Szukaj w serwisie

×

13 listopada 2017

Barbara Nowacka: Ulice pełne są namalowanych gwiazd Dawida



Barbara Nowacka

To, co niepokoi w kontekście sobotniego Marszu to nie fakt, że są ludzie głoszący takie hasła, tyko to, że policja i rządząca partia dają na to przyzwolenie

 

Raz do roku bandy kiboli wraz z narodowcami wychodzą na ulice, by wykrzykiwać swoje obrzydliwe hasła. To żadna nowość i żadne zaskoczenie.

To dzieje się też co tydzień na stadionach. To dzieje się też na co dzień – ulice pełne są namalowanych gwiazd Dawida wiszących na szubienicach, powszechna jest mowa nienawiści, pogarda dla innego koloru skóry, innego stylu życia, dla osób LGBTQ.

To, co niepokoi w kontekście sobotniego Marszu to nie fakt, że są ludzie głoszący takie hasła, tyko to, że policja i rządząca partia dają na to przyzwolenie.

 

Barbara Nowacka

 

 

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





23 września 2017

List z przesłaniem: Mój mąż jest Hindusem, mieszkamy w Polsce ale moja Ojczyzna go zawidła. Jest mi wstyd



Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, udostępnił na swojej stronie list czytelniczki. Warto go przeczytać, udostępnić i mieć nadzieję, że może ktoś poważnie się zastanowi, zanim zacznie siać nienawiść.

Wiedzą Państwo, że poznałam słowo “ciapaty” dopiero 3 lata temu? Moja 5-letnia córka zapytała mnie co to znaczy, bo tak ją nazwała babcia dziewczynki na placu zabaw. Musiałam jej tłumaczyć, że pani nie miała na myśli nic złego.

Ale poszłam do drugiego pokoju i płakałam z bezsilności.

Mój mąż jest Hindusem, ale pochodzi z Wielkiej Brytanii. Mieszkamy w Polsce od 15 lat. Tutaj urodziły się nasze dzieci, mamy pracę. Nie chcemy tego, ale coraz częściej myślimy o wyjeździe z Polski. Bo mamy dość lęku, wytykania palcami i czasem milczącej, czasem dosłownej niechęci do „ciapatych”.

Może tego nie widać z pozycji Polaków, ale my czujemy, że jest coraz gorzej. Jeszcze kilka lat temu przeciętną reakcją na pochodzenie mojego męża była ciekawość. Często obcy ludzie pytali skąd pochodzi, jak to się stało, że trafił do Polski. Pytali o egzotyczny kraj jego pochodzenia (który zna raczej słabo, bo urodził się w Wielkiej Brytanii, ale zawsze potrafił opowiedzieć o swojej kulturze, ma w Indiach rodzinę, którą odwiedziliśmy kilka razy). Polacy chętnie dzielili się z nim opowieściami o polskich zwyczajach, pytali jakie są jego. Zawsze musiało skończyć się na nieśmiertelnym „a powiedz: w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie”.

Dzisiaj nasze spotkania ze znajomymi obcokrajowcami mieszkającymi w Polsce są coraz smutniejsze, bo zawsze ktoś mówi o tym jak go wyzywano na ulicy, ktoś opluł jako „ciapatego”, ostatnio śliczna dziewczyna pochodząca z Pendżabu usłyszała od właściciela mieszkania, że „takim jak ona” mieszkania nie wynajmie. Na szczęście w gronie moich znajomych jeszcze nikogo nie pobito, ale zdarzały się popchnięcia, pogróżki. I nie trzeba nawet pochodzić z Azji, moja znajoma z Portugalii została zwyzywana na plaży, bo nie mówi po polsku. Mi zdarzyło się usłyszeć, że jestem „białą k…ą czarnucha”.

Kiedy w Warszawie pobito studenta z Indii wielu moich znajomych przestało wychodzić z domu po zmroku. Paranoja?

W tym roku kiedy moi teściowe chcieli przylecieć do Polski musieliśmy wymyślić co im powiedzieć żeby tego nie robili. Baliśmy się co może się stać na polskiej ulicy, bo ojciec mojego męża jest Sikhem, nosi turban i brodę.

Dla chuliganów to przecież „muzułmanin”. Mam im tłumaczyć, że nim nie jest? A nawet gdyby był, to co z tego?

Mój syn ma 14 lat, wchodzi w okres buntu. Po rozpoczęciu roku szkolnego pobił się w szkole z chłopcem, bo tamten od dłuższego czasu nazywał go w internecie „czarnuchem” (dzieci mają po ojcu ciemną karnację i czarne włosy). Boję się żeby sytuacja się nie powtarzała. Wiem, że taka stygmatyzacja może w nim podsycać agresję. A co się stanie jeśli następnym razem złamie komuś nos, albo wybije zęby? Co jeśli zejdzie na drogę przemocy, bo przecież tak kończą młodzi ludzie, którzy nie są akceptowani. A co jeśli to jego pobiją, bo jest „ciapaty”?

Nie wiemy co zrobić. Zaczynać życie od nowa na emigracji? Mamy takie możliwości, mąż będzie zarabiał w UK lepiej niż w Polsce, został tutaj dla mnie. A ja czuję, że moja ojczyzna go zawiodła i jest mi wstyd za moich rodaków.

 

Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





1 sierpnia 2016

Brexit o blisko 200% zwiększył ilość przestępstw z nienawiści w stosunku do emigrantów



Nawet o 191% wzrosły przestępstwa na tle rasistowskim, po referendum w sprawie wyjście Wielkiej Brytanii z UE, głównie w miejscach, w których mieszkają największe skupiska zwolenników Brexitu.

brexit-75911

W niektórych z tych miejsc nadużycia przeciwko emigrantom wzrosły dwukrotnie a nawet trzykrotnie w ciągu kilku tygodni po zakończeniu referendum.

Wielka Brytania odnotowała 57% wzrost przestępstw na tle rasowym (dane zgłoszone przez NPCC – Krajową Radę Szefów Policji), jednak dane uzyskane przez firmy niezależne ujawniają, że ta ilość jest znacznie większa.

W Linconshire, gdzie największa grupa wyborców wspierała opuszczenie przez Wielką Brytanię Unn Europejskiej, dane policji pokazuje wzrost incydentów związanych z nienawiścią na tle rasowym wzrósł o 191% w stosunku do roku poprzedniego.

W ciągu pierwszego tygodnia po referendum, popełnionych zostało w tym hrabstwie o 20 przestępstw więcej niż w roku 2015.

W regionie najwięksi zwolennicy Brexitu to mieszkańcy Bostonu 75%, ponad 70% to mieszkańcy East Lindsey i South Holland.

Podobne jak w Lincolnshire zdarzenia, mają miejsce w hrabstwie Kent oraz Derbyshire.

W Kent prawie 60% uprawnionych do głosowania poparło Brexit, a zbrodnie nienawiści wzrosły w stosunku do roku 2015 o ponad 118%.

W Derbyshire wzrost incydentów na tle rasistowskim, zwiększył się o 121%.

Mark Hamilton z NPCC, powiedział, iż jest pewien iż to wynik referendum jest odpowiedzialny za wzrost nienawiści -w ciągu pierwszych czterech tygodni czerwca odnotowano ponad 6 tysięcy zgłoszeń od osób poszkodowanych.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





4 lipca 2016

Akcja #safetypin, pokazuje solidarność z imigrantami



Brexit uruchomił falę nienawiści i rasizmu na niespotykaną dotąd skalę. Zwolennicy opuszczenia Unii Europejskiej, mają nadzieję, że emigranci będą musieli opuścić Wyspę lub że przynajmniej, emigracja zostanie mocno ograniczona.

50zarn5oxcus0noxulcizfonvacz5t16it17lquzaaue24rk38gl7qxlttix4mtw

Kampania #safetypin, czyli “agrafka”, została uruchomiona w celu zachęcenia społeczeństwa brytyjskiego do okazania solidarności z imigrantami.

Brytyjczycy są zachęcani, do noszenia agrafek w widocznym miejscu na ubraniu, szczególnie w miejscach publicznych, tak aby potencjalne ofiary przemocy na te rasowym, mogły bez obaw zwrócić sié do nich o pomoc lub wsparcie.

W internecie, na Instagramie i Tweeterze pojawiło się tysiące postów ze zdjęciami wpiętych w ubranie agrafek, na znak solidarności z imigrantami i na znak sprzeciwu przeciw dyskryminacji.

Allison, Amerykanka mieszkająca w Londynie, która prosiła o nieujawnianie nazwiska, powiedziała, że to fala incydentów na tle rasowym, zgłaszana po referendum, skłoniła ją do rozpoczęcia kampanii, wzorowanej na tej z Australii z 2014 roku.

“Dla obywateli UE i imigrantów, wpięta agrafka oznacza, że jestem bezpieczną osobą w niebezpiecznym świecie”. ”Noś ją z dumą, aby pokazać, że jesteś bezpiecznym sojusznikiem obywateli UE i imigrantów”, i dalej “nieważne jak głosowaliśmy, wszyscy możemy przeciwstawić się tej fali przemocy, skierowanej do obywateli UE i imigrantów”

“The #safetypin oznacza bezpieczeństwo dla wszystkich w wyniku #brexit, bez względu na wpis w paszporcie”.

Według informacji przekazanych przez National Police Chiefs’ Council, do 57% wzrosły doniesienia o tzw. zbrodni nienawiści, tylko między czwartkiem (23 czerwca – dzień referendum) a niedzielą 26 czerwca.



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:





Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję