Szukaj w serwisie

×
11 stycznia 2018

Kto się boi pułkownika Mazguły?

No właśnie. Że PiS to wiadomo, ale jak zauważyłem również tak zwana "opozycja" i to zarówno parlamentarna jak i ta nieparlamentarna.

Długo się zastanawiałem z czego to wynika. I w końcu wiem. To wstyd. Tak WSTYD. Spotkali człowieka, który działa, walczy i jednocześnie nie odnosi z tego żadnych osobistych korzyści.

Jest jeszcze jeden powód. Pułkownik został oszkalowany przez PiS jakoby popierał stan wojenny a wręcz nazywany jest jego oprawcą. I choć to całkowita bzdura to na zasadzie "nieważne" czy on ukradł rower, czy jemu ukradli, to był zamieszany w kradzież roweru, lepiej nie pokazywać się z nim. Zyskać wiele nie można, a potencjalnie stracić. Czysta polityka i kalkulacja, zero przyzwoitości.

WSTYD, WSTYD. Naprawdę macie się czego wstydzić "opozycjo".

Dziś dodatkowo wstydźcie się po wczorajszym głosowaniu w sejmie nad ustawą "Ratujmy kobiety"

Wszyscy jesteście tacy sami, choć są nieliczne wyjątki.

Skończę już. Oszczędzę Wam więcej wstydu.

 

Jacek Drożyński

Jacek Drożyński

Kto się boi pułkownika Mazguły? PiS to wiadomo, ale jak zauważyłem również tak zwana opozycja. Spotkali człowieka, który działa, walczy i jednocześnie nie odnosi z tego żadnych osobistych korzyści. Jest jeszcze jeden powód. Pułkownik został oszkalowany przez PiS jakoby popierał stan wojenny a wręcz nazywany jest jego oprawcą

 



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję