Szukaj w serwisie

×
15 września 2018

Andrzej Żukowski: Racja partii, racją stanu – czyli polityka zagraniczna według PiS

Andrzej Żukowski:

Andrzej Żukowski:

PiS nie ma doktryny, ideologii, czy polityki. PiS ma fobie i widzimisię Prezesa, PiS ma paranoje Macierewicza, PiS ma zacięte ambicje i mściwość Ziobry, PiS ma intelekt Suskiego, talent oratorski Krystyny Pawłowicz, erudycję i błyskotliwość Morawieckiego, takt, skromność i wrażliwość Szydło

 

PiS nie rozumie pojęcia "racji stanu" jako absolutnie niepodważalnej i nienegocjowalnej linii politycznej, która- będąc warunkiem istnienia państwa i przetrwania narodu, a także prekursorem jego dobrobytu-musi być PONADPARTYJNA, wspólna dla wszystkich Polaków i wszystkich orientacji politycznych. Wydawałoby się, że nasza historia nauczyła nas jak ważne jest narodowe trwanie i jak potrzebna jest strzegąca go mądra państwowość. Polacy już raz doprowadzili do upadku swojego państwa i zapłacili za to ponad stuleciem niewoli. Przyczyną były te same postawy, które widzimy w Polsce PiSu teraz – sobiepaństwo, egoizm, samowola, arogancja, chciwość – wszystkie okraszone pełną samozadowolenia głupotą.

PiS nie ma doktryny, ideologii, czy polityki. PiS ma fobie i widzimisię Prezesa, PiS ma paranoje Macierewicza, PiS ma zacięte ambicje i mściwość Ziobry, PiS ma intelekt Suskiego, talent oratorski Krystyny Pawłowicz, erudycję i błyskotliwość Morawieckiego, takt, skromność i wrażliwość Szydło, i najlepsze cechy wszystkich swoich partyjnych tuzów – Błaszczaka, Jakiego, Brudzińskiego, Glińskiego, i innych. Oj, zapomniałbym – także ułomną niezłomność i zagadkową mądrość Dudy.

W praktyce politycznej PiSu powiedzieć i zrobić można wszystko, co może przynieść choćby najbardziej doraźne korzyści w oczach elektoratu. Jest to demagogia, która w wykonaniu polityków PiSu ma cechy głupiego ‘chlapania ozorem’, czego najlepszym przykładem są wypowiedzi Pada. Pan Prezes w swoje wygłupy wkłada mniej błazenady, ale więcej egzaltacji, i jest w tym bliższy oracjom Hitlera niż Mussoliniego. Kłopot w tym, że wypowiedzi takich jak PADa w Leżajsku słuchają także obserwatorzy i komentatorzy polityczni krajów Unii.

W ciągu ostatnich trzech lat, jak pijany marynarz, PiS zataczał się od jednego upadku do drugiego - plączą się nogi, plącze się język, plączą się wątki. Podziwiam tutaj siłę i odporność Polski i Polaków, ale w końcu mamy wprawę w przetrwaniu, chociaż zawsze dużo nas kosztują najeźdźcy, okupanci, i zwyczajni durnie, których wysyp najdobitniej ujawnił się po objęciu władzy przez PiS.

Od ‘reformy’ oświaty, która dotknęła kilka roczników polskich uczniów, po ‘nowelizację’ustawy o IPN, która globalnie skompromitowała Polskę, skandaliczną i głupią próbę ‘obalenia’ Tuska, de-facto rozbrojenie WP (w tyjm – aferę ‘Caracali’), gigantyczne premie dla ministrów - błędów, potknięć, i zwykłych wygłupów PiS jest po prostu za dużo, aby je tutaj wymienić. Jednym z bardziej irytujących i embarasujących jest nachalnie wprowadzany kult rodziny Kaczyńskich, ale to akurat będzie najłatwiejsze do naprawienia, i mam nadzieję, że ‘Jarosław, Jarosław’ doczeka tego momentu. Trudniejsza do naprawienia będzie demoralizacja społeczeństwa i pielęgnowany przez rząd PiS rozkwit ksenofobii, szowinizmu, antysemityzmu i schamienia kultury, w tym także parlamentarnej. I tutaj ‘Jarosław, Jarosław’ nie doczeka poprawy, bowiem naprawianie jego wandalizmu politycznego zajmie przynajmniej jedno całe pokolenie.

Ale oprócz błędów i wygłupów, czy nawet zwykłych gaf, PiS ma swoim koncie chamskie przewały, które mają znamiona puczu – czystki w armii, policji i służbach, obsadzanie ‘z klucza partyjnego’ posad w spółkach Skarbu Państwa, bezczelne kumoterstwo, i – rzecz najważniejszą – zamach na ład konstytucyjny państwa, jego pozycję w społeczności międzynarodowej i jej systemie sojuszów i układów, łącznie z miejscem Polski w rodzinie narodów Europy. Polska pod rządami PiS jest skłócona wewnętrznie i międzynarodowo, jesteśmy pośmiewiskiem świata - importujemy śmieci a wycinamy bezcenne puszcze. Spełniła się obelga Chiraca, który opisał Polskę jako ‘osła trojańskiego Europy’.

PiS nadszedł w najgorszym dla Polski momencie – w polityce światowej dokonują się gigantyczne, przełomowe przemiany – wobec słabnących i coraz mniej przewidywalnych Stanów Zjednoczonych, przy wzroście siły i znaczenia Rosji i Chin, poważnych przetasowaniach na Bliskim Wschodzie, Brexicie, i wzroście nacjonalizmów, jedność Europy i miejsce Polski w jednoczącej się Europie mają dla Polski znaczenie strategiczne. Świat z jednobiegunowego zmienia się znowu w wielobiegunowy. Zjednoczona Europa powinna dążyć, by znowu stać się jednym z liczących się ośrodków, jeśli nie mocarstw świata – obok USA, Rosji i Chin. Polska nie może zostać poza takim układem.

Członkostwo w Unii to coś więcej niż pieniądze – to także bycie liczącym się członkiem europejskiej rodziny narodów, udział we wspólnych inicjatywach i programach gospodarczych, naukowych, kulturalnych i sportowych, udział polskiej młodzieży i środowisk naukowych, zawodowych i twórczych w międzynarodowych programach edukacyjnych, stypendiach, grantach i kursach, które obok wiedzy i doświadczenia przynoszą też cenne kontakty i obeznanie ze światem, dostęp do nowości i inspiracji. Członkostwo w Unii Europejskiej to jest wszystko, czym nie jest i czego Polsce nie może dać PiS. Członkostwo w Unii to odrzucenie zaściankowości, ksenofobii i zacofania – wszystkiego, czym jest PiS.

Jest takie znane powiedzenie, że nieobecni nie mają racji – i to najlepiej ilustruje, dlaczego Polska nie może dać wykluczyć się z Unii. Czy chcemy, czy nie, w Unii podejmowane będą decyzje, które będą miały poważny wpływ na cały kontynent, a zatem i Polskę – lepiej zatem będzie, jeżeli przy stole decyzyjnym zasiądą także nasi przedstawiciele.

Zostawiłem na koniec najbardziej oczywiste radości bycia członkiem Unii Europejskiej – możliwość nieograniczonej podróży i pracy, kształcenia się, budowania własnych osobistych kontaktów, osiedlania się we wszystkich krajach członkowskich Unii. Po prostu – bycia Europejczykiem.
Tak więc, rozważając, czy pójść z Unią, czy z PiS – wystarczy przypomnieć jeszcze jedno znane polskie porzekadło: ‘lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć...
*
To smutne, ale chyba nigdy przedtem Polska nie była zabawką i zakładnikiem bardziej nieudolnej i bardziej aroganckiej ekipy rządzącej, która skrajną dupowatość i ogólne dziadostwo potrafiła spleść z dozą zadziwiającego machiawelizmu. Warto jednak zauważyć, że w Polsce praktycznie nie istnieje opozycja parlamentarna, co sprawia, że PiS pomimo wszystkich swoich tragicznych ułomności i błędów, bezkarnie niszczy Polskę.

Andrzej Żukowski



Polub nas na Facebooku, obserwuj na Twitterze


Czytaj więcej o:




Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych na stronie Wszystko o ciasteczkach.

Akceptuję