Pracujesz na śmieciówce? Zobacz, ile kosztuje leczenie bez ubezpieczenia

Jeśli dobrowolnie się nie ubezpieczymy, wówczas za poradę lekarską zapłacimy 70 zł, a za wyciągnięcie kleszcza - 15 zł. Sprawdź, ile kosztuje leczenie, gdy nie masz ubezpieczenia zdrowotnego.

 


Nieubezpieczony trafia do przychodni

O ubezpieczenie zdrowotne nie martwimy się, gdy pracujemy na etacie lub jesteśmy na emeryturze. Podlegają mu też automatycznie wszystkie dzieci. Bezpłatne leczenie zapewnia status bezrobotnego lub podopiecznego opieki społecznej. Tymczasem wystarczy, że nie mamy stałej pracy i zarabiamy na umowę o dzieło, by być pozbawionym dostępu do bezpłatnej służby zdrowia w ramach NFZ. W takiej sytuacji każdy najmniejszy uraz czy choroba stają się bardzo kosztowne.

Brak ubezpieczenia daje się we znaki, gdy zachorujemy. Wizyty u lekarza mogą kosztować od 25 do 100 zł. Wszystko zależy od przychodni i jej cennika. Placówki medyczne mogą sugerować się ceną, jaką za pacjenta płaci im NFZ. W przypadku podstawowej opieki zdrowotnej udzielanej przez lekarza rodzinnego stawka za jednego pacjenta wynosi od 96 zł.

- Lekarz rodzinny może mieć pod swoją opieką nie więcej niż 2750 osób. Stawka, którą płaci przychodniom NFZ, jest zależna od liczby pacjentów przypadających na lekarza, a także od wieku pacjentów i rodzaju ich chorób - informuje Marek Jakubowicz, rzecznik podkarpackiego NFZ.

Poradniom specjalistycznym NFZ płaci w przybliżeniu: od 26 do 280 zł dla poradni okulistycznej, od 7 do 474 zł dla dermatologicznej, od 8 do 386 zł dla laryngologicznej, od 29 do 476 zł dla ginekologicznej i od 28 do 387 zł dla urologicznej.

- Różnice w cenach są zależne od tego, czy pacjent podczas wizyty oprócz zwykłego badania miał też wykonywane np. USG lub pomiar ciśnienia - informuje Jakubowicz.

Nieubezpieczony trafia na pogotowie

W Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie pacjentom bez ubezpieczenia wręczono w 2012 r. faktury na łączną kwotę 25 tys. zł. To placówka medyczna, która świadczy usługi dobowe i świąteczne. Tutaj nieubezpieczony za poradę lekarską zapłaci 60 zł, a za zastrzyk około 10 zł. Jeśli ma dużą ranę wymagającą interwencji chirurga, zapłaci 95 zł. I dalej: założenie pełnego opatrunku gipsowego na rękę będzie go kosztować 55 zł, na nogę - 70 zł, nastawienie złamanej kości 50 zł, porada lekarska i zdjęcie szwów - 60 zł, a zdjęcie gipsu - 15 zł, tyle samo co usunięcie kleszcza lub zwykły opatrunek i toaleta rany. Od 30 do 65 zł waha się cena szyn gipsowych kończyn górnych lub dolnych. Jeśli na pogotowie trafi z bólem zęba, za badanie lub poradę stomatologiczną zapłaci 15 zł, za opatrunek w zębie 12 zł. Za wyrwanie zęba ze znieczuleniem zapłaci ok. 35 zł - wszystko zależy od liczby korzeni zęba. Koszt chirurgicznego usunięcia zęba to 45 zł, a szycie zębodołu - 22 zł.

Usługi radiologiczne kosztują od 12 do 42 zł. Najtańsze jest zdjęcie kości nosa, a najdroższe klatki piersiowej. Zdjęcie obojczyka to koszt 25 zł, żeber - 41 zł, miednicy - 35 zł, a palców dłoni lub stopy - 28 zł.

Za karetkę ze specjalistycznym zespołem zapłaci 400 zł, o 100 zł tańsza jest karetka z zespołem podstawowym.

 

 

 


Nieubezpieczony trafia do szpitala

Nieubezpieczeni najbardziej boją się nagłych przypadków, np. ataku wyrostka robaczkowego. Z takimi bowiem dolegliwościami ląduje się w szpitalu. Na przykład do rzeszowskiego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w ub. roku trafiło 440 osób bez ubezpieczenia. Zostały im wystawione faktury. W sumie w roku ub. przez szpital przewinęło się 41161 pacjentów.

- Rachunki płaciły najczęściej osoby nieubezpieczone lub z Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego. Zwykle ich zabiegi były planowane, nie były nagłe - mówi Barbara Duda, kierownik sekcji planowania kosztów i marketingu szpitala. I dodaje: - Faktury są najczęściej płacone od razu. Niektórzy proszą dyrektora o rozłożenie na raty. Do tej pory nie było sytuacji, by trzeba było wysyłać do pacjenta sądowe wezwanie do zapłaty.

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie nieubezpieczeni za udzieloną im hospitalizację pozostawili w ub. roku około 213 tys. zł, choć jak zapewnia Andrzej Ciołko, rzecznik szpitala w Lublinie, tych osób było niewiele.

Z kolei w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wystawiono 25 faktur na łączną kwotę 150 tys. zł.

- Jeszcze nie wszyscy się rozliczyli ze szpitalem - informuje Piotr Baranowski, specjalista ds. informacji i promocji Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie.

Różnice w cenach, jakie nieubezpieczony musi zapłacić za usługi laboratoryjne czy diagnostyczne udzielone w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych w całej Polsce, są nieznaczne. To usługi, na które szpitale mają swoje osobne cenniki, ponieważ w tym przypadku NFZ płaci oddziałom ratunkowym tzw. ryczałt dobowy, który np. w lubelskim szpitalu wynosi 12 tys. zł, a w szczecińskim 5,5 tys. zł. Stawka dzienna jest zawsze opłacana przez NFZ bez względu na to, ile w danym dniu przewinęło się pacjentów.

Według cennika usług medycznych świadczonych w Szpitalu na Lwowskiej w Rzeszowie osoby bez ubezpieczenia za poradę lekarską zapłacą 70 zł. Pobranie krwi - 3 zł, cewnikowanie pęcherza moczowego - 25 zł, iniekcję dożylną - 15 zł, a iniekcję podskórną czy domięśniową - 5 zł. Lewatywa kosztuje - 20 zł, mierzenie temperatury - 2 zł, podłączenie wlewu kroplowego - 20 zł, tamponada nosa - 100 zł, a opatrunek chirurgiczny rany - 50 zł. Konsultacja medyczna w szpitalu to koszt 70 zł, z kolei konsultacja i drenaż jamy otrzewnej - 850 zł.

Najlepsze artykuły w jednym miejscu. Polub TheFad na Facebooku

 


 

Podziel się artykułem

Oferta sponsorowana

 

Thefad.pl