Szukaj w serwisie

×
13 kwietnia 2018

Jurek Owsiak: List do Kai Godek

Jurek Owsiak

Jurek Owsiak

Ponawiam swoją prośbę, abyś choć jeden dzień spędziła z nami w Fundacji WOŚP, przekazując nam swoje doświadczenie jako mamy niepełnosprawnego dziecka, które potrzebuje ogromnej opieki.

 

Witaj Kaja,

Po przeczytaniu bzdur, które na mój temat wypisałaś u siebie na Twitterze, chciałbym Cię zapewnić, że nie czuję urazy, złości, nie pałam żadną chęcią zgłoszenia tej sprawy do sądu, szczerze od serca Ci wybaczam!

Miedzy innymi z jednego powodu, który niech także będzie dla Ciebie prostym przesłaniem – śpij, Kaju, w tej sprawie spokojnie. Praktyka w polskich sądach jest taka, że podobne wypowiedzi, porównujące kogoś do nazistów, morderców, czy przedstawicieli totalitarnej władzy ze wszystkimi najbardziej krwawymi przymiotami przez tą władzę reprezentowanymi, raczej nie są traktowane jako sformułowania, które mogą kogoś urazić lub zepsuć komuś nastrój.

Sam się o tym przekonałem kilkanaście lat temu, kiedy nawet wykorzystanie mojego wizerunku w czapce SS-mana nie wzbudziło najmniejszej refleksji w orzeczeniu sądowym. Bardziej potraktowano to za żart, żarcik, ot taką internetową pogawędkę, niż jakąkolwiek obrazę moich uczuć.

Także widzisz, Kaju - możesz jeszcze do akcji T4 (dla przypomnienia - prowadzona przez nazistowskie Niemcy eksterminacja chorych obywateli) dołożyć bardziej obrazowy przekaz związany z moją osobą. To jest ten ból wieloletniego ignorowania takich zdarzeń, widoczny dziś w postaci panującego w tych sprawach bezprawia.

Rasistowskie hasła, faszystowskie gesty, leśne urodziny „wodza” - to wszystko w ciągu wielu minionych lat stało się elementem niemal beztroskiego dialogu, którym Ty także się posługujesz. Zwłaszcza to porównanie akcji mordowania ludzi chorych z tym, co robi Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, jest dramatyczne, ale raz jeszcze napiszę – szybciej bym Cię przytulił do serca, aby uspokoić Twoje emocje, niż szarpał się w tej sprawie w polskich sądach.

Ponawiam swoją prośbę, abyś choć jeden dzień spędziła z nami w Fundacji WOŚP, przekazując nam swoje doświadczenie jako mamy niepełnosprawnego dziecka, które potrzebuje ogromnej opieki.

Pomożesz nam w podejmowaniu decyzji o pomocy wobec setek dzieci z podobnymi schorzeniami. Spotkasz się tutaj z bardzo miłą atmosferą i myślę, że Tobie i nam takie spotkanie dużo by dało.

Zapraszam także Ciebie na nasz Pol’and’Rock Festival. Może zechcesz podzielić się swoimi doświadczeniami mamy (jako mama Kaja?). Wspaniała, festiwalowa publiczność jest pełna aktywności i chęci działania na rzecz innych ludzi. Ja i nasza Fundacja już od 26 lat przekonujemy ich do tego ze wspaniałym skutkiem, ale zawsze cieszymy się, kiedy kolejny głos wspiera nas w tych działaniach. I powiem Ci, że jak przyjedziesz do nas nasz Najpiękniejszy Festiwal Świata to, co tu dużo gadać, poczujesz wiatr we włosach.

Pracuję tu ze wspaniałym zespołem, a ekipą zajmującą się sprawami medycznymi przede wszystkim dowodzi moja żona. Idąc za Twoim wpisem, można by rzecz, żona nazisty.

Pozdrawiam Ciebie, Kaju, serdecznie. I raz jeszcze – szczerze i od serca wybaczam!

P.S – nie ma dnia żebym nie otrzymał uroczego portretu swojej osoby w najróżniejszej konfiguracji. Na pierwszym „żona nazisty”, przepięknie narysowana przez Anią Węgierską z Czaplinka. A ten drugi to bohaterski portret od dzieci z Przedszkola Magdaleny Jakubiak z Piotrkowa Trybunalskiego.

Jurek Owsiak



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję