Polski. Bo mamy dość lęku, wytykania palcami i czasem milczącej, czasem dosłownej niechęci do „ciapatych”.

Może tego nie widać z pozycji Polaków, ale my czujemy, że jest coraz gorzej. Jeszcze kilka lat temu przeciętną reakcją na pochodzenie mojego męża była ciekawość. Często obcy ludzie pytali skąd pochodzi, jak to się stało, że trafił do Polski. Pytali o egzotyczny kraj jego pochodzenia (który zna raczej słabo, bo urodził się w Wielkiej Brytanii, ale zawsze potrafił opowiedzieć o swojej kulturze, ma w Indiach rodzinę, którą odwiedziliśmy kilka razy). Polacy chętnie dzielili się z nim opowieściami o polskich zwyczajach, pytali jakie są jego. Zawsze musiało skończyć się na nieśmiertelnym „a powiedz: w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie”.

Dzisiaj nasze spotkania ze znajomymi obcokrajowcami mieszkającymi w Polsce są coraz smutniejsze, bo zawsze ktoś mówi o tym jak go wyzywano na ulicy, ktoś opluł jako „ciapatego”, ostatnio śliczna dziewczyna pochodząca z Pendżabu usłyszała od właściciela mieszkania, że „takim jak ona” mieszkania nie wynajmie. Na szczęście w gronie moich znajomych jeszcze nikogo nie pobito, ale zdarzały się popchnięcia, pogróżki. I nie trzeba nawet pochodzić z Azji, moja znajoma z Portugalii została zwyzywana na plaży, bo nie mówi po polsku. Mi zdarzyło się usłyszeć, że jestem „białą k…ą czarnucha”.

Kiedy w Warszawie pobito studenta z Indii wielu moich znajomych przestało wychodzić z domu po zmroku. Paranoja?

W tym roku kiedy moi teściowe chcieli przylecieć do Polski musieliśmy wymyślić co im powiedzieć żeby tego nie robili. Baliśmy się co może się stać na polskiej ulicy, bo ojciec mojego męża jest Sikhem, nosi turban i brodę.

Dla chuliganów to przecież „muzułmanin”. Mam im tłumaczyć, że nim nie jest? A nawet gdyby był, to co z tego?

Mój syn ma 14 lat, wchodzi w okres buntu. Po rozpoczęciu roku szkolnego pobił się w szkole z chłopcem, bo tamten od dłuższego czasu nazywał go w internecie „czarnuchem” (dzieci mają po ojcu ciemną karnację i czarne włosy). Boję się żeby sytuacja się nie powtarzała. Wiem, że taka stygmatyzacja może w nim podsycać agresję. A co się stanie jeśli następnym razem złamie komuś nos, albo wybije zęby? Co jeśli zejdzie na drogę przemocy, bo przecież tak kończą młodzi ludzie, którzy nie są akceptowani. A co jeśli to jego pobiją, bo jest „ciapaty”?

Nie wiemy co zrobić. Zaczynać życie od nowa na emigracji? Mamy takie możliwości, mąż będzie zarabiał w UK lepiej niż w Polsce, został tutaj dla mnie. A ja czuję, że moja ojczyzna go zawiodła i jest mi wstyd za moich rodaków.

 

Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





17 sierpnia 2017

Wpis Obamy najpopularniejszym tweetem w historii Twittera



W komentarzu do tragicznych, sobotnich wydarzeń w Charlottesville(USA), były prezydent Barack Obama zareagował na te wydarzenia cytując na Twitterze Nelsona Mandelę: “Nikt nie rodzi się nienawidząc innych z powodu koloru ich skóry, pochodzenia lub religii”. 

Zgodnie z informacjami podanymi przez służby prasowe Twittera, wpis Obamy stał się najpopularniejszym tweetem w historii tego serwisu..

Podczas sobotniej demonstracji białych nacjonalistów w Charlottesville,  20-latni James Alex Fields Jr. wjechał swoim samochodem w grupę kontrdemonstrantów. Zginęła 32-letnia Heather Heyer, a rannych zostało co najmniej 19 osób.

Prezyden Donald Trump, w swoim sobotnim przemówieniu potępił “przejawy nienawiści, bigoterii i przemocy z wielu stron”,  jednak jego wypowiedź przez wielu przedstawicieli Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej oraz media, uznana została  za niewystarczającą. Prezyden bowiem w ich mniemaniu nie odciął się od przedstawicieli ultraprawicy będących organizatorami demonstracji.

Po fali krytyki, w mininy poniedziałek prezydent zdecydowanie potępił “zło, jakim jest rasizm, i wszystkich tych, którzy w imię rasizmu uciekają się do przemocy, w tym Ku-Klux-Klan, zwolenników supremacji białej rasy, neonazistów i inne grupy nienawiści”. Jednak już w kolejnym wystąpieniu powrócił do wcześniejszej argumentacji i bronił swojej pierwszej reakcji na tragedię w Charlottesville, mówiąc że “agresywne poczynania były widoczne po obu stronach” konfliktu, i dodał, że po obu stronach są też “bardzo dobrzy ludzie”.

W reakcji na wypowiedź Trumpa, byli prezydenci USA George H.W. Bush i George W. Bush wydali komunikat, w którym wzywają Amerykę do “odrzucenia rasizmu, antysemityzmu i nienawiści w każdej postaci”.

(af)



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





7 września 2016

Rasistowskie publikacje Chińczyków, na temat mieszkańców Wielkiej Brytanii



Flagowe Chińskie linie lotnicze Air China, opublikowały na stronach swojego przewodnika, który udostępniany jest pasażerom podczas lotu, rasistowskie informacje.

chinese-airline

Obraźliwy i rasistowski tekst pojawił się pod hasłem “Wskazówki od Air China”, i skierowany jest do pasażerów podróżujących do Londynu “Londyn ogólnie jest bezpiecznym miejscem, jednak należy zachować środki ostrożności podczas pobytu w obszarach zamieszkwanych przez Hindusów, Pakistańczyków i czarnych. Nie zalecamy turystom wychodzić samotnie w nocy a kobiety zawsze powinny wychodzić w towarzystwie drugiej osoby”.

Rasistowskie wypowiedzi Chińczyków nie są nowością – na początku tego roku, firma kosmetyczna  Shanghai Leishang Cosmetics,  opublikowała materiał reklamowy, na którym można zobaczyć jak do pralni wchodzi młody czarnoskóry mężczyzna by po zakończeniu prania wyjść jako … Chińczyk.

Wielka Brytania jest miejscem coraz częściej odwiedzanym przez chińskich turystów – w roku 2015 odwiedziło ją 270 tysiące Chińczyków i było to o 46% więcej niż w roku 2014.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





1 sierpnia 2016

Brexit o blisko 200% zwiększył ilość przestępstw z nienawiści w stosunku do emigrantów



Nawet o 191% wzrosły przestępstwa na tle rasistowskim, po referendum w sprawie wyjście Wielkiej Brytanii z UE, głównie w miejscach, w których mieszkają największe skupiska zwolenników Brexitu.

brexit-75911

W niektórych z tych miejsc nadużycia przeciwko emigrantom wzrosły dwukrotnie a nawet trzykrotnie w ciągu kilku tygodni po zakończeniu referendum.

Wielka Brytania odnotowała 57% wzrost przestępstw na tle rasowym (dane zgłoszone przez NPCC – Krajową Radę Szefów Policji), jednak dane uzyskane przez firmy niezależne ujawniają, że ta ilość jest znacznie większa.

W Linconshire, gdzie największa grupa wyborców wspierała opuszczenie przez Wielką Brytanię Unn Europejskiej, dane policji pokazuje wzrost incydentów związanych z nienawiścią na tle rasowym wzrósł o 191% w stosunku do roku poprzedniego.

W ciągu pierwszego tygodnia po referendum, popełnionych zostało w tym hrabstwie o 20 przestępstw więcej niż w roku 2015.

W regionie najwięksi zwolennicy Brexitu to mieszkańcy Bostonu 75%, ponad 70% to mieszkańcy East Lindsey i South Holland.

Podobne jak w Lincolnshire zdarzenia, mają miejsce w hrabstwie Kent oraz Derbyshire.

W Kent prawie 60% uprawnionych do głosowania poparło Brexit, a zbrodnie nienawiści wzrosły w stosunku do roku 2015 o ponad 118%.

W Derbyshire wzrost incydentów na tle rasistowskim, zwiększył się o 121%.

Mark Hamilton z NPCC, powiedział, iż jest pewien iż to wynik referendum jest odpowiedzialny za wzrost nienawiści -w ciągu pierwszych czterech tygodni czerwca odnotowano ponad 6 tysięcy zgłoszeń od osób poszkodowanych.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





8 lipca 2016

Nasilają się rasistowskie ataki na Polaków mieszkających na Wyspach



”Wracajcie do swojego pier… kraju, następna będzie Wasza rodzina” – Brexit mocno daje się we znaki Polakom mieszkającym na Wyspach.

stream_img

Ataki na tle rasowym, tym razem odczuła polska rodzina mieszkająca w Plymouth. W przydomowej szopce podłożono ogień, a Polacy otrzymali list – ostrzeżenie, w któym sprawca grozi: ”Wracajcie do swojego pier….  kraju. Wasza rodzina będzie następna”.

Ewa Banaszak i jej najbliżsi, (bo to właśnie oni byli adresatami ataku) boją się wychodzić na ulicę.

Nie tak dawno, angielski lekarz pochodzący z Kent a mieszkający obecnie w Plymouth, został obrzucony na ulicy wyzwiskami przez starszego Brytyjczyka, który był przekonany, że rozmawia z Polakiem. Jak skomentował młody lekarz ”wyglądałem dla niego jak Polak, bo mam niebieckie oczy, jestem krótko ogolony i miałem bluzę z kapturem”.

Jak potwierdziła Polska Ambasada, dzisiaj z wizytą do Plymouth, wybiera się zaniepokojony sytuacją Polski Konsul.

Inspektor Darren Green z Devon and Cornvall Police powiedział ”Jestem zbulwersowany tą ilością nienawiści. Dołożymy wszelkich starań aby znaleźć winnych.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





4 lipca 2016

Akcja #safetypin, pokazuje solidarność z imigrantami



Brexit uruchomił falę nienawiści i rasizmu na niespotykaną dotąd skalę. Zwolennicy opuszczenia Unii Europejskiej, mają nadzieję, że emigranci będą musieli opuścić Wyspę lub że przynajmniej, emigracja zostanie mocno ograniczona.

50zarn5oxcus0noxulcizfonvacz5t16it17lquzaaue24rk38gl7qxlttix4mtw

Kampania #safetypin, czyli “agrafka”, została uruchomiona w celu zachęcenia społeczeństwa brytyjskiego do okazania solidarności z imigrantami.

Brytyjczycy są zachęcani, do noszenia agrafek w widocznym miejscu na ubraniu, szczególnie w miejscach publicznych, tak aby potencjalne ofiary przemocy na te rasowym, mogły bez obaw zwrócić sié do nich o pomoc lub wsparcie.

W internecie, na Instagramie i Tweeterze pojawiło się tysiące postów ze zdjęciami wpiętych w ubranie agrafek, na znak solidarności z imigrantami i na znak sprzeciwu przeciw dyskryminacji.

Allison, Amerykanka mieszkająca w Londynie, która prosiła o nieujawnianie nazwiska, powiedziała, że to fala incydentów na tle rasowym, zgłaszana po referendum, skłoniła ją do rozpoczęcia kampanii, wzorowanej na tej z Australii z 2014 roku.

“Dla obywateli UE i imigrantów, wpięta agrafka oznacza, że jestem bezpieczną osobą w niebezpiecznym świecie”. ”Noś ją z dumą, aby pokazać, że jesteś bezpiecznym sojusznikiem obywateli UE i imigrantów”, i dalej “nieważne jak głosowaliśmy, wszyscy możemy przeciwstawić się tej fali przemocy, skierowanej do obywateli UE i imigrantów”

“The #safetypin oznacza bezpieczeństwo dla wszystkich w wyniku #brexit, bez względu na wpis w paszporcie”.

Według informacji przekazanych przez National Police Chiefs’ Council, do 57% wzrosły doniesienia o tzw. zbrodni nienawiści, tylko między czwartkiem (23 czerwca – dzień referendum) a niedzielą 26 czerwca.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję